Główna Zaloguj Wyloguj się Załóż Edycja Szukaj Kontakt grzyby.pl atlas-roslin.pl
Żółte kuleczki na żółtych trzonkach
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « Śluzowce «

#28
od czerwca 2020

2020.08.06 21:54 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Magda Majewska (magali)
Żółte kuliste zarodnie na żółtych trzonkach, średnica kulek 0,5 mm. Rosną na tym przypadkowym liściu oraz obok były też na martwym drewnie sosny. Przez dwa dni kolor się nie zmienił, cały czas są żółte.
Czy to może być Physarum? Np. Physarum citrinum albo oblatum?





(wypowiedź edytowana przez magali 06.sierpnia.2020)

#1317
od maja 2010

2020.08.07 21:19 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Maciej Romański (wolf)
Physarum tak i to ciekawsze. Może być to jeden z wyżej wymienionych, ale tylko mikroskop może potwierdzić albo obalić takie podejrzenia. To rzadko spotykane gatunki. Physarum citrinum widziałem tylko dwa razy, P. oblatum nigdy. Ale może być jeszcze i jakiś inny. W domu mam tylko Die Myxomyceten, w pracy jeszcze zajrzę do Les Myxomycetes, czy nie ma tam czegoś podobnego. Trzonek bardziej jak u P. citrinum, ale nie do końca.

#29
od czerwca 2020

2020.08.09 21:00 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Magda Majewska (magali)
Dziękuję za pomoc:)

W sobotę żółte zarodnie zaczęły się zmieniać w złotawe i szare.


W niedzielę ślimaki zaatakowały moją hodowlę śluzowców i zniszczyły większość. Zostały tylko te na drewnie sosny.
Zarodnie zmieniły kolor na szaro-srebrny.










Physarum na liściu straciłam przez ślimaki, ale te same rosną na niedużym kawałku drewna. Może przesłałabym je do Pana, na adres parku? Wysłałabym je w poniedziałek kurierem, we wtorek byłby u Pana. Może miałby Pan możliwość i chęć oznaczyć je pod mikroskopem i rozwiązać zagadkę co to jest dokładnie:)

#1318
od maja 2010

2020.08.10 18:54 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Maciej Romański (wolf)
No i się skomplikowało. To może być i nie tylko Physarum. Możliwości jest więcej.
Czy te zarodnie z kawałka drewna, wcześniej też były takie żółte jak te na liściach ? Bo to mogą być dwa rożne.

Natomiast co do podesłania okazów. W tej chwili, nie będę miał zupełnie czasu, aby do tego zajrzeć. pewnie najwcześniej za jakiś miesiąc lub więcej. Na razie jestem codziennie w lesie od samego rana, a wieczorami opracowuje to co zebrałem w ciągu dnia. I śluzowcami w zasadzie nie bardzo już się zajmuję, do tego trzeba anielskiej cierpliwości i bardzo dużo czasu. Czy tych ocalałych zarodni jest dużo? Preparowanie takich zarodni jest bardzo trudne i trzeba sporo materiału, aby dało się obejrzeć wszelakie potrzebne cechy. I na ile sa one stabilne? takie zarodnie, zwykle ulegają samorozpadowi i nie przetrzymują wysyłki pocztą. Trzeba by ustabilizować to w jakimś pojemniczku, tak, żeby nie obijało się w czasie transportu. No i nie mogę zagwarantować, że uda mi się to oznaczyć. To trudna grupa, a obecnie nie bardzo jest z kim się skonsultować, brak specjalistów.

#30
od czerwca 2020

2020.08.10 20:56 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Magda Majewska (magali)
Odszukałam zdjęcia z zarodniami na drewnie, nie są rewelacyjne, ale coś widać. Pierwsze jest zrobione pierwszego dnia - 5 sierpnia rano, drugie popołudniu.




Wygląda, że zmieniają się kolorystycznie tak samo z żółtych w szare, ale na liściu jakby ten proces biegnie wolniej.

Ocalałych zarodni jest może 10, więc też nie jest to zawrotna ilość.
Nie chciałam zawracać głowy z podsyłaniem zbiorów, myślałam, że zajmuje się Pan cały czas śluzowcami, na bieżąco, stąd moje pytanie:)

#1319
od maja 2010

2020.08.10 22:43 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Maciej Romański (wolf)
Tak, to jest to samo.
W tym przypadku, trochę mnie zaskoczyła utrata żółtego koloru po dojrzeniu. Zewnętrznie, jest to w typie zbliżonym do Physarum carneum.

Mógłbym spróbować się z tym zmierzyć, ale nie teraz. Na razie mam niekończącą sie pracę.

10 zarodni.. mało. Zarodniki powinno dać się pomierzyć i obejrzeć, ale to najłatwiejsza część. Preparacja włośni, podsady, ściany zarodni. To jest masakra. O ile to przetrwa. Transport pocztą czy kurierem, wielce ryzykowny. Trzeba by podłoże przykleić do wnętrza pudełka, a i tak najpewniej została by z tego miazga. takie zarodnie są bardzo delikatne. Jeżeli zarodnie nie rozpadną się same, jesienią może dał bym radę spróbować.

#31
od czerwca 2020

2020.08.10 23:23 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Magda Majewska (magali)
Physarum carneum - jaki to jest maworek na polski?

Zobaczę rano jak się mają zarodnie, jeśli nic ich nie zje, to postaram się zapakować je najbezpieczniej jak się da.
Jeśli przetrwają drogę, a Pan znajdzie później czas, to super :) Wyślę kurierem. Przywiozłabym je, ale mam spory kawałek Polski do przejechania...

Bardzo dziękuję za pomoc:)

#1320
od maja 2010

2020.08.11 07:11 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Maciej Romański (wolf)
Physarum carneum nie jest zamieszczony w wykazie śluzowców Polski, który posiadam, zatem nie ma nazwy po polsku. Gdyby to był rzeczywiste ten gatunek, było by to pierwsze notowanie w Polsce. Takie znalezisko, lepiej gdyby trafiło do specjalisty. Obecnie, jedynym w Polsce jest pani Drozdowicz z Krakowa. We Wrocławiu jest jeden, ale na emeryturze i zupełnie wycofał się. Proszę jeszcze wstrzymać się z wysyłką, spróbuje zorientować się, czy nie da się tym zainteresować kogoś bardziej odpowiedniego.

#32
od czerwca 2020

2020.08.11 15:30 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Magda Majewska (magali)
Dobrze, wstrzymuję się z wysyłką.
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « Śluzowce «
Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?

Główna Ostatnia doba Ostatni tydzień Szukaj Instrukcja Kopiuj link Administracja
ta strona używa plików cookie — więcej informacji