Główna Zaloguj Wyloguj się Załóż Edycja Szukaj Kontakt grzyby.pl atlas-roslin.pl
2019-11-17 Siedlec, Łysa Góra i Czerwona Góra, szósta penetracja - część 1
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « Botanika « wędrówki z Grzegorzkiem « 2019 «

#17962
od września 2006

2020.01.05 14:33 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Piotr Grzegorzek
Oto kolejny etap dokumentowania znikania najobfitszego stanowiska storczyków położonego na zachód od Krakowa. Do protestujących mieszkańców właśnie dotarło pismo i informacją, że firma ma przesadzić określone ilości wybranych gatunków na wskazaną działkę w trybie natychmiastowym. O ile dobrze pamiętam mieli się zmieścić w pierwszych dwu tygodniach listopada. Oczywiście lista gatunków nie była pełna a poza tym pismo dawało im możliwość skrajnej redukcji zadania. Mniej więcej tak to leciało: gatunek a, przesadzić w ilości np. do 70 sztuk a gatunek b w ilości do 10 sztuk. Zatem pojawia się pytanie, czy 0 sztuk w tej sytuacji także jest dopuszczalną liczbą. W piśmie RDOŚ z Krakowa, jeśli chodzi o storczyki pominięto takie taksony jak Epipactis albensis, Epipactis purpurata, Epipactis atrorubens. I jeszcze jedno, od 2017 roku, kiedy na dobre zaczęła się dla mnie ta batalia botanicy krakowscy, do których zwracali się mieszkańcy Siedlca odmawiali pomocy w tej sprawie. Nazwiska pominę.
Zatem ma być po wszystkim - tym nie mniej mamy zamiar kontynuowanie dokumentacji zagłady tej okolicy. Tego dnia zatrzymaliśmy samochód przy drodze biegnącej na północ od kamieniołomu Piaskowa Góra.



Już na wstępie wypatrzyliśmy kilka osobników kruszczyka szerokolistnego - Epipactis helleborine.







Droga za bramką prowadzi wprost do kamieniołomu.



Zaraz na początku mijamy kamieniołom Piaskowa Góra.





Zaraz za kamieniołomem a przed pierwszą porębą rozciąga się płat zaścielony bukowymi liśćmi.



Tutaj także wypatruję kolejnego kruszczyka szerokolistnego - Epipactis helleborine.



Kolejne suche osobniki identyfikuję jako kruszczyki połabskie - Epipactis albensis.









Bliżej poręby w ściółce lasu pojawiają się zielone płaty.



Tam również trafiają się kolejne kruszczyki szerokolistne - Epipactis helleborine.





Są kolejne kruszczyki połabskie - Epipactis albensis.







Zatem gdzie by nie splunąć trafia się jakiś kruszczyk.





Mijamy pierwszą porębę.





Mijamy charakterystyczne schronisko.





Nieco dalej po lewej stronie drogi znajduje się stary szybik, zapewne z rozpoznania złoża dokonywanego dawno, dawno temu w odległym PRL-u.



Mijamy źródło o zatrzymanym odpływie.





Idziemy dalej. Kamieniołom jest blisko, coraz bliżej.



Osiągamy łuk drogi biegnącej równolegle do kamieniołomu. Na lewo do Czerwonej Góry, na prawo do Łysej Góry.



Na razie odbijamy w prawo.



Tutaj wypatrujemy kolejnego storczyka. To jest miejsce, gdzie zawsze znajdowaliśmy tylko kruszczyka połabskiego - Epipactis albensis.





Tutaj też one były.





Szczątki dwu gatunków kruszczyka - Epipactis także tutaj udało się po dłuższej chwili znaleźć.





I teraz znajdujemy znaki pozostawione przez właścicieli kamieniołomu.



Zgodnie ze wzmiankowanym pismem uczyniono tę okolicę pustynią kruszczykową.





Jeszcze w październiku one tutaj były.







Teraz krótki grzybowy przerywnik, znaczy się próchnilec gałęzisty - Xylaria hypoxylon.





I na zakończenie tego odcinka krótkie przejście przez gęsty młodnik. Tutaj także nie ma, chociaż były storczyki.



« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « Botanika « wędrówki z Grzegorzkiem « 2019 «
Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?

Główna Ostatnia doba Ostatni tydzień Szukaj Instrukcja Kopiuj link Administracja
ta strona używa plików cookie — więcej informacji