
Jednak nie ona. Wygląda na Marcelleina benkertii. Zarodniki są całkiem gładkie, kuliste, z jedną dużą kroplą. Wymiary zar. wahają się od 10, 5 do 11, 5 mikro średnicy. Worki ośmiozarodnikowe, parafizy długie, cienkie, septowane. Preparaty w wodzie. Kilka zdjęć:
Owocnik:
z jakiego klucza korzystałaś?
Wysłałam Ci. Jiri Moravec. W międzyczasie doczytałam w necie, nie wiem, czy słusznie, że M. atroviolacea ma jeszcze raz takie apotecja i lekko, minimalnie owalne zarodniki. Moje grzybki miały max. 5 mm, o czym nie napisałam:- (
Czyli oznaczałaś z tej rewizji rodzaju Moravca z Mycotaxonu z pulpitu?
Ale świetna sprawa, na oczy jeszcze nie widziałem tego gatunku.
Piszesz "dziś byłam tam sama", tzn. że ta M. rosła W TYM SAMYM MIEJSCU???
Tak, oznaczałam z tego właśnie. Nie, nie rosła w tym samym miejscu. Napisałam, że na kolejnym stanowisku. Ale blisko, po drugiej stronie drogi. Byłam tam wczoraj, ale żadnego nowego owocnika nie znalazłam. Trochę się jednak spieszyłam i mogłam przeoczyć.
Geopora nie oznaczyłam jeszcze. Nie mam czasu. Obejrzałam tylko, porobiłam zdjęcia i pomierzyłam zarodniki. Jeszcze worki, włoski, parafizy pomierzę i będę w domu;-), to znaczy będę mogła pozgadywać, bo zamieszanie w nich wielkie, jak się wzięłam za czytanie o nich:- (