
Mam taką obserwację, że w tym roku, mimo długiej, śnieżnej zimy i wyjątkowo chłodnej wiosny w Gdańsku (i okolicy), wyszło bardzo dużo pędów kwiatowych gnieźnika leśnego. Od 10 lat monitoruję stanowisko gnieźnika w pewnym parku miejskim ze starodrzewem buczynowo-dębowym i średnio był to 1 kwitnący pęd (raz było 6). W tym roku jest ich 40, co jest o tyle ciekawe, że póki co trudno jest mi znaleźć nawet liści storczyków łąkowych (tj. kukułek), tak są opóźnione. Ciekaw jestem czy macie podobne obserwacje.
U mnie wyszły listery jajowate i też wyglądają kwitnąco.
Epipactis helleborine też wychodzą.

A Orchis militaris już przekwitły...