Zniesmaczony nieco wróciłem ze spaceru:- (
Dwie prawie godziny dreptania i gdyby nie dwa owocniki młodej kustrzebki to bym nawet aparatu z torby nie wyciągał. Ale już skoro fotki zrobiłem to wrzucę bo zastój niewielki na forum.
P. badia jako jeden z podstawowych typów mogła by być???
wg mnie to nie ten gatunek


A pal go licho tę Pezizę i tak bez mikroskopu i dojrzałego owocnika nie dojdziemy do gatunku.
Mam inny, poważniejszy problem:-)
Dziś trochę w ogródku pracowałem i patrzę, że mi z boku kompostownika dwa małe czernidłaczki wyrastają. Za młode żeby zebrać, słońce je przypala a do jutra nie przetrwają.. a jak przetrwają to i tak szlag je trafi bo ja jestem jutro cały dzień w pracy (wyjazd lada świt).
Jako jedyne rozsądne wyjście widzę, zebrać te wieczorem i mieć nadzieję, że może pokarzą sie jeszcze, później inne???
Dobrze kombinuję??
zbieraj, zbieraj: D
jednego już teraz, jednego wieczorem
Skoro Błażej twierdzi, że to nie P. badia to jaka?
Intryguje mnie bo mam jej od zatrzęsienia w lesie, a nie wiem zupełnie co to może być i dlatego też pozwoliłem sobie na "podbicie" wątku do góry.
Tym razem inne stanowisko ale Peziza wydaje sie być tą samą.
W koloni wysępowały zupełnie jeszcze młode jak też już prawie zejściowe:-)
sok wodnisty... albo to skutek deszczu padającego przez pół doby.
(wypowiedź edytowana przez mirek63 26. maja. 2015)