W końcu odwiedziłem dzisiaj jedyne publikowane stanowisko Boletus satanas w Polsce.
Niestety miejscowa ludność wynosi tego grzyba reklamówkami i pożera (podobnie jak inne kolorowe borowiki z racji niedostatku na tym terenie zwyczajnych prawdziwków).

Znalazły się ledwo dwa egzemplarze - jeden rozkładający się ze starości (jego noga na dole fot.), drugi porzucony przez miejscowego z racji silnego zaczerwienia o czym świadczy odcięta noga (przekrój u góry fot.):
widok od góry kapelusza
Tak ogólnie piękna lokalizacja - masa różnych zasłonaków - trzeba by poświęcić na fotografowanie od zaraz 3-4 dni (a miałem 2-3 godziny) i potem jeszcze wielokrotnie wracać. Tak że odwiedzę to miejsce w najbliższych latach kilka razy bo warto i może przy okazji trafie na niezeżarte młodsze B. satanas.
Wielkie dzięki dla Czesława Narkiewicza za przewodnictwo i wskazanie lokalizacji.
(wiadomość edytowana przez Marek 29. Sierpnia. 2005)
.... i oczywiście tubylcy żadnych dolegliwości nie mają.......
Trzeba linka do tego posta schować gdzieś na pulpicie, żeby wklejać każdemu, to będzie pisał, że ma "szatana".
W Czarnobylu ci, którzy nie dali się wysiedlić, też przeżyli i nie świecą po nocach: D
Zwłaszcza starsze pokolenia. Flora i fauna w tym rejonie przeżywa swój rozkwit. Nie słyszałam o żadnych mutacjach, a ponoć można tam spotkać jakieś rzadkie gatunki, ale to chyba nie to forum.
A tak przy okazji, to gdzie one tak licznie występują? jeśli można wiedzieć
Podejrzewam, że Kaszuby lub coś koło tego.
Joanno,
wstukaj w google imię i nazwisko Marka przewodnika i już będziesz wiedzieć, w jakich okolicach mógł być :)
Tak właściwie, to dlaczego borowik szatanski nie jest pod ochroną?
Bo go nie było teoretycznie od ho, ho albo i dłużej i został uznany za wymarły. A wymarłych gatunków się nie chroni:-)
Gratulacje Marku:-))
Dzięki za gratulacje :)
A jaki sens by miała ochrona dla tego gatunku, poza symbolicznym? Nic by w realiach nie zmieniło.
Grzyb ten rośnie w rezerwacie i bardziej już chroniony realnie być nie może.
ja równiez gratuluję. ostatnio takie widziałem w Królewskich Lasach Windsoru pod Londynem....
Należę do nielicznego grona ludzi, którzy byli w rejonach Czarnobyla. Widziałem też dużo orginalnych filmów o tematyce tego rejonu. Powiem krótko-nie śmiejcie się. Tu naprawdę nie ma nic zabawnego...