|
Jak przyrzadzic sromotnika bezwstydnego?
|
Załóż konto |
Edycja konta |
Wyloguj się |
Zaloguj się
Strona główna | Szukaj | Moderatorzy i Admin |
|
Ferdynand Delawerski
, wypowiedź #0
Kto zna dobry sposób na przyrzadzenie sromotnika bezwstydnego, oczywiscie w stadium jaja. Czy ktos ma doswiadczenia z tymi niewatpliwie niecodziennymi grzybami i zechcialby sie nimi podzielic. Z góry dziekuje.
|
|
|
Anonim
, wypowiedź #0
Przeczytaj wątek "Jajo z galaretą w środku" w dziale "Co to za grzyb". Podobno nie warto próbować..
|
|
|
Dawid
, wypowiedź #0
No właśnie, chyba nie każdego grzyba trzeba próbować zjeść (zostawmy to Chińczykom), tym bardziej jeśli jest pod prawną ochroną gatunkową.
|
|
|
Jan (Jan)
(Jan)
na forum od 07-2004, wypowiedź #4
W jednym z niemieckich atlasów grzybów znalazłem kiedyś przepis i spróbowałem, bo określony był jako "delikatesse". Pokrojony na plasterki i usmażony na maśle na chrupko niczym szczególnym się nie wyróżniał - smak przesmażonej frytki. Wbrew tekstowi w opisie głównym "jajo" nie ma żadnego nieprzyjemnego zapachu.Znacznie ciekawsze (też z tej książki)jest ulokowanie "jaja" w ciepłym miejscu i obserwacja, jak się rozwija w owocnik (tym razem z pełnią "aromatu"), w kilkanaście godzin.Oczywiście tylko z jaj przypadkowo wykopanych ;-)
|
|
|
Diassa
, wypowiedź #0
Tylko że ten grzyb jest pod ochroną i to wyklucza jego zbieranie, obojętnie czy smaczny, czy nie. Chronionych grzybów się nie zbiera i już.
|
|
|
Adriana Bogdanowska
(adi)
na forum od 04-2004, wypowiedź #23
Już nie. Od 12 sierpnia obowiązuje nowe Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 9 lipca 2004 r. w sprawie gatunków dziko występujących grzybów objętych ochroną :-)
|
|
|
Adriana Bogdanowska
(adi)
na forum od 04-2004, wypowiedź #24
Ale w imieniu wszystkich obrońców naszej rodzimej przyrody dziękuję za ten głos :-))
|
|
|
Józef Wissarionowicz Dżugaszwili
(smeagol)
na forum od 10-2004, wypowiedź #41
Hm, miałem okazję całkiem niedawno jeść razem z Zenitem to jajo, dowody tutaj ==>
http://www.kki.pl/zenit/grzyby_spyt/lasy_janowskie_relacja.htm#Grzybobranie http://212.14.33.2/~gory/GALERIE/janowskie1/P1010072.jpg Było tak: W smaku - takie tam sobie bydle co (chwilę wcześniej jedliśmy kanie). Jednak w literaturze znaleźliśmy, że w niektórych krajach jajo sromotnika bezwstydnego traktowane jest jako afrodyzjak. Zjedliśmy więc i patrzymy na siebie podejrzliwie. Najwyżej, jak zadziała pójdziemy do miejscowego domu uciech o nazwie "Flamingo". Patrze na Zenita. Zenit na mnie. Nic. Po godzinie dalej nic mimo wypitej flaszki wspartej browarami. Zgodnie doszliśmy do wniosku, że albo jesteśmy zbyt brzydcy, albo to NIE JEST afrodyzjak. Tak było - według mnie - zostawić w lesie - niech se rośnie. |
|
|
Bogusław Mazurek
(bogdan)
na forum od 07-2004, wypowiedź #465
Smeagol, raz w życiu spróbować trzeba wręcz obowiązkowo !!!
Ja nie jadłem, ale gdyby mi powiedzieli, że działanie jako afrodyzjaku jest takie iż masz "chcicę" na wszystko - nawet to co kłuje (jeż) i na drzewo ucieka (wiewiórka), też bym zjadł :-))) |
| Strona główna · Ostatnia doba · Ostatni tydzień · Układ drzewa · Szukaj · Pomoc/Dokumentacja · O programie | Administracja |