jak "wychować " kaktusa od nasionka ?... Forum- Tematy | Szukaj | Indeks rzeczowy
Zaloguj/Wyloguj | Załóż konto | Edycja konta

Bio-forum.pl » Kaktusy i sukulenty » jak "wychować " kaktusa od nasionka ?  

Autor Wypowiedź
Katarzyna Smolarska
Nowy(-a) na forum
na forum od listopada 2007
login: dzwoneczek 1/85642
2007.11.21 23:16   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Witam,
mam małe pytanie...
zna ktoś może " dobrą metodę" na owe hodowanie..?
jak zacząć? dostałam nasionka, i prawdę mówiąc pierwszy raz zdarzy mi się hodować kaktusa w ten sposób, tzn. tak całkiem od "początku" ;)
Czekam na pomoc xD
pozdrawiam,
Marek Snowarski
Wielce Czcigodny Kreator Forum
na forum od kwietnia 2001
login: marek 2439/85694


2007.11.23 00:15   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Kaktusy z nasion się otrzymuje łatwo ale trzeba mieć cierpliwość.

1. nasiona zachowują zwykle dość długo żywotność, do kilku lat; piszę o tym bo
2. bez sztucznego oświetlenia specjalistycznymi lampami do roślin zima nie jest dobrą porą na wysiewanie, za mało światła słonecznego; owszem skiełkują ale w niedługie tygodnie padną z głodu lub będą wegetować aż do wiosny; np. wysiewy bez doświetlania z lutego i z maja we wrześniu prawie nie różnią się rozmiarami
3. najlepiej wysiać w kwietniu/maju o ile masz ciepło w domu (temperatura dobrze aby była 20-28C), jeśli masz stosunkow chłodno to lepiej z wysiewem poczekać do końca maja/początku czerwca
4. specyfika wysiewu jest taka. że sieje się powierzchniowo (nasion nie zasypuje się podłożem)
5. siewki przez pierwsze tygodnie/miesiące są malutkie, z niewielkim systemem korzeniowym; nie wolno więc ich przesuszac - podłoże musi być stale wilgotne

Z powodu 5. najlepiej wysiewać do plastikowej doniczki, przykrytej przeźroczystym czymś - folią, szkłem, można całość włożyć do woreczka foliowego i zawiązać - to zapewnia że podłoże nie będzie nam w pierwszych tygodniach/miesiącach przesychać.

Wysiewamy na podłoże odkażone, może to być np. wyprażony piasek, podlany potem wodą z nawozem.

Po pierwszym tygodniu od wschodów lub nieco dłużej rozszczelniamy nieco przykrycie - inaczej (zwłaszcza gdy światła niewiele - siewki mogą być niszczone przez pleśnie - zaczynaja się szklić i zdychają - zwykle już niewielkie rozszczelnienie wystarczająco obniża wilgotność powietrza w pojemniku z wysiewami co skutecznie zabezpiecza przez pleśniami. Trzeba jednak dbać o to aby podłoże nie wyschło i gdy z wierzchu robią się pierwsze ślady suchości - nieco podlać.

Im siewki większe, tym szybciej rosną.

Należy je intesywniej wietrzyć - skurczą się ale to dobrze - hartują się.
Dobrze robi przepikowanie zahartowanych siewek.

W dobrych warunkach po kilku miesiącach mogą być całkiem spore. Jeśli do pierwszej zimy nadal są niewielkie to radzę je trzymać w jasnym miejscu i dbać aby podłoże było nieco wilgotne - przetrzymają pierwszą zimę bez kłopotu.


Wysiew to świetna zabawa ale dość pracochłonna i kwitnące kaktusy będziesz miała w najlepszym razie po roku, zwykle po kilku.
W końcu zawsze można kupić "gotowe" roślinki :) :
http://kaktusy.atlas-roslin.pl/
Katarzyna Smolarska
Nowy(-a) na forum
na forum od listopada 2007
login: dzwoneczek 2/85735
2007.11.23 21:28   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Dziękuję serdecznie.
Teraz już wiem od czego zacząć i jak dalej postępować....
Hm... "gotowe" roślinki, też w sumie dobra rzecz ;)
BarteK_
Kandydat na Kandydata
na forum od maja 2007
login: bartek_ 66/87543
2007.12.17 18:15   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Dzięki Marku teraz już wiem jak wysiać nasiona kaktusa.
Krzysztof Mróz
Nowy(-a) na forum
na forum od grudnia 2007
login: krzysztof 3/87547
2007.12.17 19:04   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Może to złe miejsce na takie pytanie, ale czy pan, panie Marku Snowarski sprzedaje nasiona kaktusów?
Marek Snowarski
Wielce Czcigodny Kreator Forum
na forum od kwietnia 2001
login: marek 2444/87564


2007.12.17 21:38   [Zmień/Popraw] [Usuń]

mam trochę nasion z własnej kolekcji
czasami co ciekawsze wysiewam sobie

sprzedawanie nasion jest b. upierdliwe tak, że nie widzę większego sensu dla siebie
jest dużo firm oferujących przebogaty wybór nasion kaktusów

jeśli interesuje coś konkretnego z tego co posiadam w kolekcji to proszę pytać
Krzysztof Mróz
Nowy(-a) na forum
na forum od grudnia 2007
login: krzysztof 4/87600
2007.12.18 17:18   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Kilka razy kilka moich kaktusów zakwitło (w porze wiosennej). Nasion z tego nie było, a więc kwiaty nie zostały zapylone, jakiego zapylacza użyć? Przecież to chyba niemożliwe ze względu na ilość rodzajów kaktusów. Mam też pewien rodzaj aloesa, który do wydania nasion (z kwiatów) nie potrzebuje żadnego zapylania, kwitnie w grudniu i styczniu, jak jest już duży. A może jest inny powód nie wydania nasion przez moje kaktusy? Przesyłam kilka fotek moich kaktusów, może ktoś wiem jak się nazywają?

(wypowiedź edytowana przez Krzysztof 18.grudnia.2007)
Krzysztof Mróz
Nowy(-a) na forum
na forum od grudnia 2007
login: krzysztof 5/87608
2007.12.18 18:28   [Zmień/Popraw] [Usuń]

1
Krzysztof Mróz
Nowy(-a) na forum
na forum od grudnia 2007
login: krzysztof 6/87610
2007.12.18 18:30   [Zmień/Popraw] [Usuń]

2
3

(wypowiedź edytowana przez Krzysztof 18.grudnia.2007)
Krzysztof Mróz
Nowy(-a) na forum
na forum od grudnia 2007
login: krzysztof 7/87612
2007.12.18 18:32   [Zmień/Popraw] [Usuń]

4
5
Krzysztof Mróz
Nowy(-a) na forum
na forum od grudnia 2007
login: krzysztof 8/87614
2007.12.18 18:37   [Zmień/Popraw] [Usuń]

6
Marek Snowarski
Wielce Czcigodny Kreator Forum
na forum od kwietnia 2001
login: marek 2445/87621


2007.12.18 19:31   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Gatunki bywają samopylne (zapylają się pyłkiem z osobnika identycznego genetycznie (klona) w szczególności własnym pyłkiem) - tu mamy duże szasne aby otrzymać nasiona mając jedynie egzemplarze identyczne genetycznie (otrzymane przez rozmnażanie wegetatywne)

albo obcopylne (wymagają pyłku innego genetycznie osobnika ale tego samego gatunku - tutaj aby otrzymać nasiona potrzeba przynajmniej dwóch różniących się genami osobników jednego gatunku. Muszą jeszcze kwitnąć w tym samym czasie :)

Aby wogóle było możliwe zapylenie konieczne jest przeniesienie dojrzałego pyłku na dojrzałe znamię słupka.

W szczególności większość gatunków samopylnych broni się przed przypadkowym samozapyleniem np. przez takie ułożenie znamienia słupka i pylników aby pyłek z danego kwiata miał nikłe szanse dostać się na znamię. Inny sposób ochrony przed samozapyleniem to rozdzielenie w czasu dojrzałości pylników i znamienia słupka, tak aby nie były zsynchronizowane. Jest to generalnie temat złożony - dla ciekawych do postudiowania w literaturze.
Sprytny hodowca sobie z tym lepiej lub gorzej poradzi.

W praktyce gdy nie wiemy czy dany gatunke z natury jest sampylny czy obcopylny należy próbować go zapylać własnym pyłkiem lub pyłkiem z innego egzemplarza tego samego gatunku (lepiej). Przenosi się np. pocierając wacikiem (lub pędzelkiem) dojrzałe pręciki w kwiecie a następnie znamię słupka.
Jeśli dojdzie do samozapylenia to gatunek jest samopylny, jeśli nie to obcopylny lub sampylny ale mamy pecha.

Ostatnie przesłane przez Ciebie zdjęcie to Euphorbia (nie jest to przedstawiciel rodziny Cactaceae). Euphorbie są dwupienne - są osobniki tylko z kwiatami męskimi (z pyłkiem) i osobniki z kwiatami żeńskimi (na nich tworzą się owoce).
Euphorba trigona z łatwością i szyko rozmnaża się wegetatywnie, stąd produkcja z nasion nie ma większego sensu.
Pokazane przez Ciebie zdjecia kaktusów to gatunki także łatwo rozmnażane wegetatywnie lub wyłacznie w ten sposób (bezchlorofilowy szczepiony).


Czasami można przełamać barierę chroniącą przed samozapyleniem np. traktując jednocześnie pyłkiem z odlegle spokrewnionego rodzaju i własnym. Gwarancji ani przepisów nie ma.
Czasami u obcopylnych dochodzi np. do samozawiązania nasion i innych b. rzadkich zjawisk.
Te zagadnienia także trzeba by postudiować w literaturze.
Krzysztof Mróz
Nowy(-a) na forum
na forum od grudnia 2007
login: krzysztof 9/87627
2007.12.18 20:02   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Dziękuję za odpowiedź.
Michał Lisok
Nowy(-a) na forum
na forum od kwietnia 2007
login: bob 10/87638
2007.12.18 20:36   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Na pierwszym zdjęciu znajduje się Mammillaria elongata.
2. i 3. to również kaktusy z rodzaju Mammillaria - są wyciągnięte, za mała ilość światła.
4. Epiphyllum
5. Bezchlorofilowe Gymnocalycium szczepione bodajże na Hylocereus. Odrost należy oderwać niezwłocznie od podkładki (ten zielony), bo prawie cała energia przekazywana jest na jego rozwój.
6. Euphorbia trigona.
Krzysztof Mróz
Kandydat na Kandydata
na forum od grudnia 2007
login: krzysztof 12/87702
2007.12.19 15:48   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Dziękuję za odpowiedzi, a co do tego odrostu, to jest on dla mnie ważniejszy niż Gymnocalycium, bo chce popróbować szczepić, a w sklepach jest dużo takich szczepieńców, tylko żaden nigdy mi nie wypuścił odrostu, prędzej zgniły, a i ten z drugiej strony jest bardzo zatakowany przez grzyba, pryskałem go już dwa razy Dithane, a zanosi się, że grzyb -chodź już gorzej wygląda- to przeżył. Wracając do nazw, dziwi mnie fakt, że w każdym markecie, gdzie są roślinki nie maich dokładnej nazwy, kończy się na stwierdzeniu "kaktus, paprotka". Dziękuję, za nazwanie moich kaktusów. Pozdrawiam.

(wypowiedź edytowana przez Krzysztof 19.grudnia.2007)
Marek Snowarski
Wielce Czcigodny Kreator Forum
na forum od kwietnia 2001
login: marek 2449/87707


2007.12.19 16:27   [Zmień/Popraw] [Usuń]

co do nazw - bo to masowa (tania) produkcja i sprzedaż "kaktusa" :)

produkcja i sprzedaż w asortymencie z nazwami byłaby droższa, a w marketach konkuruje się głównie ceną a nie jakością
niektórym może to wystarczać

z nazwami znajdziesz np. tutaj www.bio-forum.pl/kaktusy/

Co do pokładek to Hylocereus raczej nadaje się do masowej i szybkiej produkcji w szklarniach niż w domu. Jeśli istotnie trawi go grzyb to radził bym nie czekać z tym odrostem tylko już go odciąć i ukorzeniać.
Grudzień/styczeń to najgorsza pora na robienie czegokolwiek z kaktusami - bo mają mało światła - są niedożywione. Mogą być kłopoty z ukorzenieniem.

Z pokładek w domowych warunkach polecam raczej Echinopsis eyriesii (lub jego mieszańce). Przyjmuje się na nich praktycznie wszystko z rodziny Cactaceae i łatwo się rozmnaża z odrostów.
Krzysztof Mróz
Kandydat na Kandydata
na forum od grudnia 2007
login: krzysztof 14/87741
2007.12.19 22:18   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Mam jeszcze jedno pytanie, które się tyczy pierwszych 4 kaktusów na zdjęciach, zimuję je w temperaturze 12-15 st. C (ściana południowa) mają teraz sucho jak na pustyni, czy stanie się im coś jak ich jeszcze przez dłuższy czas nie podleję (do końca zimowania)?

p.s. W tamtym roku ich nie zimowałem, po prostu rosły, ogólnie bardziej interesował mnie ogród niż one i nie mam zbytnio doświadczenia. (Ale mój pies w ogrodzie odwalił i odwala krecią robotę - wyrośnięty bokser, podkopuje wszystko co da rady i gryzie wszystko co nie ma kolców, kopie nawet teraz, powoli trzeba mu będzie coś zrobić z pazurami bo już prawie ich nie ma, a on kopie i kopie)
Michał Lisok
Kandydat na Kandydata
na forum od kwietnia 2007
login: bob 11/87743
2007.12.19 22:45   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Witam!
Pierwsze 3 kaktusy powinny być zimowane w temperaturze 8-12 stopni Celsjusza bez żadnego podlewania. Jeśli temperatura na Twoim zimowisku dochodzi dość często do 15 stopni, to możesz raz lub dwa w ciągu zimy lekko zwilżyć podłoże. Epiphyllum nie powinno być całkowicie zasuszane, chociaż ja trzymam je wraz z innymi i przeżywa, ale widać, że ma problemy z wiosennym startem.
Krzysztof Mróz
Kandydat na Kandydata
na forum od grudnia 2007
login: krzysztof 15/87744
2007.12.19 22:51   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Dziękuję za radę.
Marek Snowarski
Wielce Czcigodny Kreator Forum
na forum od kwietnia 2001
login: marek 2450/87747


2007.12.19 23:09   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Dodam jeszcze że precyzyjnymi wartościami temperatury "od do" bym się nie przejmował.

Ja trzymam w zimie, od ponad 20 lat, swoją kolekcję kaktusów bez podlewania od okolic października (w praktyce po do pierwszych przymrozków) aż do końca kwietnia czyli bite 6 miesięcy. W temparaturach jakie zdarzą się w nieogrzewanym pomieszczeniu w domku (ale przylegającym do ogrzewanych) - wahają się od kilku stopni do kilkunastu. Tak że nic im nie będzie jak przez jakiś czas będzie poniżej np. 5st C a jak słońce przygrzeje to >15 st C. Im bliżej 0 tym mniejsze parowanie i wegetacja pewniej zatrzymana. Jedyne czego trzeba bezwzględnie pilnować to aby temp. nie spadła poniżej 0st C, zwłaszcza aby nie spadła znacznie i na dłużej, bo tego wiele gatunków może nie przetrzymać.

W warunkach parapetowo - południowych możesz (i powinieneś) kończyć zimowanie wcześniej niż ja - wtedy gdy słońca będzie już pod dostatkiem - a więc w okolicy marca, początku kwietnia.

Ja kończę tak późno z uwagi na to, że trzymam kolekcję kaktusów w sezonie na dworze, a więc z uruchamianiem wegetacji muszę poczekać aż nie będzie już ryzyka przymrozków.
Krzysztof Mróz
Kandydat na Kandydata
na forum od grudnia 2007
login: krzysztof 17/87799
2007.12.20 17:55   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Czy ma pan w swojej kolekcji mammillarie - te na zdjęciach? (Bardzo prawdopodobne, że tak.) Czy bardzo -pod względem estetycznym- różnią się od moich??
Marek Snowarski
Wielce Czcigodny Kreator Forum
na forum od kwietnia 2001
login: marek 2453/87809
2007.12.20 19:25   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Niestety zbyt mało widzę detali z rośliny na tych zdjęciach. Jeśli masz możliwości technicze to zrób zdjęcie rośliny w zbliżeniu. Wtedy może da się coś powiedzieć o gatunku.
Krzysztof Mróz
Kandydat na Kandydata
na forum od grudnia 2007
login: krzysztof 19/87812
2007.12.20 19:55   [Zmień/Popraw] [Usuń]

(...) jeżeli nie wystrzelę, to większe zdjęcia mają biedę się zmieścić, wolałbym je przesłać na e-mail, ale to przez weekend, albo jutro (...)
Marek Snowarski
Wielce Czcigodny Kreator Forum
na forum od kwietnia 2001
login: marek 2454/87815


2007.12.20 20:36   [Zmień/Popraw] [Usuń]

jak umieścisz je tutaj to większa szansa że ktoś rozpozna

nie umuszą być wcale większe w kb czy pikselach

na obecnych jakies 15-20% to kaktus reszta to fotografia kartonu w tle

chodzi o to aby tak wykonać zdjęcie aby obiekt o który Ci chodzi zajmował większą część kadru

dlatego piszę o możliwościach technicznych - nie wiem czy swoim aparatem możesz zrobić zdjęcia małych rzeczy z bliska, tak aby wypełnić kadr
Krzysztof Mróz
Kandydat na Kandydata
na forum od grudnia 2007
login: krzysztof 20/87831
2007.12.20 21:53   [Zmień/Popraw] [Usuń]

reszta fotek w wątku "identyfikacja naszych kaktusów"
Agnieszka Zemur
Nowy(-a) na forum
na forum od sierpnia 2008
login: ness 2/109244
2008.08.14 19:48   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Ja moją przygodą z kaktusami zaczęłam ok 4 mies.temu...Kupiłam w takim sklepie ogrodniczym nasiona (mieszankę) kaktusów, wysiałam wmiarę płytko, zakryłam folią, podgrzewałam lampką, gdy nie było słońca...I mam moje maluchy.Skoro to temat o kaktusach z nasion to pochwalę się moimi:

1
2
3

Czy ktoś jest w stanie rozpoznać co to za odmiany czy jest za wcześnie?Wydaje mi się, że powinnam je jeszcze bardziej rozsadzić.Już raz to zrobiłam i zajmują narazie 2 doniczki. =-)

(wypowiedź edytowana przez ness 15.sierpnia.2008)
Michał Lisok
Kandydat na Kandydata
na forum od kwietnia 2007
login: bob 89/109267
2008.08.14 22:09   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Witam!

Całkiem ładne ferokaktusy. Dopóki siewki nie gniotą się, czyli ich korpusy nie mają jeszcze miejsce do rozrostu, nie musisz pikować.
Bardzo dobrze rozpoczynasz swoją przygodę z tymi pięknymi roślinami. Jeśli jednak masz wybór, to radzę natychmiast zrezygnować z zakupów kaktusów nieoznaczonych lub opisanych tylko nazwą gatunkową bez numerów polowych lub lokalizacji. Kiedyś zrozumiesz, jaką wtedy nabierają wartość. Polecam zakupy kaktusów u profesjonalnych hodowców, a najlepiej zamówienia z katalogów firm nasienniczych. Kilka linków do wspomnianych: http://www.ptmk.warszawa.pl/artykuly/wysiewanie.html

Pozdrawiam:
Michał
Agnieszka Zemur
Nowy(-a) na forum
na forum od sierpnia 2008
login: ness 3/109325
2008.08.15 11:39   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Dziękuję za rady.Jak mi podrosną to dam zdjęcia ;).
Pozdrowienia.
Konrad Sulmirski
Kandydat na Kandydata
na forum od marca 2009
login: kineflex 70/131428
2009.05.17 20:29   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Nie chce się się za bardzo czepiać, ale czy te zdjęcia są legalne (z tymi "napisami")?
Michał Lisok
Laureat
na forum od kwietnia 2007
login: bob 264/131438
2009.05.17 21:05   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Witam,
każdy autor ma prawo sygnować swoje zdjęcia.
Przechodzimy jakąś kontrolę?

Pozdrawiam,
Michał
Agnieszka Zemur
Nowy(-a) na forum
na forum od sierpnia 2008
login: ness 6/133768
2009.06.06 17:30   [Zmień/Popraw] [Usuń]

A czemu mają być nielegalne?
Chcę podkreślić, że każdy może mieć prawo autorskie.A to jest część tego, czyli podpisywanie swojej "pracy"...
Krzysztof Omiotek
Nowy(-a) na forum
na forum od sierpnia 2009
login: krzysiek_o 3/140324
2009.08.12 21:14   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Witam,
W maju wysiałem mieszankę nasion ze sklepu ogrodniczego. Starałem się postępowac mniej więcej wg. rad z internetu. Były przykryte szybą do pojawienia sie kolek, potem stopniowo je odkrywałem, aż w końcu w lipcu odkryłem je całkowicie. Lecz teraz nie wiem co z nimi zrobić, myślę o popikowaniu, ale nie wiem jak się do tego zabrać, i do jakiego podłoża to zrobić, żeby potem nie okazało się, że znowu porasta mchem... Jest jescze jeden problem. Na jednym z najdorodniejszych pojawił mi się wełnowiec co z nim zrobić tak żeby inne nie zachorowały? Wystarczy mechaniczne usunięcie?
Załączam zdjęcia:




Michał Lisok
Laureat
na forum od kwietnia 2007
login: bob 320/140355
2009.08.13 09:02   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Witam,
przepikuj do bardziej mineralnego podłoża.
Na wełnowce zastosuj Actellic 500 EC, Confidor 200 SL lub Bi-58.

Pozdrawiam,
Michał
Krzysztof Omiotek
Nowy(-a) na forum
na forum od sierpnia 2009
login: krzysiek_o 5/140385
2009.08.13 13:19   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Bardziej mineralne znaczy wymieszane z piachem czy inne?
Te srodki da się kupić w marketach/kwiaciarniach?
Mieczysław Bielecki
Kandydat Rzeczywisty
na forum od października 2007
login: akwelan 103/140458


2009.08.13 21:03   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Dla uzyskania podłoża bardziej mineralnego należy dodać: grubego piasku kwarcowego, żwirku o granulacji 2 - 4 mm, keramzytu, perlitu, potłuczonej cegły, pumeksu. Piasek kwarcowy oraz żwirek o różnej granulacji jest dostępny w sklepach akwarystycznych, keramzyt w kwiaciarniach, pozostałe (wpisać w wyszukiwarkę Google: pumeks, perlit i już będzie wiadomo gdzie najtaniej zaopatrzyć się w poszukiwane składniki !). Części mineralne powinny stanowić w zależności od uprawianych roślin około 70% całości podłoża.
Więcej wiadomości w tym temacie pod adresami:
http://kaktusy.atlas-roslin.pl/podloze-dla-kaktusow.htm
http://priv.twoje-sudety.pl/~kojot222/podloze/s-podloze.html
http://www.kaktusiki.friko.pl/wiadomosci.html
życzę miłej lektury i powodzenia w uprawie kaktusów.

ps. zapomniałem dodać, na dno doniczki dajemy drenaż, dość gruby z keramzytu lub drobnych kamyków.

(wypowiedź edytowana przez akwelan 13.sierpnia.2009)
Krzysztof Omiotek
Nowy(-a) na forum
na forum od sierpnia 2009
login: krzysiek_o 7/140478
2009.08.13 22:05   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Dziękuję za odpowiedź. Zaopatrzę się w składniki, zrobię mieszankę i popikuje je.
A co z użyciem Actellicu? Przed czy po pikowaniu?
Michał Lisok
Laureat
na forum od kwietnia 2007
login: bob 325/140533
2009.08.14 10:08   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Witam,
Actellic zastosuj po pikowaniu.

Pozdrawiam,
Michał
Krzysztof Omiotek
Nowy(-a) na forum
na forum od sierpnia 2009
login: krzysiek_o 10/140536
2009.08.14 10:34   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Actellicem się spryskuje, a czy nim się też podlewa? I w jakiej proporcji? 8-12ml na litr?
Michał Lisok
Laureat
na forum od kwietnia 2007
login: bob 327/140576
2009.08.14 20:21   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Witam,
spryskuje się, a podlewa w wypadku wełnowców korzeniowych i im podobnych stworzonek. Więcej informacji tutaj: http://www.kaktusy.wroclaw.pl/artykuly/program-ochrony.php i na ulotce dołączonej do opakowania.

Pozdrawiam,
Michał
Krzysztof Omiotek
Kandydat na Kandydata
na forum od sierpnia 2009
login: krzysiek_o 12/140998
2009.08.16 19:04   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Dziękuję za pomoc, w poniedziałek pikuje :)
Krzysztof Omiotek
Kandydat na Kandydata
na forum od sierpnia 2009
login: krzysiek_o 14/141428
2009.08.19 00:20   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Czy substrat do pikowania powinien być sterylizowany?
Michał Lisok
Laureat
na forum od kwietnia 2007
login: bob 336/141445
2009.08.19 08:55   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Witam,
jest to wielce wskazane, aczkolwiek nie stosuję się do tego zalecenia przy pikowaniu.

Pozdrawiam,
Michał
Krzysztof Omiotek
Kandydat na Kandydata
na forum od sierpnia 2009
login: krzysiek_o 15/141453
2009.08.19 11:23   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Tylko, że składniki substratu mam zbierane z dworu, więc chyba lepiej wysterylizować, żeby nie nanieść jakiegoś świństwa...
Michał Lisok
Laureat
na forum od kwietnia 2007
login: bob 337/141521
2009.08.19 20:05   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Witam,
ziemia też zazwyczaj jest wykopywana z pola ;) Sprawa wyglądałaby inaczej, gdyby składniki pochodziły z budowy lub z pobocza dróg.
Oczywiście, zachęcam do sterylizacji.

Pozdrawiam,
Michał
Krzysztof Omiotek
Kandydat na Kandydata
na forum od sierpnia 2009
login: krzysiek_o 16/141544
2009.08.19 21:25   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Właśnie cegłę mam z budowy, więc wole sterylizować :) na mokro oczywiście

Po sterylizacji ziemia jest jeszcze nieco wilgotna. Kiedy po pikowaniu trzeba ją podlać? Czy na dnie doniczki musi być drenaż?

(wypowiedź edytowana przez krzysiek_o 20.sierpnia.2009)
Krzysztof Omiotek
Kandydat na Kandydata
na forum od sierpnia 2009
login: krzysiek_o 17/141713
2009.08.21 01:51   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Co pownienem zrobić z siewkami po pikowaniu? Substrat jest jeszcze wilgotny po sterylizacji, powienem doniczke włąyć do worka i spryskiwac je? Wydaje mie się, że są już za dojrzałe na tak dziecinne traktowanie - zdjęcia wyżej. Kiedy je pierwszy raz podlać i czy trzymać jak dotychczas na południowym parapecie bardzo nasłonecznionym?
Michał Lisok
Laureat
na forum od kwietnia 2007
login: bob 343/141723
2009.08.21 09:06   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Witam,
jaką metodą sterylizowałeś, że pomimo tego zabiegu substrat pozostał wilgotny?
Dalsza uprawa, rzecz jasna, bez przykrycia. Podlewanie po 5-7 dniach.

Pozdrawiam,
Michał
Krzysztof Omiotek
Kandydat na Kandydata
na forum od sierpnia 2009
login: krzysiek_o 18/141747
2009.08.21 13:18   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Sterylizacja: substrat z niewielką ilością wody gotowałem na wolnym ogniu przez ok 40 minut. Zababrałem całą kuchnie :) Potem wystawiłem do wieczora garnek na słońce, żeby dalej podsechł. Substrat jest tylko troche wilgotny, tak, że nie sypał się po zrobieniu dziurki, ale i nie kleił się do patyczka. W doniczce ułożyłem je w miare gęsto, rozdzielając te większe od mniejszych. Odległości mniejwięcej takie jak zalecane.
Czy siewki mogą teraz stać na pełnym słońcu?
Mieczysław Bielecki
Kandydat Rzeczywisty
na forum od października 2007
login: akwelan 104/141771


2009.08.21 15:48   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Na przyszłość podpowiem bardziej "czysty" sposób wyjaławiania podłoża: gotowe podłoże wsypać do brytfanki (takiej do pieczenia ciast) wyłożonej papierem do pieczenia lub wsypać do gotowego "worka - rękawa", takiego do pieczenia mięsa (oba końce zawiązać, niezbyt szczelnie, żeby para wodna z substratu miała możliwość wydostania się, nie powodując rozerwania "worka"). Rozłożyć równomiernie na całej powierzchni brytfanki. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 st. C - ogrzewać około 1 godziny. Po ostygnięciu podłoże jest suche - wyjałowione - łatwo do przechowywania. W miarę potrzeby można nasączyć wodą do odpowiedniej, wymaganej wilgotności, najlepiej deszczówką ewentualnie wodą destylowaną lub przegotowaną.
Krzysztof Omiotek
Kandydat na Kandydata
na forum od sierpnia 2009
login: krzysiek_o 19/141773
2009.08.21 16:39   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Na przyszłość chętne skożystam z tego sposobu...
Ale teraz mam inny problem, większy niz zababrana kuchnia. Chciałem dokładnie zobaczyć moje siewki i poczółem dziwny zapach... Po dokładniejszym badaniu doszedłem do wniosku, że zapach jest taki pieczarkowo-zgniło szmaciany. Siewki stały na słońcu. Kiedy przestawiłem je w cień zapach stał się mniej intensywny i tylko punktowy i bardziej przypomina zapach ziemi. Co robić?
I jeszcze jedno, siewki siedzą strasznie luźno, kolebią się... Pownienem je wyjąć i posadzić głębiej?

(wypowiedź edytowana przez krzysiek_o 21.sierpnia.2009)
Michał Lisok
Laureat
na forum od kwietnia 2007
login: bob 344/141804
2009.08.21 20:15   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Witam,
sterylizację można przeprowadzić też w mikrofalówce, skracając znacznie czas "obróbki" substratu.

Pozdrawiam,
Michał
Krzysztof Omiotek
Kandydat na Kandydata
na forum od sierpnia 2009
login: krzysiek_o 20/141806
2009.08.21 20:21   [Zmień/Popraw] [Usuń]

A co z tym zapachem?
Damian Wojtala
Nowy(-a) na forum
na forum od listopada 2009
login: boss2980 1/160904
2010.03.06 17:03   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Witam
Posiadam dwa kaktusy,jeden z nich wypuścił mi z boku odnoge,na ktorej wyrastają takie{niby korzonki,które póżniej usychają}.Czy jeśt możliwość dochowania się takiej żółtej,lub czerwonej kuli,na tych odrostach.I co zrobić z tymi odrostami,czy je zostawić,czy odciąć od tego pierwotnego?Jak te kaktusy się nazywają,i do jakiej rodziny kaktusów można je dołączyć??I gdzie moge zgłębić wiedze na temat tych kaktuśów??
Podaje swojego meyla Damian80202@WP>pl
Proszę o pomoć z góry dziękujeJakie to kaktusy ?Jakie to kaktusy?
Kaska Leb
Kandydat na Kandydata
na forum od lutego 2010
login: kaskak 12/160905
2010.03.06 17:43   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Jak się wcześniej dowiedziałam na forum są to mutanty Gymnocalycium mihanovichii. Sama takie też posiadam. 'Odnogę' możesz spokojnie uciąć przy nodze 'właściwego' kaktusa i posadzić oddzielnie- napewno sie ukorzeni. To samo możesz zrobić z odrostami 'głowy' żółtego kaktusa których jak widać jest bardzo dużo. One również ucięte i posadzone powinny się ukorzenić, choć te rodzaje kaktusów wytwarzają bardzo słaby system korzeniowy, dlatego są szczepione na innych rodzajach kaktusów ('nodze'). Ucięte żółte odrosty, które możesz posadzić, powinny mieć więcej niż jeden cm średnicy, by się dobrze przyjęły. Pozdrawiam.
Michał Lisok
Laureat
na forum od kwietnia 2007
login: bob 484/160909
2010.03.06 18:57   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Dzień dobry,
żółta forma Gymnocalycium mihanovichii na pewno się nie ukorzeni, ponieważ nie posiada chlorofilu, stąd też tego typu mutanty muszą być szczepione.
Damianie, pytałeś o rodzinę tych kaktusów - będę skrupulatny i opiszę to na przykładzie rodzaju Epiphyllum, czyli pierwszego z Twoich kaktusów: rodzina to tu Cactaceae (kaktusowate), podrodzina Pereskioideae. Gatunku raczej nikt nie będzie w stanie określić.
Niby-korzonki to tzw. korzenie powietrzne służące do przymocowywania łodyg do okolicznej roślinności. Najprawdopodobniej szybko uschną. Poza tym, nowy przyrost wygląda tragicznie - więcej światła!
Przydatne linki: www.naszekaktusy.republika.pl, www.google.pl, http://piorem-feniksa.blog.onet.pl/PORADNIK-Przecinki,2,ID303134558,n


Pozdrawiam,
Michał
Damian Wojtala
Nowy(-a) na forum
na forum od listopada 2009
login: boss2980 2/161263
2010.03.13 10:27   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Witam
Na początek chciałbym wam podziękować Kasiu i Michale.Do tego chciałbym zapytać,czy jak ja to poodcinam to czy moge je podzielić te odrosty na mniejsze przed posadzeniem??I jak to trzeba naszczepiać żeby powstała na tych nowych odrostaćh ta kula żółta,lub czerwona?Czy to się kupuje jakąś szczepionke??I jak doprowadzić żeby zakwitły i miały kwiatki??


Pozdrawiam
Damian
Michał Lisok
Laureat
na forum od kwietnia 2007
login: bob 487/161284
2010.03.13 21:27   [Zmień/Popraw] [Usuń]

Dobry wieczór,
o szczepieniu: http://kaktusy.atlas-roslin.pl/szczepienie.htm, http://www.youtube.com/watch?v=3nQYJ7PmQEQ&feature=related.
Najmniejszymi odrostami, jakie możesz próbować szczepić, będą w Twoim przypadku owe "główki" po bokach. Nie należy ich już dzielić. Czasami można próbować szczepić brodawki, ale to już wyższa szkoła jazdy.
Ukorzenić możesz pędy pierwszej rośliny, jednak polecałbym ukorzenianie sadzonek z zachowanym stożkiem wzrostu.

Pozdrawiam,
Michał

Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?
Wypowiedź:
Użytkownik: Jak wysłać wypowiedź:
Wysyłanie wypowiedzi w tym dziale wymaga założenia konta.
Maksymalna dopuszczalna waga obrazka to 100kb a jego szerokość to 800 pikseli.
Hasło:
Opcje: Włącz kody HTML w wypowiedzi
Automatycznie aktywuj adresy WWW (URL) w wypowiedzi
Akcja:

Forum- Tematy | Ostatnia doba | Ostatni tydzień | Układ drzewa | Szukaj | Indeks rzeczowy | Pomoc/Dokumentacja | O programie Administracja