Biorąc pod uwagę siedlisko, może warto rozważyć Hypericum montanum? Osobiście i świadomie jeszcze nie spotkałem
Hypericum montanum ma liście w nasadzie obejmujące częściowo łodygę, w dolnej części najszersze, w górnej wyraźnie wyciągnięte w zwężający się ostro zakończony koniec, a pojedynczy pęd nie rozgałęzia się. Moim zdaniem Hypericum montanum nie wchodzi w rachubę. W moich wędrówkach po P. Piskiej spotykam go corocznie i mam go dobrze opatrzonego.
A Vinca minor?
Albo jakiś zabiedzony ciemiężyk białokwiatowy?
Pierwsze skojarzenie też było na barwinka, ale sprawdziłem z rosnącym u mnie na podwórku i jednak coś mi nie pasi. Niech "bobo" dorobi lepiej kilka zdjęć- pokrój całej rośliny, liście od dołu itp






Dorobiłem kilka zdjęć. Wydaje mi się że będzie to lepnica rozdęta (?!) przy czym zauważyłem że w tym miejscu rósł też okrzyn szerokolistny i miał podobnie "owoskowane" liście.






Inny organizm ale wyglądający w zasadzie tak samo (a przy okazji jak lepnica rozdęta?). Rósł 2m dalej.
Typ Marcina że to Vinca minor wydaje się najwłaściwszym :)
Sugestia "bobo", że to może być lepnica rozdęta, chyba najbardziej prawdopodobna.
Zgadzam się z Andrzejem, dodatkowa dokumentacja już chyba wyjaśnia sprawę
Zgadza się, to Silene vulgaris, tylko liście bardziej zielone ale to może wynik suszy