|
Co można zrobić z czernidłaka?
|
Załóż konto |
Edycja konta |
Wyloguj się |
Zaloguj się
Strona główna | Szukaj | Moderatorzy i Admin |
|
mniamek
, wypowiedź #0
vide:wątek
Pozdrawiam. |
|
|
Ada Stawska
, wypowiedź #0
Podobno z czernidlaków można robić wszystko.
Jedno jest pewne nie można do nich pić alkoholu, bo zawierają substancje które w połączeniu z wódką wywołują silne zatrucie. Coś jak naturalny esperal. Właściwie to silne zatrucie to raczej nieprzyjemne objawy i nie ma długotrwałych skutków ubocznych. Jedna znajoma czarownica używa czernidlaków w terapii antyalkoholowej i ma duże sukcesy. Podając czernidlaki wraz z innymi grzybami w potrawce wywołuj reakcje jak u psa Pawłowa. Delikwent nie chce po pewnym czasie ani grzybów, ani alkoholu. A w każdym bądź razie rzadziej. |
|
|
Jolanta Kozak JOLKA
, wypowiedź #0
Jeżeli chodzi o czernidlaka kołpakowatego - nie wchodzi on w interakcje z alkoholem. Ja jadam tego grzyba, jak flaczki.Podduszone z cebulką. Na rosole, z ugotowaną marcheweczką plus zasmażka na masełku i oczywiscie: imbir,pieprz i dużo majeranku. Tak samo robi się kanie. Pycha!
|
|
|
Tomek Janiszewski
, wypowiedź #0
Takie "psie grzyby" ;-) (nic na to nie poradzę że tak się potocznie nazywają) znalazłem w dużej ilości w Lasach Chojnowskich w ub. niedzielę.
Dotąd jadałem je gotowane, tym razem obtoczyłem je w mące i usmażyłem. Smakowały zdecydowanie lepiej. Tyle że "schaboszczaka" nie da się z nich zrobić z powodów "geometrycznych". Trzeba rozłupać kapelusze na wąskie paski. Cennym też dla mnie spostrzeżeniem było to że przetrwały 1 dobę przechowywania w lodówce. Tylko jeden sczerniał na końcach blaszek. Pozdrawiam Tomek Janiszewski |
|
|
Jolanta Kozak
(jolka)
na forum od 04-2004, wypowiedź #325
I tego zczerniałego już nie należy jeść.
|
|
|
Tomek Janiszewski
, wypowiedź #0
Wiem, wyrzuciłem go w krzaczki na trawniku. Może coś tam wyrośnie za rok? ;-)
|
|
|
Bogusław Mazurek
(bogdan)
na forum od 07-2004, wypowiedź #168
Czy to zczernienie na końcu blaszek u jadalnych czernidłaków jest podyktowane względami estetyczno-smakowymi czy też raczej sensacjami żołądkowymi? - (nie mówię oczywiście o tych już rozpływających się).
|
|
|
Mirosław Zemła
(mirek)
na forum od 10-2004, wypowiedź #1
Czernidłak jest super w occie !
Polecam - jem od wielu lat. Smacznego |
|
|
Bogusław Mazurek
(bogdan)
na forum od 07-2004, wypowiedź #327
HODUJCIE CZERNIDŁAKI KOŁPAKOWATE !!!
Dwa lata temu zapomniało mi się o paru czernidłakach, gdy wyjąłem je z lodówki miałem w woreczku przecudnej jakości czernidło do butów. Jednak rozrzuciłem to "czernidło" w na łączce w opuszczonym ogrodzie. Rok temu było 3-4 sztuki. Zostawiłem w spokoju :-) Wczoraj przeżyłem szok. Ponad setka pięnych młodziutkich owocników :-))) Tak wyglądają po wstępnym przygotowaniu do marynowania Nigdy ich nie marynowałem, więc postąpiłem w trojaki sposób: - część leciutko obgotowana, - część tylko sparzona, - część na surowo Acha, kilkanaście lekko "podczerniałych" po lekkim obgotowaniu też zamarynowałem, w ramach doświadczeń kulinarno-zdrowotnych. Już po obgotowaniu, te podczerniałe były całkiem niezłe w smaku :-) Tak wyglądają po wstępnym przygotowaniu do marynowania
|
|
|
Jolanta Kozak
(jolka)
na forum od 04-2004, wypowiedź #395
Na pewno spróbuję. Sama na to nie wpadłam.
:-o |
|
|
Maciej Malec
(maciej_m)
na forum od 09-2004, wypowiedź #67
Cieszcie się, bo mi nie pozwalają ich jeść. :-(((
|
|
|
Piotr Perz
(pimpek)
na forum od 08-2002, wypowiedź #537
Maćku, czemu Ci nie pozwalają?
Bogdan! Dzisiaj we Wrocławiu, na ul. Karmelkowej zaraz za kościołem przy drodze znalazłem kilkadziesiąt czernidłaków (kołpakowatych). Nie bacząc na zatrzymujących się przechodniów, którzy gapili się na mnie jak na narkomana - zatrzymałem się na poboczu na awaryjnych i zerwałem wszystkie, które się jeszcze nie rozpływały do woreczka. W związku z tym mam do Ciebie, jako do uznanego hodowcy czernidłaków pytanie :) Czy jest to dobry materiał na rozsianie po ogródku? Czy w tych małych będą wartościowe zarodniki? Czy rzucić je tak-o, czy poczekac aż się rozpłyną, rozmieszać z wodą i podlać ogródek? |
|
|
Maciej Malec
(maciej_m)
na forum od 09-2004, wypowiedź #143
Moja mama zgadza się na purchawki, gąsówki, opieńki, twardzioszki przydrożne, jednak mówi, że czernidłaków nie będę jadł. Nie rozumiem...
|
|
|
Anna Kujawa
(ania)
na forum od 05-2003, wypowiedź #522
Pimpek! Na Karmelkowej??? Łaziłeś wczoraj po ścieżkach mojego dzieciństwa :-))))
Z tych czernidłaków masz już pełnowartościowe, dojrzałe zarodnki :-) |
|
|
Piotr Perz
(pimpek)
na forum od 08-2002, wypowiedź #540
No widzisz? Wracałem z Mokronoskiej a tu taaaaaaakie czernidłaki! :) Pewnie na karmelku podrosły, he he he.
|
|
|
Anna Kujawa
(ania)
na forum od 05-2003, wypowiedź #532
I Czekoladową wyjeżdżałeś do swojego Kłodzka???
Pamiętam Czekoladową brukowaną, z czasów gdy samochód był na niej wydarzeniem :-))) Adminie, zaraz przestanę uprawiać prywatę i zaśmiecać forum wspomnieniami z dzieciństwa :-))) |
|
|
Piotr Perz
(pimpek)
na forum od 08-2002, wypowiedź #541
Nadal jest brukowana, z tak podniesionymi krawężnikami, że w kałużach mogą żyć karpie.
Z wroc. pojechałem na Mokronoską i przez czekoladową wracałem do K-ka. Tak mi było wygodniej. Czernidłaki są już pokrojene na kawałeczki i rozsiane po ogródku. |
|
|
Anna Kujawa
(ania)
na forum od 05-2003, wypowiedź #534
To napisz jakby w przyszłym roku coś urosło z tego "siania" :-))
|
|
|
Piotr Perz
(pimpek)
na forum od 08-2002, wypowiedź #544
Nie "jakby", tylo "ile" :) Trzeba być optymistą :) Skoro Bogdanowi rosną setki a może nawet tysiące (a co!) to czemu mi ma nie urosnąć choć kilka? Mam nadzieję tylko, że nie jest za późno na zasianie czernidłaków. W każdym razie jutro jeszcze raz podskoczę na Karmelkową i jeśli wyrosły jakieś kolejne to je też zerwę. Tym razem tak jak pisałem wcześniej chyba poczekam aż się rozpłyną, rozmieszam z wodą i podleję ogródek.
No i już wyobrażam sobie jak udaję głupka, gdy moja mama będzie mnie pytać, czy mam coś z tym wspólnego :) |
|
|
Jolanta Kozak
(jolka)
na forum od 04-2004, wypowiedź #571
Zrób tak, zrób! To jest pyszne. Jak nie będziesz mógł tego przejeść, my z Anią Ci pomożemy. Zrobimy flaczki, usmażymy, zrobimy zupkę, a Ty tylko umarynujesz!
Potem wypijemy dobrego domowego winka, lub naleweczki (np.orzechówki) i nic nam nie będzie. Prawda Aniu? |
|
|
Anna Kujawa
(ania)
na forum od 05-2003, wypowiedź #540
Nic a nic :-))) Tylko nieco weselej niż bez naleweczki (że z zielonych włoskich orzechów??? taka?). Zmykam do domku, jutro popiszę o innych grzybkach, bo teraz padam na nos :-))
|
|
|
Jolanta Kozak
(jolka)
na forum od 04-2004, wypowiedź #574
Z zielonych, włoskich. TAAAAKA!!!
Dobranoc. |
|
|
Bogusław Mazurek
(bogdan)
na forum od 07-2004, wypowiedź #530
PIMPEEEEK !!!
Baaaaardzo przepraszam :-((( Dopiero teraz zajrzałem do tego wątku, nie wiem jak to możliwe :-( Nie wiedziałem nawet, że naciąłeś czernidłaków i jakieś dwie godziny temu wysłałem Ci maila o ich nowym pojawie. Moje, te które tak obrodziły po dwóch latach były zapomnianą, płynącą mazią z lodówki, wyrzuconną na trawe w opuszczonym ogrodzie i na trawę pod wierzbami płaczącymi koło bloku :-) Pimpek. Jeszcze raz przepraszam za brak odzewu na Twoje pytanie z 25 października :-((( |
|
|
M.D
(lili)
na forum od 09-2004, wypowiedź #2
Witam serdecznie.
Dość długo tutaj nie zaglądałam, miałam kłopoty z kompem :-( No i proszę szok, około dwóch tygodni temu,w okolicach Puszczykowa k/Poznania, nazbierałam sporo KANI,ale o wiele więcej było CZERNIDŁAKÓW! Nie zbierałam ich z czystej niewiedzy :-((( ~a tyle smakowitości można z nich zrobić~ Pozdrawiam i już czekam na następny sezon :-))) |
|
|
rydz_kania_i_bania
, wypowiedź #0
Smażę to jak kanie, pije pod to wódkę (nawet dziś) i szlag mnie przez lat 11 (odkąd oficjalnie mogę to z wódką łączyć) nie trafił.
Dla ostrożnych i przestrachów - nie popijać, tak na początek, a potem :) .. to już z górki. |
|
|
Grazyna
, wypowiedź #0
Dopiero dzisiaj dowiedziałam się , że mój ulubiony grzyb ( z Czasów dzieciństwa )nazywany jest w Polsce
CZERNIDŁAKIEM.Ja je znam pod nazwą PRZYDROŻEC. Przysmażone na maśle z odrobiną soli , pieprzu,magi, i słodkiej śmietany są niebiańską potrawą Dzięki za typ o hodowaniu.Spróbuję . |
|
|
rapatang
na forum od grudnia 2005, wypowiedź #38
czernidłaki, zawsze chcialem zjesc nawet ostatnio znalazlem ich spora kupke kilkanascie sztuk, ale juz (o kilka godzin za starych) niestety
Kiedys myslalem ze wszystkie reaguja z alkoholem, dzis wiem ze tylko jeden i to nie ten, szkoda ze tak szybko rozplywaja sie w niebyt pola mokotowskie warszawa: i druga czesc czernidlakowego pola
|
|
|
Ewa Skomorowska
(evi)
na forum od sierpnia 2006, wypowiedź #12
czernidłaczki rosną na trawniku przy mojej firmie. włosy mi się jeżyły jak widziałam kopiące je koleżanki (bo to "psiuchy"). resocjalizację przeprowadziłam zjadając na ich oczach - usmażone na masełku z cebulką i odrobiną kolendry (za drugim razem dodałam jajeczko). jek upewnieniły się, że przeżyłam okazało się, że tylko narobiłam sobie niepotrzebnej konkurencji....:)
|
|
|
Anna Kujawa
(ania)
na forum od maja 2003, wypowiedź #4200
Takie niestety bywają koszty resocjalizacji :-))))
|
| Strona główna · Ostatnia doba · Ostatni tydzień · Układ drzewa · Szukaj · Pomoc/Dokumentacja · O programie | Administracja |