
Ten wątek obejmuje tak jak w tytule serię zdjęć wykonanych w ciągu dwu kolejnych marcowych dni w tej samej okolicy oznaczonej na mapie firmy Compass.

Jesteśmy w Chrzanowie na pograniczu Kątów i Balina. Jest 15 marca. O ile dobrze pamiętam, robiłem tutaj jakąś wizję lokalną dla Urzędu Miejskiego w Chrzanowie. Większość zdjęć powstała na stokach Wójtowej Góry. Zaczynamy od miejsca oznaczonego żółtym kółkiem. Tutaj na zachód od lasu w szczerych polach znalazłem tajemnicze paliki wytyczające granice działek.

Pola po większej części opanowała śliwa tarnina.

Oto widok dokładnie w kierunku zachodnim. Na lewo ulica Śląska, na prawo prawie autostrada. Dom w rozwidleniu to terytorium Balina.


Trzeci punkt to miejsce oznaczone niebieskim kółkiem o ciemniejszym odcieniu. Na początku podziwiamy kwitnące przylaszczki pospolite - Hepatica nobilis.

Dalej idzie szczyr trwały - Mercurialis perennis, który masowo porasta tutejsze warpie.

W otaczającym drzewostanie na stoku północnym natrafiliśmy na łan przygiętych brzóz brodawkowatych - Betula pendula.

Jesteśmy teraz na północ od autostrady w okolicy oznaczonej czerwonym kółkiem zlokalizowanym pomiędzy 9 a 10 przystankiem na ścieżce dydaktycznej. Tutaj rozpoczyna się zarastanie terenu.


Stąd też dobrze widać jak jest, a właściwie jak wówczas było eksploatowane legalne wysypisko śmieci.


Następnie szybko przemieszczamy się w rejon drugiego czerwonego kółka, które znajduje się na szczycie wzniesienia. Tutaj na początku podziwiamy młode sosny zwyczajne.

W tej okolicy w ramach akcji protestacyjnej przeciwko mającej powstać legalnej instalacji mieszkańcy Balina składowali swoje śmieci.


Tak samo było traktowane pobliskie Uroczysko Sośnica. Tak to wyglądało w miejscu oznaczonym fioletowym kółkiem.




Następnego dnia, czyli 16 marca znowu poniosło mnie w tę okolicę. Tym razem na Wójtowej Górze zatrzymałem się przy wschodniej krawędzi lasu w miejscu oznaczonym ciemnozielonym kółkiem. Na początku śledziłem przebudzoną biedronkę siedmiokropkę.

Potem wszedłem na chwilę do lasu aby sfotografować pączek przylaszczki pospolitej - Hepatica nobilis.


Następnie bardzo szybko znalazłem się w Jaworznie, gdzie na skwerze za kościołem przy ul. Plac św. Jana zrobiłem jedynie dwa zdjęcia. Bohaterką jest bergenia grubolistna - Bergenia crassifolia. Chociaż znając inwencję hodowców być może powinienem się ograniczyć jedynie do rodzaju.