bio-forum.pl Zaloguj Wyloguj Edycja Szukaj grzyby.pl atlas-roslin.pl
nowy atlas grzybów - lista życzeń, idealny atlas
« » bio-forum.pl « Grzybobranie « starsze wątki (do 03 września 2017) « Archiwum « Archiwum 2009 «
i

#2672
od kwietnia 2001

2009.10.01 15:12 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Snowarski (marek)
Przygotowuję (na zamówienie wydawnictwa) nowy książkowy atlas grzybów. Wyjdzie w druku najpewniej pod koniec wiosny przyszłego roku.

Możecie mieć jak najbardziej realny wpływ na jego kształt.
Zapraszam do plebiscytu życzeń.

Mogą być przyziemne, można poszybować.

Czego wam brakuje w dotychczas wydawanych atlasach.
Czego nie powinno być. A co należy dodać.

Życzenia konretne, tyczące pojedynczych rzeczy lub drobiazgów. Konkretne uwagi na temat stylu tekstu i rodzaju oraz układu zdjęć.
I życzenia dowolnie ogólne. Wizje.

Treść i forma dowolne.

Nie jest ważne, czy dadzą się zrealizować dokładnie. Wszystkie wasze głosy w jakiś sposób wpłyną na moją pracę nad nowym atlasem. O ile pojawią się w najbliższych dwóch tygodniach. Późniejsze też.

Trzy najbardziej inspirujące wypowiedzi zostaną nagrodzone egzemplarzami autorskimi z dedykacją. Za wszystkie podziękuję.
i

#2673
od kwietnia 2001

2009.10.01 15:18 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Snowarski (marek)
I jako pierwsza lista życzeń i pozycja do konkursu z nagrodami :) - tekst który zainspirował mnie do otworzenia tego wątku - fragment z e-maila jaki ostatnio otrzymałemem od Violi:


Od razu przechodze do rzeczy.najpierw uwagi pozytywne czyli peany na czesc ATLASU GRZYBÓW pańskiego autorstwa.
Więc:bardzo mi sie podoba wydanie,kolorkowe fotki superwidoczne i łatwo rozpoznać grzybki( w większości,te ktore są mi znane),tekst odności badziewia grzybowego także jasny,przejrzysty,zdrozumiały dla amatora i tak powinno byc w wydawnictwach tego typu.
A teraz nieco uwag,bo za dobrze byc nie może przecież.
Więc:BOROWIK CEGLASTOPORY-zdecydowanie brakuje fotki starszego okazu.
GORYCZAK ŻÓŁCIOWY-brakuje bardzo mlodego okazu i bardzo starego,kiedy w młodym pory są białe,a w starym zupelnie różowe(co i tak pan wie,ale czytelnicy amatorzy zupełni,zupełnie tego nie wiedzą).
KOŻLARZ CZERWONY-w moich stronach(SZCZYRK),nazywa sie go PANIENKA
KOŻLARZ BABKA-w moich stronach nazywana jest brzozak
natomiast podgrzybek zajączek,p.zlotawy,p.czerwonawy u mnie nazywa się łącznie ZAJACZKAMI.
GRZYBIEC PURPUROWOZARODNIKOWY- zwany u mnie MURZYNKIEM,jest całkiem jadalny,to znaczy póki nie przeczytałam że nie jest jadalny,to nikt się nim z mojej rodziny nie zatruł,suszymy gadzinkę więć może dlatego zapachu i smaku odrażającego nie ma.Teraz go nie zbieram ale wcześniej nie było problemow.To już sama nie wiem.Zresztą jest go niewiele w mojej okolicy i pojawia sie tylko jesienią.
MUCHOMORY-brakuje fotek od stadium bardzo mlodego do starej formy(oprocz sromotnika.
Zbyt mało grzybów nadrzewnych.Wiem oczywiście komu i w jakim celu został atlas wydany,ale jako ciekawą formę botaniczną te grzybki stanowią,jako miłe cieszące oko,więc powinno byc ich więcej. [...] Innych grzybow,ktorych nie ma w atlasie,też się troche uzbierało w moim aparcie,ponad sto dodam,jednak siedzienie przed kompem i szukanie okazów,to nie dla mnie.wolę książkę do łapki. Taka jestem staroświecka dziołcha. Czy planuje pan rozszerzyć wydanie ATLASU GRZYBÓW, lub nową ksiązkę poświęconą tej tematyce?
[...] Dobrze by bylo napisać szerzej o kulturze zbierania oraz technice,bo jak widuję w lesie dziury po wytarganych grzybkach,to mnie trafia.Albo poniszczone czerwone muchmorki.Zawsze takie okaziki przykrywam trawa,mchami i czym bądż znajdę.Takie cos dobrze napisac duzymi literami i tłustym drukiem.
To na razie tyle uwagi peanów.
[...]

#211
od maja 2005

witam
to ja poszybuję :)

proponuję, tak jak w katalogach np Oriflame czy jakichś takich zrobić pachnące/śmierdzące strony - wiecie - zapach wydziela się poprzez potarcie czy jakoś tak

hi hi

oczywiście to żarcik
pozdrawiam
i

#139
od października 2008

2009.10.01 15:46 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marzena J. (borowka)
A może w atlasie podział na rozdziały wg jadalności? Np. dwa rozdziały:
1. grzyby jadalne
2. grzyby niejadalne
3. grzyby trujące
W każdym rozdziale podrozdziały:
1. blaszkowce
2. rurkowce
3. bezblaszkowce
Taki amator znajduje grzybka i otwiera rozdział z jadalnymi - szuka i nie znajduje... może da sobie od razu spokój i nie będzie szukał dalej, a może będzie dociekliwy i sprawdzi w dalszych rozdziałach... to taki roboczy pomysł - szczegóły niedopracowane. Oczywiście na pierwszej stronie atlasu powinno być zdjęcie muchomora sromotnikowego z tekstem napisanym grubymi wołami - że to nie kania ani gąska zielonka ;-)
i

#4759
od kwietnia 2004

2009.10.01 18:39 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
Na pewno chciałabym w moim najulubieńszym i najmądrzejszym atlasie widzieć zdjęcie (liść i pień) drzewa, pod-, na którym rośnie. Do tego oznaczenie symboliczne: M - mikoryza, P - pasożyt i tak dalej. Ucieszyłabym się ze zdjęć grzyba malutkiego, dojrzałego i w stanie przedzejściowym. Tło koloru wysypu też by się przydało - na przykład pasek od środka strony, czy na zewnątrz. Do wielu osób bardziej trafia obrazek, kolor, niż treść. Ja do nich należę. Oznaczenie jadalności z małego czeskiego Hagary, polegające na ilości narysowanych widelców: trzy - pyszny, dwa - średni, jeden - można sobie darować. Nazwa polska wg. prof. Wojewody, w nawiasie starsza, łacińska, a pod spodem nazwy regionalne.
Atlas powinien być raczej gruby, niż wielki. Te albumiska można sobie oglądać przy stole - niepraktyczne.
Chciałabym, żeby w atlasie było sporo dobrze pokazanych grzybów nadrzewnych, czyli tak zwanych potocznie hub z dokładnym opisem, co w nich jest najbardziej charakterystyczne. Np. dlaczego błyskoporek, dlaczego pniarek, dlaczego gmatwek i tak dalej.
Margines do notatek - to by nie było głupie.

Jak mi coś jeszcze wpadnie do głowy to napiszę.
i

#937
od czerwca 2005

2009.10.01 18:47 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jacek Kalisiak (phalops)
Gdybym miał zaszaleć, to lubię atlasy kompletne lub bogato ilustrowany przewodnik szeroko omawiający jakąś tematykę. Jak pokazują przykłady z działki entomologicznej jest popyt na takie rzeczy.

http://www.entomo.pl/forum/viewtopic.php?p=85114#85114


Zanosi się też na kilka kompletnych atlasów, kontynuujących jak rozumiem dobrze sprzedający się pierwszy atlas:



w planach:


Skoro jest popyt, to proponuję planować wieloczęściowe kompletne atlasy lub równolegle bogato ilostrowane podręczniki dosyć szczegółowo omawiające życie grzybów. Przynajmniej w następnej kolejności :)

#746
od września 2006

2009.10.01 19:04 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Michał Jezierski (jezier)
1. Myślę, że zdecydowanie więcej piktogramów by się przydało. Graficzne oznaczenie rodzaju charakterystycznego biotopu (Lasy liściaste, iglaste, mieszane, łąki), kolor wysypu oznaczony kolorami, graficzne oznaczenie czasu występowania gatunku.
2. Gatunki najbardziej trujące mocniej akcentowane jak w poprzednim wydaniu.
3. Odnośniki do stron z gatunkami podobnymi.
Do listy życzeń dorzuciłbym jeszcze status na czerwonej liście.
i

#308
od sierpnia 2007

2009.10.01 19:29 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Adam Maciejewski (luridus)
Porządek przedstawiania gatunków w atlasie powinien odzwierciedlać aktualnie obowiązującą systematykę, inaczej to będzie groch z kapustą. Podział bazujący na toksyczności lub jej braku, tudzież na podstawie typu hymenoforu - jak postuluje Marzena - wprowadzi tylko chaos.

Warte rozważenia byłoby albo wydzielenie, albo bardzo wyraźne wyróżnienie opisów tych gatunków, które są prawnie chronione i których zbierać nie wolno.

O ile to jest możliwe, proponowałbym zrezygnować z określenia 'niejadalne'. Podział powinien być jasny, albo grzyb jest toksyczny i szkodliwy dla zdrowia, albo nie. Ewentualnie w komentarzu można dodać, że dany gatunek nie nadaje się do konsumpcji ze wzg. na konsystencję miąższu, jego smak/zapach, itp.

Atlas nie może być zbyt małego formatu (no chyba, że z założenia ma być 'kieszonkowy'), gdyż pociąga to za sobą mały format zdjęć. A wiadomo, małe zdjęcia - niedostrzegalne szczegóły.

W cytowanej powyżej recenzji Violi jest zawarty postulat, aby przy każdym gatunku zamieszczone były zdjęcia owocników w różnych fazach rozwoju. Pełna zgoda. Poza tym wspaniale by było - choć zdaję sobie sprawę, jak jest to trudne - aby zdjęcia ilustrujące dany gatunek pochodziły z różnych lasów i były zrobione w różnym czasie. Nie napiszę nic odkrywczego jeśli stwierdzę, że owocniki tego samego gatunku mogą się od siebie dość znacznie różnić wyglądem i szczególnie osoby dopiero zaczynające swoją przygodę z grzybami, nie do końca zdają sobie z tego sprawę.

Wskazany byłby również słowniczek pojęć mikologicznych oraz krótka charakterystyka biologii grzybów we wstępie, tak aby czytelnicy rozumieli czy jest np. wysyp zarodników, dlaczego ma znaczenie i że należy zwracać na tę cechę uwagę.
i

#140
od października 2008

2009.10.01 21:27 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marzena J. (borowka)
Napisałam o takim podziale, bo mi właśnie czegoś takiego brak. Ale zgadzam się z tym, że grzyby powinny być pokazane w różnych stadiach. Taki np. ozorek dębowy inaczej wygląda jak jest dopiero co wyrośnięty i ktoś widząc w atlasie zdjęcie "dorosłego" ozorka może go nie rozpoznać... jest wiele takich grzybów, to tylko przykład.

#3
od sierpnia 2008

Dobrym rozwiązaniem byłoby umieszczenie na jednej stronie atlasu najbardziej kontrowersyjnych grzybów jadalnych i ich odpowiedników z którymi można je pomylić trujących lub niejadalnych ze wskazaniem najbardziej charakterystycznych różnic. Np. muchomor sromotnikowy - kania - pieczarka, borowik ceglastopory - borowik ponury - borowik szatański, mleczaj rydz - mleczaj świerkowy - mleczaj wełnianka. Żeby różnice jednoznacznie wynikały z opisu i ze zdjęć. Oczywiście dotyczyłoby to paru wybranych gatunków sprawiających trudności w odróżnieniu początkującym.

(wypowiedź edytowana przez Przemek369 02.października.2009)

#4
od września 2009

2009.10.02 09:08 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Aurelia Poźniak (aurel)
A ja zwrócę uwagę na względy techniczne: papier, na którym książka będzie drukowana. Jeszcze nie spotkałam takiego atlasu, co by po najwyżej roku nie wyblakł :( Atlasy to stworzone są po to, by po lesie z nimi biegać, na wilgoć i niepogodę narażać...
A takie wyblakłe zdjęcia często moga w błąd wprowadzić - dla przykładu w mojej książce rydz jest szary...
i

#141
od października 2008

2009.10.02 09:14 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marzena J. (borowka)
A może by tak jeszcze wstawić mapki z zaznaczeniem występowania konkretnych gatunków? Tzn. np mamy rozdział o borowikach i mapkę z zaznaczeniem występowania poszczególnych podgatunków... bo np. taki ceglastopory na Mazowszu nie występuje, ale w górach tak.

#47
od września 2009

2009.10.02 12:56 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Ryszard Taran (taranrig)
Na zdjęciu głównym dla danego gatunku wklejki powiększeń fragmentów grzyba, które uwypuklą cechy charakterystyczne ułatwiające rozpoznanie
i

#43
od sierpnia 2008

2009.10.02 17:48 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Slawomir P (olafur)
Większość z nas jest wzrokowcami, prosił bym o jak największą ilość zdjęć, zgadzam się z przedmówcami aby przedstawić rożne stadia rozwoju. Tez skłaniał bym się aby format atlasu umożliwiał zabranie go do lasu, papier dobrej jakości odporny na działanie wody.
Przy opisywaniu poszczególnych cech i elementów, najpierw wstawić zdjęcia a później opis. Przykład:
1. Zdjecie kapelusza - potem opis (np. z boku)
2. Zdajecie hymenoforu, potem opis
3. Zdjecie trzonu, potem opis
4. Zdjęcie wykonanego wysypu zarodników, potem opis (łatwiej jest określić kolor wzrokiem, niż dopasowywać z opisu gdyż odcienie różowego i rdzawobrązowego są podobne)
5. Pozostałe elementy smak i zapach (wystarczy dobry opis, gdyż często mam problem ze skojarzeniem, pamiętam zapach ale nie potrafię go opisać).

Jak najwięcej kolorów, czyli podział stron na kolory dopasowane do odpowiednich grup rurkowce, blaszkowce itd. np. mleczaje -kolor fioletowy. Pozwoli to na szybkie odnalezienie w atlasie.

Lepsze oznaczenie grzybów jadalnych, koniecznie symbol -mogą być widelce tak jak proponuje pani Jola oraz grzybów trujących, koniecznie trupia czacha dla wybitnie trujących (śmiertelnych) oraz ambulans albo coś innego dla grzybów troszkę mniej trojących. Dla grupy niejadalne proponował bym przekreślony widelec.

I ostatnie życzenie to dodać małą buteleczkę jakiegoś odczynnika do sprawdzania reakcje z grzybami (plus odpowiednie fotografie przy każdym grzybie pokazującą kolorystykę tej reakcji).

No i jeszcze poproszę o twarda okładkę, również odporna na działanie atmosferyczne, może być z linijka do zmierzenia wymiarów czy jako odniesienie do wykonywanego w terenie zdjęcia.

pozdrawiam

#429
od października 2007

2009.10.03 08:46 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jan Smyczek (emeryt)
No to jeszcze na jakich glebach poszczególne gatunki występują i jaka jest skłonność poszczególnych grzybów jadalnych do odkładania w swoich owocnikach substancji szkodliwych np: ołów,rtęć,cez, kadm.Pozostałe wymagania tak jak jolka i Jezier.
i

#310
od sierpnia 2007

2009.10.04 17:12 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Adam Maciejewski (luridus)
Nie napisałem tego wcześniej, chyba nieświadomie uznając to za oczywistość, ale taki atlas marzeń powinien zawierać zdjęcia (albo rysunki) zarodników (wraz z wymiarami rzecz jasna). A może nie tylko zarodników, ale też cystyd, czy co sobie jeszcze kto życzy. ;)

#28
od września 2006

2009.10.07 17:18 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Kosma Gutowski
Na pewno powinien zawierać jak największą liczbę ludowych czy też potocznych nazw. Ludzie czasem nie mają pojęcia jak się nazywa dany grzyb, ale mogą go dobrze znać, tyle, że pod lokalną nazwą. Raz, że łatwiej będzie się im posługiwać atlasem, dwa - może nauczą się czegoś przy okazji, trzy - to są po prostu bardzo ciekawe informacje. Pamiętam jak kiedyś długie godziny spędzałem na wertowaniu atlasu chyba pana Orłosia, gdzie takie nazwy były właśnie uwzględnione.
Druga sprawa to przy każdym grzybie jadalnym, bądź możliwym z jadalnym do pomylenia, każdym pospolitszym, zwracającym uwagę - generalnie przy takim, nad którym ktoś mógłby się zastanawiać czy aby go nie zjeść - zdjęcie typowego środowiska występowania. Myślę, że obowiązkowo.
Poza tym w nawiązaniu do poprzedniego może sposoby szukania konkretnych gatunków, czy konkretne miejsca. Jeśli już znaleźliśmy siedlisko danego grzyba teraz dowiemy się czy szukać go np pod brzozą czy pod świerkiem, czy lubi towarzystwo jagód, czy mchu, czy trzeba wypatrywać górek z igieł wypchniętych przez rosnący grzyb, a może na danym siedlisku szuka miejsc wilgotniejszych.
Oczywiście zwrócić uwagę na etykę - żeby nie było rycia lasu za grzybami. Dzikami nie jesteśmy.
Przydałaby się dość obszerna część teoretyczna (tyle, że pomyślana z głową - aby ktoś zacząwszy, nie rzucił tego po pół strony). Tam poza typowymi rzeczami, jak np. trochę biologii itd, widziałbym sporo odnośnie wykorzystania grzybów, przetwórstwa, oczywiście toksyczności, także grzyby uważane za jadalne, ale trujące, lub "podejrzane" (olszówka, zielonka, piestrzenica).
Nie wiem czy powinno rozpisywać się o jadalnych, ale rzadko zbieranych, bo kto wie, czy nie utrudni to zbiorów ludziom takim, jak wielu na tym forum ;) Mówię tu o wynalazkach typu muchomora czerwieniejącego, purchawek, gąsówki nagiej itd. Oczywiście już w atlasie przy ich opisie jak najbardziej.
Ogólnie w części tekstowej widziałbym jak najwięcej informacji praktycznych.
Sięgnąłbym też do historii, jeśli chodzi o wykorzystywanie grzybów, np. hubiak pospolity do niecenia ognia, on, jak i czyreń ogniowy do przenoszenia, nakrycia głowy, czaga, czyli włóknouszek ukośny jako lek itd. itd.
Ciekawą sprawą może być np. podawanie maksymalnych wymiarów niektórych gatunków (jeżeli da się takie dane zebrać).
Warto wspomnieć, że np. foliowe reklamówki nie są najlepszym pomysłem, bo wiele osób chyba nie zdaje sobie z tego sprawy.
To są w większości sprawy dodatkowe, bo nie śmiem wątpić, że od strony merytorycznej atlas będzie prezentował dużą wartość. Warto jednak, żeby nie był za "suchy" o za bardzo "naukowy", ale taki, który każdy normalny człowiek będzie chciał wziąć do ręki i sobie poprzeglądać, a nie straszył zbyt naukowym podejściem do tematu - żeby był przyjazny użytkownikowi, nawet największemu laikowi. To właśnie między innymi to miałem na celu wypisując swoje uwagi.
Mam nadzieję, że się przyda.
Może coś jeszcze mi wpadnie do głowy.
i

#2206
od października 2005

Mi się marzy inny atlas grzybów - podreczny - cyfrowy. Ot taka rameczka z obiektywem. Znajduję grzybka i nie wiem jaki - podprowadzam do niego rameczke, naciskam na spust i na wyswietlaczu mam opis znalezionego grzybka. Rameczka ta może mnie poprosić '' Zrób fotke po złamaniu grzybka, zrób od spdu" ... tak długo, aż program rozpozna grzybka :-) Oczywiście w rameczce tej musi być możliwość napisania informacji takich jak : pachnie rzodkiewką, po złamaniu robi się niebieski, wycieka z niego niebieski płyn :-)
Jak w ustawieniach programowych dodasz wybrany język : polski, niemiecki, francuski, angielski, hiszpański, duński, norweski, fiński, czeski, rosyjski, ukraiński, estoński ... no to jesteś Marczku milionerem, czego Ci życzę z całego serca no i mnię takiej rameczki :-)
i

#5613
od sierpnia 2002

2009.10.09 10:30 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Piotr Perz (pimpek)
Coś BARDZO podobnego już jest. Znajdujesz grzyba, wyciągasz komórkę (one teraz wyglądają jak rameczki cyfrowe), robisz zdjęcie, przez 3G, HDSPA lub GPRS wrzucasz na bio-forum.pl a tutaj Ciebie proszą: "zrób zdjęcie od spodu", "zrób przekrój"..... tak długo aż nie rozpoznają grzybka. Na temat zapachów usłyszysz tak dużo, że az je czuć, zaś gdy o kolorach zaczną pisac bio-forumowe dziewczyny, to okaże się, że połowy nie rozróżniasz :)))
i

#327
od sierpnia 2007

2009.10.09 10:57 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Adam Maciejewski (luridus)
Heh, w związku z postulatem Ryszarda przypomniało mi się, że ekipa kryminalistyczna z serialu 'CSI' posiadała jakieś takie przenośne urządzenie (jakiś spektrometr czy jak to się prawidłowo nazywa) do analizy zapachu. Wyłapuje i analizuje cząsteczki z powietrza, więc Ryszardzie, na tym polu jest miejsce na dalszą automatyzację procesu, bez zbędnego dodatkowego klikania. W ogóle 'atlas' powinien umożliwiać analizę zarodników na miejscu wraz z odpowiednią bazą danych w pamięci i byłoby po problemie. Jeszcze tylko rozszerzyć możliwości urządzenia o - postulowany już kiedyś przez Kogoś na Bio-forum.pl - grzybowy radiolokator i mamy 'atlas' doskonały ;]]]]]]

A na poważnie, to jeszcze zdjęcia pełnych przekrojów owocników każdego (albo zdecydowanej większości) gatunku byłyby niezwykle pomocne.

#213
od maja 2005

Rysiu - wystarczy poszperać i ...

http://ngps.pl/garmin-oregon-300-dla-grzybiarzy


nie jest to wprawdzie to czego szukasz ale ... może w najbliższej przyszłości
:D



(wypowiedź edytowana przez ruskie_pierogi 18.października.2009)
i

#306
od września 2005

2009.10.18 12:32 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Artur Rysch (arysch)
Uważam dwa aspekty za dość ważne:
1. Różnice, jakimi opisywany gatunek można pomylić z innymi (niekoniecznie trującymi/jadalnymi...) - tzn. najważniejsze różnice/cechy, na jakie należy zwrócić uwagę przy odróżnianiu gatunków.
2. Może już to oczywiste: ale wiele gatunków występuje na glebach wapiennach/kwaśnych/żyznych i.t.d. - jak te biotopy/gleby jako laik najłatwiej rozpoznać?

a....
3-ci aspekt - fotografie grzybów - Marku, osobiście użyczę Ci wszystkich moich fotografii, naturalnie bezpłatnie, jakie mam - o ile będziesz chciał z nich w swojej publikacji skorzystać...
i

#3
od października 2009

Co do biotopów w jakich dany gatunek grzyba występuje, można by zamieścić np. kontur liścia.
Bo może ktoś zbierając grzybki w lesie np. bukowym, nie wie jak wygląda buk bo nigdy nie zwracał uwagi.

Jak tak dalej pójdzie to o jednym grzybku będzie na dziesięciu stronach :)

#220
od kwietnia 2005

Wiele pozycji ze starego atlasu admina (który mam) ma tylko jedną fotkę z wierzchu.
Przydała by się również ta od spodu.

W opisie gąski zielonki powinno się zaznaczyć, że trzonek często kończy się w ziemi bulwką (co jest bardzo częste u gąsek, które zbieram). Należałoby oczywiście dodać, że taka bulwka NIE znajduje się w pochwie.
Trzonek zielonki (i również siwki) zazwyczaj (ale nie zawsze!) jest pełny, często spotykam okazy, które mają trzonek niejako wydrążony, z rodzajem "pustego przewodu" albo alternatywnie białawego rdzenia i to bynajmniej nie dlatego, że wyżarły je robaki. Tymczasem stara wersja atlasu sugeruje "pełny".

Jest kwestją dyskusyjną czy należy czy też nie należy informować o jadalności lub jej braku w przypadku gatunków chronionych.

Oczywiście byłoby fajnie, gdyby nowy atlas zawierał więcej gatunków niż stary.
Jeżeli tak po wzięciu do ręki zauważę, że jest obszerniejszy, to go kupię.

(wypowiedź edytowana przez romualdgorski 18.października.2009)
i

#2675
od kwietnia 2001

2009.10.19 23:34 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Snowarski (marek)
dziękuję za wszystkie wypowiedzi, są bardzo bardzo inspirujące,
zapraszam do kolejnych wypowiedzi jeśli zrodzą się jeszcze jakieś konkretne potrzeby, pomysły lub bardziej ogólne wizje, idee

co prawda wszystkich nie da się ująć w jednej redakcji atlasu ale to nie przeszkoda
bo takich redakcji będzie przynajmniej trzy

1. jedna to przygotowywany papierowy atlas o którym piszę w pierwszej wypowiedzi tego wątku - będzie miał charakter bardzo praktycznego atlasu dla grzybiarzy i tych przyrodników którzy wchodzą w świat grzybów (taki format określa wydawca) - w stosunku do wydanego 5 lat temu mojego atlasu chcę wprowadzić znaczne zmiany w tekście (znacznie obszerniejsza część ogólna, innaczej potraktowany opisy), lista gatunków też będzie inna (w poprzednim atlasie były wszystkie grzyby chronione i dopuszczone do obrotu - nawet te b. rzadkie; nowy będzie pod tym względem bardziej praktyczny - ujmę w miarę możliwości wszystkie gatunki częste lub rzucające się w oczy), bardziej praktyczny będzie też w szczegółach - nazwy potoczne, porównania do gatunków podobnych, obszerne zwłaszcza w przypadku grzyb jadalny - trujący

2. analogiczny formatem do papierowego będzie dostępny także popularny atlas grzybów na www - będzie nieco obszerniejszy od papierowego (w ilustracje i tekst) ale z pozostawieniem wyboru gatunków pod potrzeby grzybiarzy i początkujących przyrodników; w części "dla grzybiarzy" będą to zupełnie inne/nowe strony niż obecne teraz na grzyby.pl
- znajdzie się on w ramach grzyby.pl na początku przyszłego roku

3. oczywiście pozostaje tzw. Profesjonalny atlas grzyby.pl który zawiera nieograniczoną względami praktycznymi liczbę gatunków, skorzysta on nieco na pracach przy atlasie papierowym/popularnym
w nim będą też wdrożone wcześniej lub później niektóre z Waszych wyrażanych powyżej potrzeb, tych które nie mieszczą się w ramach wersji popularnej/dla początkujących

Arturze, dziękuję za propozycję odnośnie fotografii, zasadniczo będę starał się bazować na własnych fotografiach, ale nie zawsze jestem z nich zadowolony, zwłaszcza gdy w papierowej wersji trzeba wybrać jedną optymalną, widzę kilka przypadków gdy zapewne skorzystam z Twojej propozycji
zdjęcia będę wybierał najwcześniej dopiero w grudniu, wtedy skontaktuje się mailowo z Tobą
i

#983
od września 2006

W elektronicznej formie atlasu przydałyby się strzałki-odsyłacze w stylu następny/dalej i wstecz/poprzedni przełączające strony danego gatunku, bez cofania się za każdym razem do listy. Dalej, łącząc całą listę, mogłyby przerzucać strony np. według porządku alfabetycznego nazw łacińskich lub w jakiś inny sposób. Według mnie przeglądanie byłoby wygodniejsze.
i

#218
od sierpnia 2006

Marku, jeśli mogę wnieść coś do Twojego Atlasu (w wersji papierowej), to służę doświadczeniem, kontaktami z drukarniami, redakcją, korektą, etc. Zajrzyj na moją stronę:
www.autor.ovh.org
i

#2678
od kwietnia 2001

2009.10.20 23:28 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Snowarski (marek)
dzięki, będę pamiętał gdybym planował coś wydawać osobiście

a Kurację oglądałem swego czasu w TV, przedstawienie musiało być dobre skoro pamiętam

#219
od sierpnia 2006

:) No, nie tylko zbieram grzyby i szanuję las :) Chętnie Ci pomogę, oczywiście NON-PROFIT
i

#163
od października 2006

2009.10.21 01:35 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Dorota Szwed (dotisz)
Teraz kilka słów od zwykłej grzybiarki.
Dzięki Markowi, Bio-forum i jego atlasowi, nie dość,że trafiłam na wspaniałych ludzi, to jeszcze na doskonałe źródło informacji. Atlas Marka nie jest może najbardziej szczegółowy, ale dla osoby idącej na grzyby, jest poręczny i podstawowe gatunki są dobrze opisane.
Pamiętajmy,że dla osób z mniejszym zasobem wiedzy atlas grzybów powinien być WYGODNY w użyciu. Prosty, czytelny, uzupełniający wiedzę. Przecież nikt nie pójdzie do lasu z 12 tomowym kompendium wiedzy.
Atlas powinien zawierać również kilka podstawowych zasad, które warto zapamiętać.
Postawcie się w sytuacji zwykłego grzybiarza.
Jeśli znajdzie coś czego nie zna, nie powinien tego zabierać. Trzeba tylko bardzo mocno mu to uświadomić. Nie zbieramy tego, czego nie znamy. Robimy notatki, zdjęcia, zapamiętujemy co zobaczyliśmy, oglądamy. NIE NISZCZYMY!!! Gdy wrócimy do domu, mamy możliwość sprawdzić co znaleźliśmy. Nauka, nauka, nauka.
Kolejna uwaga.
Może warto, żeby były dwie wersje atlasu.
1. Dla amatorów- podstawowa
2. Dla zaawansowanych - szczegółowa
Żeby można było wybrać co zabieramy ze sobą.
i

#220
od sierpnia 2006

Wersje "podstawowe" są i to w nadmiarze. No, takie atlasiki z prawdziwkiem, kurką, etc, oraz z najbardziej popularnymi trujakami. Co nie zmienia faktu, że co roku media informują o kolejnych zatruciach muchomorem sromotnikowym pomylonym z gąską. Nawiasem mówiąc: czy można te grzyby w ogóle pomylić??? Cóż, widocznie można i żadne atlasy tego nie zmienią :)

Według mnie atlas Marka wystarczy w tej wersji, w jakiej był zawsze, tj. pełny, czyli zarówno dla amatorów, jak i dla profesjonalistów.
Zresztą zauważmy, że dział naszego forum pt. "jaki to grzyb" cieszy się sporą popularnością i czasem nawet Ania Kujawa (na szczęście dla nas wszystkich niezwykle rzadko!) ma problem z ustaleniem nazwy grzybka na podstawie nadesłanych zdjęć :)

Co do propozycji Marzeny J. z 02.10 - świetna sprawa. Mapki występowania. Tak, ale również z uwzględnieniem różnic wyglądu. Zdarzyło mi się zbierać grzyby na Ukrainie, a także w Niemczech (przy granicy z Luxemburgiem). Trochę się pogubiłem :) Niby hymenofor się zgadza, niby pokrój w porządku, ale te grzybki były całkiem inne niż te, do których się przyzwyczaiłem łażąc po naszych rodzimych lasach. Podejrzewam więc, że nie tak samo wyglądają te same grzyby zbierane pod Szczecinem, jak te ze spod Przemyśla. Może warto o tym pomyśleć w atlasie?
i

#2759
od kwietnia 2001

2010.03.20 17:46 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Snowarski (marek)
Dziękuję za wszystkie wypowiedzi, propozycje, to naprawdę inspirujące.

O postaci nowej wersji książkowej atlasu, która powinna ukazać się w tym roku, decyduje wydawca i będzie to jeszcze jeden popularny atlas na naszym rynku. Tu nie będzie zaskoczeń - wg wydawcy coś takiego właśnie potrzebuje i to najlepiej sprzeda.

Natomiast, większość z pomysłów wyrażonych w tym wątku, na pewno będzie w najbliższych latach wdrożona w wersji internetowej grzyby.pl - bo tu decyduje moje rozeznanie i wasze życzenia.
Nie wszystko od razu, i nie w pełni, z uwagi na pracochłonność - ale stopniowo, w kolejnych przybliżeniach będzie się zmieniać i przybywać.

W większym stopniu będę starał się wytworzyć w ramach grzyby.pl różne perspektywy, z których można spojrzeć i eksplorować zawartość atlasu:
- elementarną, dla grzybiarza
- rozszerzoną, dla początkującego przyrodnika
- bez kompromisów - pełną

Mam świadomość, że szczególny nacisk muszę położyć na stronę obazkową, graficzą, piktogramiczną, itd. Mam też niedosyt informacji praktycznej jaką umieściłem w grzyby.pl - zwłaszcza gdy, zrównam ją z osobistym doświadczeniem i ilością praktycznych spostrzeżeń jaka zebrała się przez rozmowy na forum.

Realizacja wszystkich zamierzeń jest pracochłonna, ale determinacja jest i kierunek na najbliższe lata też jest wyznaczony.

Jeszcze raz dziękuję.
« » bio-forum.pl « Grzybobranie « starsze wątki (do 03 września 2017) « Archiwum « Archiwum 2009 «
Główna Ostatnia doba Ostatni tydzień Szukaj Instrukcja Kopiuj link Kontakt Administracja
ta strona używa plików cookie — więcej informacji