We wrześniu to nic dziwnego. Pierwsze opieńki, w niektórych latach, znajduję już nawet w czerwcu. Oczywiście wtedy występują w skromnych ilościach.
Dzisiejsze, może 1/100 widzianych owocników:
Oj, chyba już koniec sezonu.
A u nas się jeszcze nie zaczął 🤣
Dziękuję Panie Jacku a druga wypowiedź Pani z tą dziwną aluzją niepotrzebna gdybym był. pewien nie pytałbym zbieram je dopiero od zeszłego roku i tak mi. sie. zakodowalo. ze były pod. koniec sezonu.
Wczoraj w P. Piskiej po której chodzę prawie codziennie o 1982 roku spotkałem pierwsze opieńki i też byłem zdziwiony, ze tak wcześnie.
Kiedyś w TPK znalazłem opieńki 3 maja. Było to kilka dni z przymrozkami.
po doniesieniach o opieńkach sprawdziliśmy nasze miejscówki, ale zero, u nas zawsze później, gratuluję zbioru👍😃
Mnie opieńki o tej porze też nie dziwią bo kiedyś je spotkałem w sierpniu w lesie Młochowskim tak w połowie drogi z Krakowian do Młochowa. Zwykle jednak początek października zwykle był tą porą kiedy był ich największy wysyp a jak lata bogate w nie to czasami były ich dwa wysypy i ten drugi w listopadzie choć już mniej intensywny.. Dziś spotkałem młode okazy ichw Starym Broniszewie a w Cybulicach Małych już były przerośniete i ciemniejsze.