
Na jednej z ostatnich szczątkowych muraw kserotermicznych w mojej okolicy, natrafiłem na dość ciekawą sytuację zwiazaną z tamtejszymi macierzankami. Wstępny ogląd kwalifikowałby wszystkie jako macierzanka zwyczajna, ale część z nich ma ten charakterystyczny dla nich ziołowo - dymny zapach, a część wydziela wyraźny aromat cytrusów. Są też egzemplarze o aromacie jakby pośrednim. Podejrzewałem, że może jest tam jakiś wpływ macierzanki piaskowej, ale odczyn gleby jest zdecydowanie wapienny, a i pokrój jakoś mocno na to nie wskazuje. Spotkaliście się z czymś podobnym? A może znacie przypadki zadomawiania się uprawnych "cytrynowych" przedstawicieli Thymus? Załączam ogólne zdjęcie siedliska