






21. 04. 2016. Zadrzewienie śródpolne. Na spodniej stronie silnie zmurszałej gałęzi osiki. W kilku miejscach - łącznie na kilkunastu centymetrach kwadratowych. Kierując się analizą porównawczą wyglądu owocników, (wiem metoda ta bywa zwodnicza: D) - być może zaklinając rzeczywistość - widzę w znalezisku zębośluzka podlaskiego, (co on robi na Kujawach?;-)). Synonim: Myxarium podlachicum. Tu porównanie wyglądu:
Błażeju, jaki jest stopień Twojej niechęci do tego typu grzybków?: D
Wracając z dzisiejszego spaceru, tuż przy domu czekała na mnie taka niespodzianka. Niby symbol mądrości, a drzemkę ucinała sobie na orzechu włoskim na wysokości 2 metrów. Widząc, że kręcą się tam koty - zmuszony byłem przerwać tę południową sjestę.:-) Upadek dobrych obyczajów widać dotarł już także do "pierzastych".: D
w takim przypadku stopień niechęci jest ujemny, ślij
Oj, bardzo się cieszę.:-) Dzięki.: D
Piękna uszatka:-)
Chyba Bogdan pisał o poświęceniu fotografujących "drapole".:-) A tu proszę zdjęcie zrobione z odległości kilkudziesięciu centymetrów. Rzeczywiście piękna sowa i chyba nigdy wcześniej nie widziałem tego gatunku.
Grzyba nie, ale sowy zazdroszczę :)
Ej no, bez takich, bo nie wiem jak się mam zachować. Teraz rozmawiamy o sowie, którą sama chciałabym baaardzo zobaczyć na żywo, fajnie miałeś :)

No miałem fajnie.: D A na dobranoc jeszcze śpiąca sowa dla Ciebie i wszystkich "bio-forumowiczów".:-)
"... Chyba Bogdan pisał o poświęceniu fotografujących "drapole".:-)
Chodziło mi o inną grupę "drapoli" czyli orły, orliki, jastrzębie, myszołowy...
Z sowami jest tak jak piszesz, jeśli mamy szczęście trafić na śpiącą, to "hulaj dusza":-)
Edit:
Dochodzi jeszcze kwestia drogich obiektywów do lustrzanek, bo zdjęcie zdjęciu nierówne. Miki2 na pewno sporo na ten temat mogą powiedzieć;-)
(wypowiedź edytowana przez bogdan 22. kwietnia. 2016)
potwierdzam - zachowuję w zielniku jako Myxarium podlachicum, zgodnie ujęciem przyjetym przez Wojewodę