


Tego dnia korzystając z uroków bycia emerytem odwiedziłem tytułową okolicę. Wspomniany w tytule staw znajduje się na zachód od alei Jana Nowaka-Jeziorańskiego i jest jednym z akwenów powstającego Pojezierza Górnośląskiego. Na miejsce akcji zawiozła mnie grupa przyjaciół którym potrzebna była moja wiedza botaniczna. Wystartowaliśmy z końca drugiej uliczki położonej na północ od ulicy Szyb Pilgera. Jest tam niewielki zagajnik i uprawiane pola uprawne.


Opuszczamy pole. Wkraczamy w płat trzcinnika - Calamagrostis epigeios. Staw jest za szuwarem pałkowym.

Pośród trzcinnika wyrasta ostrożeń – Cirsium arvense.

Jest też pięciornik – Potentilla anserina.


Na mokradłach bliżej północno-wschodniego brzegu stawu wyrastają płaty rdestu – Polygonum amphibium. To może być forma wodna, która po obniżeniu się poziomu wody jakoś sobie poradziła.





Na błotnistej przestrzeni po wyschniętym stawie wyrasta obfity płat rzepichy – Rorippa palustris. Roślina stanowi tutaj znaczący składnik zbiorowiska roślinnego.

Woda skrywa się za szuwarem trzciny – Phragmites australis oraz pałki – Typha latifolia.




Gatunkiem nowym na trasach moich wędrówek okazała się turzyca – Carex pseudocyperus. W Polsce ma ona liczne rozproszone stanowiska.

Akwen przesłania szuwar z dominacją pałki – Typha latifolia.




Zerkam na akwen. Eutrofizacja osiągnęła bardzo wysoki poziom. Idę dalej na południe. W szuwarach dominuje trzcina – Phragmites australis.


Na wschodnim brzegu akwenu widać suche drzewa tkwiące w wodzie. Oznacza to, że akwen jest godny swojej nazwy. Martwe drzewa to część zaskoczonego lasu.

Tego dnia pogoda była dżdżysta. W szuwarach zauważyłem kielisznika – Calystegia sepium.

Z drzew wyróżnia się grusza dzika – Pyrus pyraster.

Blisko brzegu wyrasta żabieniec – Alisma plantago-aquatica.
A potem po prostu lunęło i trzeba było wracać. Ciąg dalszy będzie następnego dnia.