ta strona być może używa plików cookie, korzystając z niej zgadzasz się na użycie plików cookie — więcej informacji
O jadalności i toksyczności piestrzenicy kasztanowatej (b...
Załóż konto | Edycja konta | Wyloguj się | Zaloguj się
Strona główna | Szukaj | Moderatorzy i Admin
keywords: piestrzenica kasztanowata, Gyromitra esculenta, babie uszy, (A)
Bio-forum.pl » Jaki to grzyb? Mykologia » Kąciki tematyczne » Inne ciekawe wątki historyczne » O jadalności i toksyczności piestrzenicy kasztanowatej (babie uszy) (Coś przypominające mózg ...)
2004.05.15 11:50 #2174
Zmień/Popraw · Usuń7.grs-3.g1.pl
Palcztek , wypowiedź #0
Witam, jestem totalnym laikiem w sprawach grzybów i mam pytanie. Co to są za grzyby, któr są pofałdowane jak ...mózg (pierwsze skojarzenie). Spotkałam ten grzyb tydzień temu na działce, jest to las z przewagą sosny, grzyb był duży, nie przesadzę jak powiem, że "mózg" był większy od piłeczki tenisowej. Kilka dni wczesniej spotkałam na osiedlowym ryneczku babinkę, która miała cały kosz jeszcze okazalszych "mózgów" i chciała je sprzedać. Powiedzcie mi co to może być za grzyb i czy jest jadalny?
2004.05.15 12:02 #2175
Zmień/Popraw · Usuń
Anna Kujawa (Ania) (Ania) , wypowiedź #46
"Mózg" wiosną w sosnach... Jeśli był brązowy (jak kasztany albo czekolada) to najprawdopodobniej jest to piestrzenica kasztanowata. Sprawdź na zdjęciach. Piestrzenica jest trująca jeśli się ją nieumiejętnie przygotuje. Więc nie polecam :-)
2004.05.15 22:04 #2178
Zmień/Popraw · Usuń7.grs-3.g1.pl
Palczatek , wypowiedź #0
Dokładnie, tak to są "moje mózgi". Dzięki za odpowiedź i współczuję klientom babci z osiedlowego ryneczku. :-O) W atlasie jest jako śmiertelnie trujący
2004.05.16 08:22 #2180
Zmień/Popraw · Usuń
Anna Kujawa (Ania) (Ania) , wypowiedź #48
Babcie na ryneczku mogą być osobami jedzącymi piestrzenice od dzieciństwa :-). Pewnie wiedzą, że trzeba je przed zjedzeniem solidnie wygotować i odlać wodę (substancja trująca w piestrzenicach jest rozpuszczalna w wodzie i do tego lotna - więc przy suszeniu też się jej można pozbyć). Ciekawe tylko czy informują o tym kupujacych? Na Litwie piestrzenice nadal są sprzedawane na targach, a w latach 50-tych były sprzedawane na targach w Poznaniu :-)
2004.05.16 13:28 #2182
Zmień/Popraw · Usuń
Paweł Strzelewski (Remkaf) (Remkaf) , wypowiedź #4
Aniu, podpowiedz mi proszę, na ile pewne masz informacje o lotności i rozpuszczalności w wodzie toksyn zawartych w piestrzenicy. Ja znalazłem takie, według których toksyny w w/w nie rozkładają się nawet podczas długiego gotowania (gyromitryna).
Patrz: "Grzyby" Edmund Gardweidner, wyd. Muza 1997
2004.05.16 19:07 #2186
Zmień/Popraw · Usuń
Anna Kujawa (Ania) (Ania) , wypowiedź #49
Pewność informacji nie jest 100% tzn. nie wiem jaki procent substancji toksycznych się ulatnia lub rozpuszcza.
Moje źródła to:
1. Grzywacz A. 1988. Grzyby leśne. "pod wpływem suszenia lub gotowania gyromitryna ulega rozkładowi, mimo tego grzyb ten nie został dopuszczony do obrotu handlowego; sprzedaż na trgowiskach jest zabroniona. Może być stosowany w przetwórstwie przemysłowym i eksportowany w postaci suszu."
2. Starzyńska F., Jacórzyński B. 1989. Grzyby w naszej kuchni. "świeża piestrzenica zawiera trujący kwas helwellowy, który atakuje czerwone ciałka krwi i może powodować groźne zatrucia.... Kwas helwellowy nie rozpuszcza się w ZIMNEJ wodzie, łatwo jednak rozpuszcza się w wodzie gorącej. Można go "wypłukać z grzybów przez ich kilkakrotne obgotowanie we wrzącej wodzie, następnie odlewanie wody i odsączanie grzybów na sicie."
3. Gumińska B., Wojewoda W. 1985. Grzyby i ich oznaczanie. "..należy do grzybów uznawanych kiedyś za "warunkowo jadalne", tzn. do takich, które zawierają substancje trujące, lecz po sparzeniu ich i odlaniu wody mogą być spożywane bez szkody dla zdrowia. Surowe owocniki zawierają śmiertelnie trującą gyromitrynę, która jednak NIE rozpuszcza się całkowicie w gorącej wodzie"
4. Laessoe T., Del Conte A. 1997. Grzyby. Wielka księga. "W niektórych częściach Europy piestrzenica jest jadalna po dokładnym ususzeniu"
5. Gerhardt E. 1995. Przewodnik. Grzyby. "Piestrzenica zawiera truciznę zwaną gyromitryną, która w trakcie gotowania ulega rozkładowi, jednak WYDAJE się, że nawet niewielka jej pozostałość powoduje zatrucia.... Dobrze wysuszone piestrzenice są z reguły nietrujące."
6. Fluck M. Atlas grzybów - oznaczanie, zbiór, użytkowanie. Piestrzenica uchodziła przed niewielu laty za bardzo smaczny grzyb jadalny......Substancja trująca, gyromitryna, ulatnia się jednak PRAWIE całkowicie podczas suszenia owocników. Również kilkakrotne obgotowanie zmniejsza tak znacznie jej zawartość, że POZOSTAJĄ tylko nieznaczne resztki.
7.Burda P.R. 1998. Zatrucia ostre grzybami i roślinami wyższymi. "Czynnikiem toksycznym jest monometylohydrazyna, która obok kwasu helwellowego i prawdopodobnie innych związków, wchodzi w skład substancji zwanej gyromitryną. Zatruciu mozna ulec również przez inhalację"

Tyle źródła. Znam też osobę, która zjadała całkiem spore ilości tego grzyba i żyje, ma się dobrze i wiek też już całkiem poważny osiągnęła. No i ta Litwa. Pani sprzedająca tam grzyby znajomej (na targu) poinformowała ją, że żeby zjeść piestrzenice należy je dwukrotnie obgotować i odlać wodę. Znajoma jednak nie zdecydowała się na zjedzenie. Sama piestrzenic nie jadam, ale kto wie, jakbym od dziecka z babcią zbierała...
Ufff :-))
2004.05.16 22:34 #2192
Zmień/Popraw · Usuń
Paweł Strzelewski (Remkaf) (Remkaf) , wypowiedź #5
O rety, trochę się nastukałaś w klawiaturę. Dziękuję. Ja też znam kilkoro ludzi, którzy jadają piestrzenicę i robią to bez widocznej szkody od wielu lat. Muchomory: twardawego i czerwonawego mnie nie odstraszyły, więc chyba spotkanie z piestrzenicą skończy się dla niej w sosie. Nie wiem tylko, czy w okolicy Częstochowy ktoś je znalazł? :))
2004.05.17 08:34 #2198
Zmień/Popraw · Usuń
Anna Kujawa (Ania) (Ania) , wypowiedź #51
Przed decyzją o jedzeniu jeszcze jedna wiadomość:
- tak jak w innych długo rozwijających się owocnikach, w piestrzenicach rozwijają się i inne grzyby (pleśniowe) i bakterie (gnilne). Często one też mogą dzałać toksycznie.

I jeszcze objawy zatrucia (tak na wszelki wypadek - zawsze jak się zdąży poinformować lekarza i nie będzie musiał zgadywać od czego się cierpi to jest wieksza szansa na ratunek :-): Monometylohydrazyna uszkadza wątrobę i nerki, powoduje hemolizę czerwonych krwinek. Działa również na ośrodkowy układ nerwowy, wywołując w ciężkich zatruciach zaburzenia kordynacji, świadomości i drgawki. Objawy zatrucia zwykle pojawiają sie późno-po wielu godzinach, czasem po kilku dniach.
Trzeba wziąć jeszcze pod uwagę wrażliwość osobniczą na daną toksynę (jednych powala minimalna dawka, innych nie zwali z nóg "końska").
:-)
Te pod żywotnikim z niczym mi się nie kojarzą :-(
2004.05.17 13:25 #2201
Zmień/Popraw · Usuń
Paweł Strzelewski (Remkaf) (Remkaf) , wypowiedź #8
Dziękuję za interesujące informacje o dodatkowych towarzyszach piestrzenicy. Powiedz proszę, czy jest to reguła, czy zależy to od pogody itd.?
2004.05.17 14:08 #2202
Zmień/Popraw · Usuń
Anna Kujawa (Ania) (Ania) , wypowiedź #52
Nie wiem czy jest to reguła (nie zaglądałam do piestrzenic w poszukiwaniu towarzyszy wzrostu), ale jest to informacja często powtarzająca się w atlasach. Dotyczy to praktycznie wszystkich grzybów, których owocniki rozwijają się powoli czyli i piestrzenic i piestrzyc i krążkownic i smardzów. Ale też kupowanych w sklepach pieczarek (!!!) i oczywiście innych grzybów, które nie są świeże.
Nie wiem nic o zależności: "tempo zasiedlania grzyba przez "towarzysza" a temperatura i wilgotność powietrza" :-(
Jeśli już zdecydujesz się na ten (mało rozważny???) krok i zaczniesz zjadać piestrzenice to najbezpieczniej (????) jest zbierać młode owocniki, które krótko wystawiały się na ewentualne zasiedlenie :-))
A następny sos najlepiej za dobry tydzień!!!
2004.05.17 17:12 #2205
Zmień/Popraw · Usuń
Piotr (Piotr) (Piotr) , wypowiedź #53
A ja mam pytanie do tych co już się odważyli piestrzenic spróbować i żyją ;-) - czy ten grzyb jest rzeczywiście taki smaczny? Warto ryzykować?
2004.05.17 17:32 #2206
Zmień/Popraw · Usuń
Anna Kujawa (Ania) (Ania) , wypowiedź #53
Ten mój znajomy, który jadał duże ilości (tak utrzymuje), od kiedy poczytał jakie to "podstępne paskudztwo", to przestał jadać. Mimo, ze mamy w pobliżu "pewne piestrzenicowisko". A mówi, że smaczne :-)
2004.06.17 15:01 #2477
Zmień/Popraw · Usuńnecik.mag.com.pl
Tomek Janiszewski , wypowiedź #0
Monometylohydrazyna w piestrzenicach? Toż to składnik paliwa rakietowego! ;-))))))))
Ale tak naprawdę to wcale nie do śmiechu. Zdarzyło się już parę groźnych zatruć tą substancją.
A porównanie z muchomorem czerwonawym jest tu absolutnie nie na miejscu. Tamte grzyby, mimo "groźnej" nazwy trucizn nie zawierają. Sam nierzadko jadam takie muchomory. Piestrzenic nie polecałbym.
2004.06.17 15:55 #2478
Zmień/Popraw · Usuń
Piotr (Piotr) (Piotr) , wypowiedź #59
Pozwoliłem sobie zacytować fragment artykułu, w którym na temat szkodliwości piestrzenic wypowiada się prof. M. Ławrynowicz, mykolog z Uniwersytetu Łódzkiego:

"Ostatnio na rynku w Łodzi kobieta sprzedawała grzyby, które uznawała za jak najbardziej jadalne i smaczne, czyli piestrzenicę kasztanowatą. Na tym niecnym procederze przydybała ją Straż Miejska, a łódzkie media wszczęły raban.
- Piestrzenica kasztanowata jest dopuszczona do obrotu w Szwecji i Francji - wyjaśnia prof. Ławrynowicz. - Kiedy jeszcze funkcjonowało przedsiębiorstwo "Las", wysyłaliśmy za granicę dużo tych grzybów.
Dodatkowo, niektóre atlasy grzybów nie podają, że piestrzenica jest grzybem choćby niebezpiecznym. Może spowodować ostre zatrucia, ale tylko spożyta w stanie surowym lub nieodpowiednio przyrządzona.
Jak podkreśla prof. Ławrynowicz, piestrzenicę powinno się gotować przez pół godziny, później odlać wodę, przepłukać grzyby i gotować kolejny raz przez 30 minut w umytym garnku. Wtedy rozkładowi ulegają szkodliwe substancje."
2004.06.17 18:13 #2480
Zmień/Popraw · Usuń
Jolanta Kozak (Jolka) (Jolka) , wypowiedź #70
Ja sobie tak myślę, że Pan Profesor Ławrynowicz jest na pewno bardzo mądrym i szanowanym człowiekiem, ale jakbym miała gotować grzyba przez pół godziny, odlać wodę i jeszcze raz gotować pół godziny - to chyba lepiej od razu zjeść trociny, albo inny papier, bo smak ten sam a roboty mniej i nie kosztuje...
2004.06.17 19:33 #2481
Zmień/Popraw · Usuń
Piotr (Piotr) (Piotr) , wypowiedź #60
Na wsiach często przyrządza się grzyby w ten sposób, tzn. najpierw zagotowywuje, odlewa wodę i dopiero później robi z nich smażonkę, kotlety, pierogi itp. Podejrzewam że właśnie dzięki temu gotowaniu bezkarnie jedzono piestrzenice i olszówki. A co do piestrzenic to jestem ostrożny i nie wierzę w słowo pisane tak że nie odważyłem się spróbować :).
2004.12.11 21:06 #9545
Zmień/Popraw · Usuńip-140-34.zax.pl
bercik , wypowiedź #0
na wsi bardzo duzo ludzi je te grzyby,jednak czasami zdazaja sie zatrucia,a nawet w rodzinnych okolicach zdarzylo sie smiertelne.99,9% sie nie otrujesz jak dobrze przyrzadzisz!!ale zawsze jest to male ryzyko,mysle ze w malych ilosciach mozna sprobowac,bo sa to smaczne grzyby.Nie mozna ich smazyc razem z cebula i lepiej po nich nic nie pic:)
2004.12.11 22:52 #9547
Zmień/Popraw · Usuń
Marek Snowarski (admin) , wypowiedź #501
Dla dobra etnografii bercik - w jakiej części Polski, regionie, je się je na wsi?
2004.12.12 19:04 #9589
Zmień/Popraw · Usuńip-140-34.zax.pl
bercik , wypowiedź #0
na mazowszu,sa tam uwazane za przysmak:).okolice lowicza,skierniewic,sochaczewa.ale pewno na calym mazowszu sie je zbiera,chociaz teraz mniej osob je zbiera niz kiedys,w niektorych okolicach podobno powymieraly.Ale na pewno zbiera sie ich wiecej niz smardzow,a niektorzy jak im pokazywalem smardze w atlasie powiedzieli ze to pewno jakies trujace:).Ja juz jestem umowiony i nawet specjalnie biore urlop zeby je jechac zbierac,jak sie nie otruje to napisze:)))))
2004.12.12 20:06 #9595
Zmień/Popraw · Usuńntwklan-81-219-164-113.devs.futuro.pl
Piotr__ , wypowiedź #0
Ja zbierających piestrzenice widziałem w łódzkim i dawnym sieradzkim (nie wiem czy te rejony też się jeszcze do mazowsza zaliczają).
2004.12.12 20:24 #9599
Zmień/Popraw · Usuń
Jolanta Kozak (jolka) , wypowiedź #802
W okolicach Zawichostu, koło Sandomierza.
2005.04.23 21:22 #13354
Zmień/Popraw · Usuńhipernet50.brda.net
zielony , wypowiedź #0
Dziś udało mi się zebrać ładną miseczke piestrzenic - las w okolicach Bydgoszczy.
Ciotka twierdziła że to smardze i że napewno nie są pod ochroną. Wyprostował mnie Marek z grzyby.pl.
Marku jeszcze raz wielkie dzięki.
To ja zostane przy tych grzybkach które znam, pozostałe będę tylko podziwiał.
2005.04.24 10:39 #13360
Zmień/Popraw · Usuń
Elmira Brzozowska (elma) , wypowiedź #415
"Zielony" - bardzo słuszny wniosek!!!

Zostań przy tych grzybach, które znasz!!!!!!!!!!!!
2005.04.24 19:55 #13366
Zmień/Popraw · Usuń
Jolanta Kozak (jolka) , wypowiedź #1221
Mam przed sobą książkę Grzyby znane i mniej znane - Aurel Dermek. Tam są trzy grzyby:
Gyromitra esculenta - trująca
Neogyromitra fastigiata -jadalna i smaczna
Neogyromitra gigas syn.Gyromitra gigas - dobry grzyb jadalny.
Co znawcy na to? Czy może chodzi o to, że są zbierane różne piestrzenice, a pomyłkowo po prostu traktowane są jako jeden grzyb trujący? Ja nie znam piestrzenic na tyle, żeby zaryzykować zjedzenie.
2005.04.26 14:29 #13385
Zmień/Popraw · Usuńkinga.zax.pl
bobr , wypowiedź #0
juz sie powoli zaczyna sezon na piestrzenice.czy mozna kategorycznie stwierdzic jadolnosc lub niejadalnosc piestrzenicy kasztanowatej i piestrzenicy olbrzymiej??
i
2005.04.26 15:19 #13386
Zmień/Popraw · Usuń
Marek Snowarski (marek) , wypowiedź #334
Jednozdaniowa odpowiedź prosta:
"żadna piestrzenica nie jest jadalna - można się ciężko a nawet śmiertelnie zatruć"


Bardziej złożona odpowiedź jest w dyskusji powyżej.
Że piestrzenicą kasztanowatą (Gyromitra esculenta) można się w pewnych warunkach ciężko lub śmiertelnie zatruć.
Wydaje się, że być może inne pokrewne gatunki piestrzenic (inne niż piestrzenica kasztanowata (Gyromitra esculenta) są jadalne bezproblematycznie, ale kto zaręczy? - ponadto bez mikroskopu pewnie się ich nie rozróżni.
2005.05.03 16:36 #13518
Zmień/Popraw · Usuń
tomasz polanski (bercik) , wypowiedź #26
ja wlasnie wrocilem ze wsi,przez trzy dni jadlem piestrzenice i nic mi sie nie stalo.
2005.05.03 16:58 #13520
Zmień/Popraw · Usuń
Anna Kujawa (ania) , wypowiedź #1135
Dobre były?
Jak przyrządzane?
2005.05.06 18:40 #13677
Zmień/Popraw · Usuń
tomasz polanski (bercik) , wypowiedź #28
smak grzybowy,nawet smaczne,przy gotowaniu bardzo ladny zapach.trzeba gotowac z 20 minut odlac wode a potem sprzacy wrzatkiem.i na patelnie.podobno ze nie mozna smazyc z cebula
2008.04.11 21:02 #96838
Zmień/Popraw · Usuń
Jakub Słowik (slova) na forum od listopada 2007, wypowiedź #38
dzisiaj własnie znalazłem piestrzenicę, a nawet dwie, ale nie wiedziałem co to jest, zerwałem z pniaka i zaniosłem do domu, by zasuszyć i umieścić w gablocie ze szkodliwymi grzybami. Oczywiście, powąchałem grzyba i teraz nie wiem, czy od samego wąchania można się jakoś zatruć, bo czytałem, że owa trująca substancja jest lotna. czuje się raczej dobrze, ale chciałbym po prostu wiedzieć.
i
2008.09.21 17:41 #115005
Zmień/Popraw · Usuń
Dominik Mowczko (natas) na forum od października 2005, wypowiedź #114
znalazlem w piwnicy taka oto puszke z piestrzenicami przywieziona kilka lat temu ze Szwecji. jadlem i zyje. nie wiem tylko jak robione sa te grzyby bo nie znam szwedzkiego. moze ktos przetlumaczy?:)





i
2008.09.22 07:49 #115082
Zmień/Popraw · Usuń
rapatang na forum od grudnia 2005, wypowiedź #298
Murklor - piestrzenice
Murkla - piestrzenica

Stenmurkla - gyromitra esculenta

ciekawostka ze szwedzkiego

i z translatorem

MURKLOR

Inom murkelsläktet terfinns flera delikata matsvampar som toppmurkla och stenmurkla.
Färska murklor är giftiga och ste antingen förvällas eller torkas för att giftet skall elimineras.
Torkade musslor kan ibland vara överdragna med en tunn vit hinna av sporer. Denna hinna är helt ofarlig
och kan avlägnas genom murklorna sköljs i vatten.


MOREL

Murkelsläktet znaleźć w ciągu kilku pysznych grzybów jadalnych, takich jak toppmurkla i stenmurkla.
Świeże Morel jest toksyczny i musi albo sparzyć na suszona lub trucizny, które mają być wyeliminowane.
Suszone małże mogą czasami być pokryte cienką warstwą zarodników biały.
Ten film jest zupełnie nieszkodliwe i mogą być usunięte przez Morel myte w wodzie.
2010.07.08 01:44 #168293
Zmień/Popraw · Usuń
Anna Organiściak (aorg1961) na forum od lipca 2010, wypowiedź #28
hmmm, nie wiem, moi znajomi od dziecka je zbierają i jedzą w jajecznicy, mrożą (!!!) i suszą, zawsze czekają na pierwsze "babie uszy", nigdy się nie odważyłam spróbować .... i żyję ;)

Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?
Wypowiedź:
Użytkownik: Jak wysłać wypowiedź:
Wysyłanie wypowiedzi w tym dziale wymaga założenia konta.
Maksymalna dopuszczalna waga obrazka to ok. 150kb a jego szerokość to max. 800 pikseli.
Hasło:
Opcje: Włącz kody HTML w wypowiedzi
Automatycznie aktywuj adresy WWW (URL) w wypowiedzi
Akcja: