W kwietniu 2006 obok tamtych Orbilia znalazłem kawałek płotu, wyglądający bardzo ciekawie - ale bez owocników. Odłożyłem ją na rok na płot sąsiadki, potem na prawie pół roku wysoko na śliwke na ogrodzie i udało mi się przez te blisko półtorej roku uchronić ten kawałek płotu przed spaleniem :)
Wczoraj właśnie (2007-09-23) obejrzałem sobie go..... i znalazłem SETKI owocników Orbilia quaestiformis!! Zrobiłem makro i mikro zdjęcia, jak tylko pomniejszę to je tutaj dam;)