ta strona być może używa plików cookie, korzystając z niej zgadzasz się na użycie plików cookie — więcej informacji
Kaktus usycha, czy jest chociaż cień nadziei na uratowanie ?
Załóż konto | Edycja konta | Wyloguj się | Zaloguj się
Strona główna | Szukaj | Moderatorzy i Admin
Bio-forum.pl » Kaktusy i sukulenty » Kaktus usycha, czy jest chociaż cień nadziei na uratowanie ?
i
2013.02.04 06:11 #210421
Zmień/Popraw · Usuń
Stanisław Buczyński (stach) na forum od lutego 2013, wypowiedź #1
Serdecznie Wszystkich witam. Jestem tu nowy, więc bardzo Was proszę o wyrozumiałość i wybaczenie ewentualnych błędów.
Jesteście dla mnie jedyną szansą na uzyskanie pomocy w moim zmartwieniu.
Z góry muszę Wam powiedzieć, że w tej dziedzinie jestem kompletnym laikiem i moja wiedza jest praktycznie zerowa.
Na co dzień poruszam się w zupełnie innych tematach (elektronika), więc to wszystko, o czym swobodnie rozmawiacie, to dla mnie w większości czarna magia. Piszę o tym dlatego, że jeśli ktoś z Was zechce mi pomóc i udzielić stosownej informacji w zakresie postępowania (o ile jest to w ogóle możliwe), to odpowiedź musi być skonstruowana, jak dla osoby takiej, jak ja.
Teraz do rzeczy.
Ostatnio znalazło się w moim posiadaniu trochę rzeczy po mojej zmarłej Mamie.
Mama długo chorowała i nikt w tym czasie nie myślał o takich sprawach, jak np. prawidłowa opieka nad kwiatami :-(
Ze wszystkich zachował się tylko jeden. Jest to kaktus, którego zdjęcia załączam.
Może wyda się Wam to śmieszne, ale ze względów osobistych i emocjonalnych, za wszelką cenę chciałbym go uratować.
Czy jest to jeszcze możliwe ?
Ten kaktus ma już prawie pół wieku, a pamiętam go jeszcze z dzieciństwa.
Bardzo Was proszę - pomóżcie, w Was moja jedyna nadzieja.

P.S.
Myśląc, że to pomoże, ok. miesiąc temu przesadziłem go w nową ziemię. Wtedy zauważyłem, że nie ma zupełnie korzeni.
Były tylko możne dwa krótkie i takie bardzo cieniutkie na ok. 1 mm.
Niestety, od tamtej pory nic się nie zmieniło - usycha.

Na zdjęciach jest jedno, na którym widać, jak wyglądał cztery lata temu.

Z góry dziękuję Wam za okazane zainteresowanie i wszelką pomoc w jego ratowaniu.Kaktus 1Kaktus 2Kaktus 3Kaktus 4Kaktus 5Kaktus w 2008 roku
2013.02.04 12:53 #210432
Zmień/Popraw · Usuń
Michał Lisok (bob) na forum od kwietnia 2007, wypowiedź #718
Dzień dobry,
to efekt zgnilizny, który wywodzi się z szyjki korzeniowej. To efekt przelania i utrzymującej się wilgoci w podłożu. Widać, że choroba się zatrzymała, jednak dolna część rośliny jest już martwa i nie potrafi wykarmić zdrowego wierzchołka. Odetnij go jak najszybciej w miejscu, gdzie na przekroju nie będzie widoczna już chora tkanka, następnie przez ok. 2 tygodnie pozwól zasklepić się ranie, a po tym okresie wsadź do piasku i ukorzeniaj. Gdy Echinopsis wypuści korzenie, możesz przesadzić go do substratu do uprawy kaktusów (oczywiście nie tego - "sklepowego").

Pozdrawiam,
Michał Lisok
i
2013.02.04 16:20 #210447
Zmień/Popraw · Usuń
Stanisław Buczyński (stach) na forum od lutego 2013, wypowiedź #2
Dzień dobry !
Bardzo dziękuję za szybką reakcję na moją prośbę i odpowiedź.
Proszę wybaczyć moje pytania, ale jak wspominałem, jestem w tej dziedzinie całkowitym amatorem.
Czy mam odciąć w linii prostej i w zaznaczonym miejscu (żółta linia na foto), ewentualnie odcinać cienkimi plasterkami, aż całe miejsce będzie zdrowe, czy może odciąć w zaznaczonym miejscu i lekko wydrążyć (czerwona linia) ?
Jak przechować go po odcięciu - włożyć do odkrytego słoiczka, czy położyć na jakimś spodku lub czymś innym, czy na parapecie okna, a może w ciemnym miejscu, w cieple, czy chłodzie ?
Czy miejsce odcięcia czymś posypać, czy nie (gdzieś słyszałem o cynamonie, ale nie wiem, czy to wymysł, czy prawda) ?
Po dwóch tygodniach mam go przenieść do piasku (zwykły piasek, jak z piaskownicy, czy jakiś specjalny) ? Czy w tym czasie już go delikatnie podlewać ?
Jak w ogóle mam go później podlewać, aby mu nie zaszkodzić ?
Substrat do uprawy kaktusów ma być "nie ten sklepowy", czyli jaki i gdzie go mogę kupić ?

Michale, bardzo przepraszam za ilość pytań, które na pewno są dla Ciebie oczywiste i trywialne, ale dla mnie, to wielka niewiadoma.
Jeszcze raz dziękuję za cierpliwość i pomoc.
Pozdrawiamodciêcie
2013.02.06 10:52 #210557
Zmień/Popraw · Usuń
Michał Lisok (bob) na forum od kwietnia 2007, wypowiedź #720
Dzień dobry,
utnij w miejscu, gdzie na całym przekroju nie będzie już żadnych śladów choroby. Możesz powtarzać zabieg, odkrawając za każdym razem cienki plasterek pędu i dezynfekując nóż w denaturacie lub spirytusie. Unikaj wydrążania wnętrza. Miejsce cięcia możesz posypać ukorzeniaczem lub sproszkowanym węglem drzewnym. Z cynamonem nie mam doświadczenia, aczkolwiek też słyszałem o jego właściwościach.

Po zabiegu należy pozwolić ranie obeschnąć przez wskazany okres czasu, dlatego cały kaktus musi być czymś podparty i ustabilizowany w naturalnej pozycji (nie położony na boku, by nie wytworzył przypadkiem korzeni wzdłuż pędu). Zalecana jest temperatura pokojowa i unikanie pełnego nasłonecznienia.

Podczas ukorzeniania w piasku nie podlewamy. Piasek nie może być zasolony.
Substrat powinien składać się przynajmniej w 2/3 z części mineralnych.
Przykładowy skład mieszanki: 60% drobnego żwiru, 15% piasku, 10 ziemi darniowej, 10% ziemi torfowej z lasu sosnowego, 5% ziemi gliniastej. Możesz też w ostateczności zmieszać ziemię "sklepową" ze żwirem i piaskiem w stosunku 1:2.

Więcej informacji znajdziesz na mojej stronie internetowej: http://kaktusiarz.heroku.com

Pozdrawiam,
Michał Lisok
2013.02.07 12:05 #210603
Zmień/Popraw · Usuń
Stanisław Buczyński (stach) na forum od lutego 2013, wypowiedź #3
Dzień dobry !
Będę próbował. Jeszcze raz dziękuję za wszystkie rady i poświęcony mi czas.
Serdecznie pozdrawiam.
2014.03.08 13:30 #232940
Zmień/Popraw · Usuń
lucyna karolewicz (lusina) na forum od marca 2014, wypowiedź #1
Witam serdecznie.Jestem tu nowa ale juz znalazlam wiele pozytecznych rad i wskazowek.Jednak moj problem wydaje mi sie dosc powazny na tyle ze moja wiedza sie wyczerpala a dotyczy moich najukochanszych roslin czyli kaktusow!.Hoduje je juz dosc dlugo ale od pewnego czasu cos niepokojacego dzieje sie z pewna odmiana opuncji.Trzon rosliny wyglada normalnie,jednak na chore wygladaja jej "liscie"ciagle zasychaja jakby nie mialy sokow;-(nie podlawam ich za mocno bo wiem czym to grozi,nie przesuszam bo one juz i tak wygladaja jakby byly zaschniete.Zupelnie nie wiem o co tu chodzi1!!Prosze o pomoc!!!W wiekszosci moje kaktusy stoja na parapetach i ten tez choc w tym pokoju ma chlod.Nie potrafie postawic "diagnozy"-(((

(wypowiedź edytowana przez lusina 08.marca.2014)
2014.03.09 08:12 #232969
Zmień/Popraw · Usuń
Michał Lisok (bob) na forum od kwietnia 2007, wypowiedź #766
Dzień dobry,
pomocne byłyby zdjęcia rośliny.

Pozdrawiam,
Michał Lisok
2014.03.09 13:36 #232981
Zmień/Popraw · Usuń
lucyna karolewicz (lusina) na forum od marca 2014, wypowiedź #2
Dzien dobry:-)Dziekuje za informacje.Wczoraj wydawalo mi sie ze dodałam zdjecie mojej roslinki ale chyba jednak nie.Moze tym razem sie uda.Bardzo prosze o pomoc..to piekna opuncja,nie rozrasta sie zbyt mocno i nadaje do kompozycji,tylko choruje,nie wiem dlaczego:-(

(wypowiedź edytowana przez lusina 09.marca.2014)
2014.03.10 17:31 #233043
Zmień/Popraw · Usuń
Michał Lisok (bob) na forum od kwietnia 2007, wypowiedź #767
Dzień dobry,
to Opuntia brasiliensis. Wygląda na zasuszoną i pokrytą osadem wytrąconym ze zbyt twardej wody.
Polecam kąpiel w wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyń, wymianę podłoża i obfite nawadnianie, jednak najwcześniej dopiero w momencie całkowitego wyschnięcia podłoża.

Pozdrawiam,
Michał Lisok
2014.03.11 10:11 #233081
Zmień/Popraw · Usuń
lucyna karolewicz (lusina) na forum od marca 2014, wypowiedź #3
Dziekuje za wszystkie porady.Swoja droga nie znalam nazwy tej opuncji.Dzieki Panu odwiedzialam rodzine tych pieknych roslin.Sa imponujace i bardzo urokliwe.Wdroze Panskie wskazowki,byc moze cos przeoczylam i zaniedbalam,
nadmiernie przesuszylam moja roslinke.Mam nadz ze zdolam ja uratowac.Zycze milego dnia.
2015.08.12 21:18 #265486
Zmień/Popraw · Usuń
Katarzyna Stawicka (zly_kot) na forum od sierpnia 2015, wypowiedź #1
Witam serdecznie!
Mam podobną sytuację ze swoimi kaktusami co pan ze swoim echinopsis z początku wątku. Przeczytałam "receptę" na problem oraz jestem w trakcie jej wdrażania tj. chore kaktusy zostały przycięte do zdrowej tkanki (rany zasypane ukorzeniaczem) i leżą (stoją) grzecznie czekając na korzenie. I tutaj mam pytanie: co zmienia fakt wsadzenia kaktusów do samego piasku? Czy jest on w jakikolwiek sposób aktywny chemicznie i poprawia proces ukorzeniania? Jeśli nie to czy nie lepiej trzymać je bez podłoża (lepiej widać czy korzenie wychodzą)? Jak duże korzenie powinny wyrosnąć zanim wsadzę kaktusy do substratu?

Czy warto użyć środka grzybobójczego po posadzeniu takich roślin? Tak duże rany to potencjalne zagrożenie ponowną zarazą (jeden miał czarną skórkę, której nie udało mi się całkowicie odciąć). Gdzieś przeczytałam, że robi się mocny roztwór specyfiku i smaruje się zagrożone części rośliny. Mam takie coś w proszku. Chętnie zasięgnę porady czy i jak używać.

Pozdrawiam
Katarzyna
2015.08.13 10:25 #265495
Zmień/Popraw · Usuń
Michał Lisok (bob) na forum od kwietnia 2007, wypowiedź #777
Dzień dobry,
piasek można określić jako bardziej "antyseptyczny" w porównaniu ze standardowym substratem do uprawy kaktusów. Mniej w nim grzybów i innych organizmów chorobotwórczych, a poza tym zazwyczaj jest całkowicie suchy - do czego zmierzamy w początkowej fazie ukorzeniania.

Z racji dużej rany, która powstaje po cięciu, zaleca się zasypanie jej ukorzeniaczem, który ma właściwości grzybobójcze, ewentualnie sproszkowanym węglem drzewnym lub aluminium.

Pozdrawiam,
Michał Lisok
2015.08.29 14:22 #266186
Zmień/Popraw · Usuń
Katarzyna Stawicka (zly_kot) na forum od sierpnia 2015, wypowiedź #2
Witam,
dziękuję za odpowiedź, przepraszam, że tak późno - wakacje.
Moi pacjenci chyba rokują dobrze. Siedzą na piasku i z czterech tylko jeden na razie nie ma korzeni.

Pytanie może dziwne, ale czy jest jakaś pożądana długość korzeni, zanim posadzę je do substratu?

Jeden z moich echinopsis (jestem prawie pewna ze to echinopsis), którego musiałam poddać cięciu, miał pełno młodych odrostów, które w większości mają jakieś korzonki i łatwo się oderwały od rośliny. Czy wymagają one jakiejś specjalnej troski, czy raczej standardowo tak jak z większymi roślinami?

Pozdrawiam serdecznie
Katarzyna
2015.08.29 21:00 #266197
Zmień/Popraw · Usuń
Michał Lisok (bob) na forum od kwietnia 2007, wypowiedź #779
Dzień dobry,
jeśli tylko wypuściły korzonki, to można je już wsadzić do docelowego podłoża.

Odrosty echinopsisów ukorzeniają się bez problemów i można je sadzić bezpośrednio do substratu do uprawy kaktusów.

Pozdrawiam,
Michał Lisok
2015.08.30 11:04 #266230
Zmień/Popraw · Usuń
Katarzyna Stawicka (zly_kot) na forum od sierpnia 2015, wypowiedź #3
A zatem ogłaszam dzisiaj dzień sadzenia!
Dziękuję i pozdrawiam
Katarzyna
2017.05.20 11:17 #299785
Zmień/Popraw · Usuń
Aleksandra Sarek (aleksandra556) na forum od maja 2017, wypowiedź #1

Dzień dobry,
Proszę o pomoc mój kaktus więdnie
Czy jest szansa aby go uratować?

Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?
Wypowiedź:
Użytkownik: Jak wysłać wypowiedź:
Wysyłanie wypowiedzi w tym dziale wymaga założenia konta.
Maksymalna dopuszczalna waga obrazka to ok. 150kb a jego szerokość to max. 800 pikseli.
Hasło:
Opcje: Włącz kody HTML w wypowiedzi
Automatycznie aktywuj adresy WWW (URL) w wypowiedzi
Akcja: