
Muzeum w Chrzanowie znajduje się w parku. Tedy nic dziwnego, że nader często wybieram się do niego z aparatem. Tego roku pierwsze zdjęcie wykonałem 18 marca, u schyłku formalnej zimy. Wówczas pod ścianą naszego budynku kwitły przebiśniegi - Galanthus nivalis.

A potem poczekałem na pełnię wiosny. Jest 27 kwietnia. Przy naszym budynku rozkwitła śliwa wiśniowa - Prunus cerasifera.

Nieco dalej w parku, bliżej ronda mamy kontrast klonu faworu - Acer pseudoplatanus z nieokreślonym drzewem.

Tuż przy granicy placu zabaw od strony ulicy Oświęcimskiej podstawę pnia topoli holenderskiej - Populus x canadensis "Marylandica" opanowała ruda zielenica z rodzaju Trentepohlia. Tej topoli już nie ma.

Potem było długo, długo nic aż do poranka 2 września, kiedy w drodze do pracy dokumentowałem efekty świetlne.


A teraz krótki przerywnik. Jest 18 września. Oto chmury nad ulicą Oświęcimską w odległości około 100 metrów od parku.

23 września zająłem się dokumentowaniem jesionów wyniosłych - Fraxinus excelsior. Te zdjęcia mają walor bardzo historyczny. Wiele tych drzew zostało w między czasie wycięta. To drzewo przy ulicy Mickiewicza jeszcze istnieje. Ma nieznacznie zredukowaną koronę.

Teraz po prostu gałązka jesionu wyniosłego - Fraxinus excelsior.

I na zakończenie tej sesji drzewo w sąsiedztwie muzeum. Wyraźnie widać, że nie miało przyszłości. Jego korzenie zagrażały naszym fundamentom.



7 listopada udokumentowałem wystąpienie łuskwiaka nastroszonego - Pholiota squarrosa u podstawy pewnego jesionu wyniosłego - Fraxinus excelsior.

Tutaj mamy zabukowany grab. Znaczy się grab zwyczajny - Carpinus betulus przytulony do bardziej okazałego buka pospolitego - Fagus sylvatica.

Tutaj mamy zaplecze naszego muzeum. W tej okolicy na początku tego fotoreportażu udokumentowałem przebiśniegi - Galanthus nivalis.


I już zupełnie na koniec kilka jodeł pospolitych - Abies alba. Z tej grupy ostała się tylko jedna i póki co ma się dobrze.
W 2006 roku drzewostan parku został drastycznie zredukowany. Usunięto stąd ponad 200 drzew. Na szczęście w większości o grubości typowego styliska łopaty, rzadziej butelki typu PET.