Główna Zaloguj Wyloguj się Załóż Edycja Szukaj Kontakt grzyby.pl atlas-roslin.pl
2010-03-28 Na szarą Czarną Przemszą
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « Botanika « wędrówki z Grzegorzkiem « 2010 «

#3175
od września 2006

2010.04.07 18:39 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Piotr Grzegorzek
W drugim odcinku opowieści o swoistym sposobie spędzenia niedzieli palmowej powłóczymy się wzdłuż szarej Czarnej Przemszy w rejonie tak zwanego Trójkąta Trzech Cesarzy.
Zaczynamy na lewym, sosnowieckim brzegu rzeki. Jak dobrze widać wody Czarnej Przemszy są wyraźnie szare.



Na wałach przeciwpowodziowych znajduje się sporo zeschniętego zielska, tak jak tego rdestowca japońskiego.



Ciekawe kontrasty barwne z cieczą wypełniającą koryto tworzyły brzoza, klon jesionolistny oraz łabędź niemy w stadium brzydkiego kaczątka.







Być może rzeka pojaśniała za sprawą swoich sztucznych dopływów. Tutaj między innymi spod zabudowy Słupnej sączył się płyn optycznie czysty.



Opuszczając to miejsce, jako że niedziela była palmowa uwieczniłem tutejsze iwowe dziewczynki.





A teraz jesteśmy już w punkcie drugim. Znajdujemy się na prawym, mysłowickim brzegu rzeki w rejonie gdzie Czarna Przemsza staje się po prostu Przemszą. Z tego miejsca widać, że kolor cieczy w obu rzekach nie różni się wyraźnie.



Nawet właściwa Przemsza ma ten sam, jednolity szary kolor.



Za mostem, idąc pod prąd spotykamy taki nijaki las.



Większe plamy zieleni tworzą w nim mszaki, tak jak ten żurawiec falisty.



Równolegle do brzegu biegnie nim dziwny rów. Być może jest to pozostałość po porcie, który w tej okolicy istniał.



Zieleniły się już pierwsze krzewy, tak jak ten dziki bez czarny.



Jedna z grubych brzóz jest malowniczo wygięta. Ciekawe co ją zmusiło do takiego zachowania.



W runie lasu znajdują się także gatunki całoroczne, tak jak ten glistnik jaskółcze ziele.



W samym lesie śmieci nie ma. Ostatecznie mieszkańcom tej okolicy łatwiej wyrzucić je bezpośrednio do cieczy niż fajdać po brzegach.



Przechodzimy teraz do punktu trzeciego, czyli do lasu, w którym niegdyś stała wieża Bismarcka. Teraz jego ozdobą jest okazały pomnikowy buk zwyczajny.







Otoczenie tablicy pamiątkowej przymocowanej do sporego głazu na okoliczność naszego uniowstąpienia jest bardzo zaśmiecone.









Koszami na śmieci są również ostatnie bunkry. Poza tym, jak widać, ktoś urządził sobie tutaj teren do jazdy ekstremalnej.



A oto i tablica pamiątkowa, na której prezydent Mysłowic, Grzegorz O. popisuje się swoim nieuctwem.



Wszelako komentując część tego napisu - jesteśmy dumni, że razem budujemy "Europę bez granic" - dla potrzeb powstającego tego dnia filmu, pozwoliłem sobie na bardzo uszczypliwy komentarz. Otóż w pewnym sensie wszelkie granice w tej okolicy zostały przełamane. Śmieci leżą wszędzie równo po terytoriach wszystkich byłych państw zaborczych. A przecież w czasach, kiedy tutaj był Śląsk Pruski, taka sytuacja jak na kilku poprzednich zdjęciach nie miałaby racji bytu.
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « Botanika « wędrówki z Grzegorzkiem « 2010 «
Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?

Główna Ostatnia doba Ostatni tydzień Szukaj Instrukcja Kopiuj link Administracja
ta strona używa plików cookie — więcej informacji