|
Gwiazdosze - Geastrum striatum-pectinatum :)
|
Załóż konto |
Edycja konta |
Wyloguj się |
Zaloguj się
Strona główna | Szukaj | Moderatorzy i Admin |
|
Bio-forum.pl »
Jaki to grzyb? Mykologia »
Kąciki tematyczne »
Gwiazdosze (Geastrum) - na co zwrócić uwagę »
Gwiazdosze - Geastrum striatum-pectinatum :)
|
|
|
Marek Snowarski
(marek)
, wypowiedź #283
Będzie sporo obrazków.
Najpierw obrazki. Proszę o cierpliwość. Jak już wszystkie umieszczę to będę siał ferment. Po kolei. Miałem znalezisko (trzy stare owocniki - 010929-13 i młody egzemplarz w tym samym miejscu 010929-13A) które początkowo oznaczyłem jako Geastrum pectinatum. Po Breitenbachu sugerując się silnymi brodawkami na zarodnikach, trudną do interpretacji apofizą (o czym dalej w części fermentacyjnej :) ) i przez bład w skalowaniu wyszły mi b. duże zarodniki. fot. 010929-15 (zbiór 010929-13) Trzy stare owocniki fot. 010929-16 (zbiór 010929-13A} Młody owocnik z tego samego miejsca co poprzednie. Siedlisko to pobocze drogi w lesie, na piasku, w pobliżu świerki/sosny/dęby. Niedawno weryfikowałem skalowanie mikrometru i wyszły mi jednak mniejsze rozmiary - _średnio_ 4.4 mikrometra w porywach do 5. Tym {Rudnicka-Jezierska} oraz kolekcja Ani się sugerując doszedłem do wniosku że to raczej Geastrum striatum. Ale nieco póżniej sprawdziwszy wszystkie swoje kolekcje "striatum-pestinatum" i okazało się, że mają one równo 4.3-4.5 mikrometra _średnio_ średnicy i tak samo wyglądające zarodniki. Ani Kujawy raczej niewątpliwe G. striatum mają też 4.5-5.5 mikrometra średnicy wg. jej pomiaru. Patrząc po różnych źródłach rozmiary zarodników są podawane tak, chcialo by się rzecz, niedbale, że niesposób uznać tego za cechę różnicującą striatum-pectinatum. Innych cech różnicujących mikroskopowo też nie ma. Zarodniki we wszystkich trzech moich znaleziskach (trzecie pokażę później) wyglądają tak samo: fot. 050317-0841 zbiór 010929-13; zarodniki w wodzie, obj. x100 z imersją Pozostają w zasadzie jako cechy diagnostyczne tylko cechy makro: - apofiza u striatum - kanciasta, skierowana w dół, "apofiza w postaci charakterystycznego wałeczkowatego zgrubienia o ostrej krawędzi skierowanej w dół tworzącego rodzaj kołnierza wokół szczytu szyjki" {Rudnicka-Jezierska} u pectinatum "szeroka, bez mączystego nalotu, często promieniście pomarszczona, jak karbowana" {Rudnicka-Jezierska} i uwaga! "szyjka u podstawy bywa otoczona otoczona zgrubieniem będącym częścią wartwy mięsistej [tj. wewnętrznej strony osłony zewnętrznej - ramion gwiazdy]" {Rudnicka-Jezierska} i tu jest podstawowa zagadka, o czym z obrazkami poniżej - kształt główki (endoperydium) striatum zwykle spłaszczone, pectinatum zwykle kuliste, - rozmiar - striatum nieco mniejsze niz pectinatum Zaraz będą obrazki detali. (wiadomość edytowana przez marek 21.Marca.2005) |
|
|
Marek Snowarski
(marek)
, wypowiedź #284
W 2004 Ania Kujawa znalazła gwiazdosze, które dla naszych rozważań mogą chyba służyć za "striatum odniesienia".
To fotki (Krzystofa Kujawy) z tego znaleziska: fot. kk-DSCF1209 dojrzały fot. kk-DSCF1209_1 detal dojrzałego fot. kk-DSCF1221 stary fot. kk-DSCF1221_1 detal starego fot. kk-DSCF1223 pokrzywdzony przez los fot. kk-DSCF1228 inny ciekawy detal To co szczególnie ciekawi to kryza u podstawy trzonu - w opisach dla striatum, które mam nie wspominają o tym. Zadziwiające. (wiadomość edytowana przez marek 22.Marca.2005) |
|
|
Marek Snowarski
(marek)
, wypowiedź #285
Napięcie rośnie :)
Teraz fotki - zbliżenia - z moich zbiorów z pierwszej wiadomości w tym wątku: fot. 010929-15=b, 010929-15=c, 010929-15=d - "główki" trzech starszawych - ważna uwagi - ślimaki "obrabiały" ramiona gwiazdy, mogły to i owo zdjeść :) To samo po wyschnięciu, w zielniku: fot. 050228-0796, 050228-0797, 050228-0798 I endoperydium młodego owocnika (010929-13A): fot. 010929-16=b (w lesie), 050228-0793 (po 4 latach w zielniku} Hm. |
|
|
Marek Snowarski
(marek)
, wypowiedź #286
Teraz nowy zbiór (020921-13) z serii striatum-pectinatum.
Rok później. Na wapieniu. Pobocze drogi leśniej, jeden owocnik stary i wysuszony, warstwa mięsista ramion odpadła, glony się zagnieździły - w pobliżu sosna/buk. fot. 020921-3388 bezpośrednio po znalezieniu fot. 020921-3389 endoperydium po znalezieniu - zwracam uwagę na smętne resztki kryzy u podstawy szyjki endoperydium fot. 050317-0800 spód endoperydium po 3 latach w zielniku Zarodniki _identyczne_ rozmiarami (i wyglądem) jak dla poprzednich moich znalezisk. fot. 050317-0836 striatum czy pectinatum ? |
|
|
Marek Snowarski
(marek)
, wypowiedź #287
No i teraz jestem ździebko zagubiony. Czy moje byłe pectinatum, teraz striatum, jednak powinny być pectinatum?
Szczególnie potrzebny byłby głos osób z "praktyką w gwiazdoszach". Wydaje się że znajomość dynamika zmian wylądu (i zakresu zmienności) czyli opatrzenie, dużo tu by dało. Polecam jeszcze zajrzeć na strony 400, 401 w Houby (Hagara, Antonin, Baier) i np. na takie fotki pectinatum (o ile to są pectinatum :) ) http://www.mykonet.ch/images/geastrum.htm http://www.myra.nu/jordstjarnor.html http://www.uoguelph.ca/~gbarron/MISC2003/geastpec.htm http://park16.wakwak.com/~fungi/ajiwai_kinoko/kohukikurotsuchigaki.htm A może pectinatum to po prostu stare striatum, że użyję prowokacji :) Dla chętnych - strona z kluczem do gwiazdoszy w atlasie została uzupełniona - można się pobawić: http://www.grzyby.pl/gatunki/Geastrum.htm To narazie wszystko z mojej strony. |
|
Anna Kujawa
(ania)
, wypowiedź #1043
Marku - mam pytanie czy ogladałeś zarodniki tego egzemplarza na zdjęciu 050228-0798?? z tą ostrą apofizą? Widzę różnicę w zarodnikach pomiędzy moimi "striatum", a Twoimi. Moje mają niższe (bardzo wyraźnie) brodawki. Różnice makroskopowe są też wyraźne. U G. striatum ta ostra apofiza zostaje na suchych, nawet ubiegłorocznych owocnikach. Jest bardzo wyraźna i trwała. Twoje gwiazdosze to, według mnie, G. pectinatum. Niepokoi mnie tylko ten owocnik -0798. Zerknij na jego zarodniki. (wiadomość edytowana przez Ania 22.Marca.2005) |
|
|
|
Marek Snowarski
(marek)
, wypowiedź #288
Dzisiaj po południu sprawdzę z którego owocnika mam zdjęcia zarodników. W razie czego dorobię zarodniki z 0798.
Jak dojdą Twoje gwiazdosze zrobię też fotki ich zarodników (i kondycji wyschniętych) i porównamy. Mnie nie tyle intryguje ostra apofiza (może to deformacja przy wysychaniu), co resztki włóknisto-mączyste na spodniej stronie główek ze znalezisk 010929-13, 13A (trzy stare, jeden młody z początku tego wątku), wg. Rudnickiej-Jezierskiej -u G. pectinatum "apofiza szeroka, bez mączystego nalotu". Prawda to czy fałsz? :) (wiadomość edytowana przez marek 22.Marca.2005) |
|
Anna Kujawa
(ania)
, wypowiedź #1045
Dla mnie mączysty nalot to take coś jak u striatum na zdjęciach Krzyśka - endoperidium jest jakby całe posypane mąką. U pectinatum (tego Twojego) apofiza jest bez mączystego nalotu, natomiast te resztki to pokrycie młodego endoperidium. U striatum tez jest ono o wiele słabiej rozwinięte - tylko u podstawy endoperidium i bardzo szybko zanika. Endoperidium jest prawe łyse od maleńkości. A u pectinatum widzę, że początkowo jest całe kosmkowate i te resztki na szyjce to według mnie pozostałości po tych włókienkach.
|
|
|
|
Marek Snowarski
(marek)
, wypowiedź #289
Aniu - Twoje striatum doszły. Oglądnąłem je, jak i zarodniki i jest już dla mnie wszystko jasne.
Wszystkie moje (łacznie z tym z 0798 - sprawdzilem, sfotografowałem) to nie-striatum, czyli pozostaje G. pectinatum. Różnice są zdecydowane, wyraźne, niewątpliwe, w brodawkach zarodników - pectinatum ma grube i długie, striatum ma grube ale krótkie. To powinno być w diagnozach! i jako cecha kluczowa w kluczu. Diagnozy powinny traktować mniej enigmatycznie kwestię "dodatków" w okolicy góry i dołu szyjki u G. pectinatum. Że mogą przypominać apofizę ale są nietrwałe. A przynajmniej powinna być bardziej idiotoodporna :) definicja apofizy - że to część endoperydium, jej włóknistej, trwałej części i apofiza może być na różnych etapach rozwoju w róznym stopniu i w różny sposób okryta stosunkowo nietrwałą częścią mięsistą osłon. Np. w formie kryzy (kołnierza "dolnego i górnego" - w górze lub dole szyjki), obrączki. Trochę to wygląda na to, że diagnozy opierają się głównie na eksykatach, może stąd tak niewiele i niejednoznacznych informacji o "cechach rozwojowych". Kołnierzyki widoczne na moich G. pectinatum pewnie pochodzą z części mięsistej. Na fot. 010929-16=b u młodego owocnika obejmuje ono całą szyjkę, po wysuszeniu jej rozerwane resztki zostają przy podstawie szyjki (fot. 050228-0793). Na starych egzemplarzach (fot. 010929-15) znajdują się one w górnym odcinku szyjki, pod endoperydium (co początkowo brałem za apofizę), po wyschnięciu znajdują się w formie obrączki w połowie i w górnym odcinku szyjki (fot. 050228-0796, 050228-0797, 050228-0798). A u bardzo starego 020921-3388 jej pojedyncze włókna leżą u podstawy szyjki. Co do podnoszonego karbowania apofizy G. pectinatum to jeśli przyjąć spód endoperydium za apofizę to jest ona karbowana u wyschniętych egzemplarzy jedynie w przypadku 050228-0796 (wyraźnie) i 050317-0800 (nieznacznie). Więcej z obrazkami zarodników i suchych G. striatum od Ani jak znajdę trochę czasu - może jutro. Twoje gwiazdosze Ani trafiły narazie do kwarantanny do zamrażarki - potem trafią wszystkie pod mikroskop, jeszcze raz dzięki. |
|
Anna Kujawa
(ania)
, wypowiedź #1049
O tych brodawkach na zarodnikach jest enigmatycznie w opisie. A faktycznie różnice są po prostu bardzo widoczne.
Marku, a może by tak teraz przyjrzeć się trzem następnym? Gwiazdoszowi uwieńczonemu (G. coronatum), rudawemu (G. rufescens) i frędzelkowatemu (G. fimbriatum). Co Ty na to? |
|
|
|
Marek Snowarski
(marek)
, wypowiedź #292
Demonstracja różnic w zarodnikach.
Zarodniki G. pectinatum: fot. 050317-0841 zbiór 010929-13; zarodniki w wodzie, obj. x100 z imersją Zarodniki G. striatum: fot. 865-864; w wodzie, obj. x100 z imersją Jak widać różnica dotyczy urzeźbienia. G. pectinatum ma brodawki cylindryczne (prostokątne w przekroju - z prosto uciętym wierzchołkiem), często w środku lub w dolnej cżęści nieco zwężone - dobrze jest to też pokazane na stronie tego gatunku na www.grzyby.pl. G. striatum ma brodawki guzkowate, niższe o szczycie zaokrąglonym. Różnice w rozmiarze zarodników też są ale niewielkie. Zarodniki G. pectinatum (nie licząc brodawek) są średnio o kilka dziesiątych mikrometra większe. G. striatum od Ani Kujawy mają średnio 4.2 mikrometra średnicy. Moje G. pectinatum ze średnimi 4.4 - 4.7 dla różnych preparatów. Różnice w urzeźbieniu zarodników, tak opisane, wydają się jednoznaczne do interpretacji. Różnice makroskopowe dotyczą apofizy i "kołnierzyków" są dość trudne do precyzyjnego opisu ale dość łatwe do pokazania, co będzie w kolejnym Wielkim Poście jutro :) ---- p.s. Aniu, pozostałe przesłane przez Ciebie gwiazdosze obfotografuję, z zarodnikami, po kwarantannie ale to już bezpośrednio do atlasu bo nie budzą wątpliwości. Dla forum mam ciekawsze zagadki w liczbie kilkunastu w kolejce. Będzie też (po świętach) konkluzja odnośnie wątku z cystydowo-bezcystydową Entolom porphyrophaum (bo to jednak ona, zgadzam się - dzięki za konsultacje i obejrzenie eksykatu) ale mam jeszcze zamiar pokazać na fotkach te cystydy :) |
|
|
Marek Snowarski
(marek)
, wypowiedź #294
I na ostatek trwałość "elementów wokół szyjki" przy wysychaniu.
Poniżej seria zdjęć gwiazdosza grzebieniastego (Geastrum pectinatum) parami zdjęcia tego samego egzemplarza "na świeżo" i po wysuszeniu ![]() fot. 010929-15=b, 0796 ![]() fot. 010929-15=c, 0797 ![]() fot. 010929-15=d, 0798 ![]() fot. 010929-16=b, 050228-0793 O ile na świeżych G. pectinatum można, przy braku opatrzenia, brać "włóknisty kołnierzyk" za apofizę to u suchych zostają z niego splątane włókienka. A teraz zdjęcia apofizy i szyjki u wysuszonych gwiazdoszy prążkowanych (Geastrum striatum): fot. 050322-0872 fot. 050322-0870 fot. 050322-0871 U gwiazdoszy prążkowanych apofiza zachowuje swoją formę po wysuszeniu, jest tylko nieco skurczona. I to byłoby na tyle z mojej strony jeśli chodzi o te dwa gwiazdosze. |
| Strona główna · Ostatnia doba · Ostatni tydzień · Układ drzewa · Szukaj · Pomoc/Dokumentacja · O programie | Administracja |