bio-forum.pl Zaloguj Wyloguj Edycja Szukaj grzyby.pl atlas-roslin.pl
2009-01-27 Ostatnie chwile lodowych stalagmitów
« »
Botanika « wędrówki z Grzegorzkiem « 2009 «

#3469
od września 2006

2009-01-27 Ostatnie chwile lodowych stalagmitów #1

2010.07.12 10:38 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Piotr Grzegorzek
I wreszcie dotarłem do głównego celu mojego wyjazdu. Spójrzmy na mapę firmy Compass. Teraz penetrujemy niebieską plamę.



W wyglądzie zachodniego skraju wyrobiska nie zaszły żadne zmiany.







Dlatego zamiast przedzierać się przez chaszcze i składowisko opon poszedłem górną, północną krawędzią. Poniekąd była to konieczność, gdyż podczas całej wędrówki przemieszczałem się rowerem.





W pierwszym z lochów widzimy zgromadzenie lodowych stalagmitow oraz bardzo wyraźne ślady pobytu człowieka prymitywnego.



Wiele zdjęć topniejących stalagmitów jest nieostrych, ale mają jakąś tam urodę. Topnieniu towarzyszy pojawianie się na ich powierzchni malowniczych spękań.





Niektóre z nich już się przewróciły, po innych pozostały stożki lodu.



Proces topnienia powoduje pojawianie się innych ciekawych struktur.





Oto powalona maczuga.



Kilka innych stalagmitów wciąż stało.





Przyjrzyjmy się innym etapom samozagłady tych pięknych struktur.







Czasami wygląda to intrygująco. Ten stalagmit przypomina potłuczoną energooszczędną żarówkę. Jak widać stoi wciąż, bo ma zbrojenie z gałązki, która przeszywa go na wskroś.



Wchodzimy do drugiego z lochów. Na początek widać, że stalagmity wciąż stoją.





Ale i tutaj odwilż poczyniła pewne spustoszenia.











Także tutaj były formy zasługujące na większą uwagę.





Czas jednak opuścić loch.



Po wyjściu postanowiłem kontynuować grzybobranie. Zbiór chwilowo mi się zawieruszył, ale jest gdzieś w muzeum. Kilka gatunków wyrosło na jednym martwym, ale nie obalonym dębie szypułkowym - Quercus robur. Na początek Exidia truncata, jak sądzę.











Była i Exidia nigricans.



A to jak sądzę jest Phlebia rufa.



W tym przypadku mam pewne wątpliwości. Czyżby powleczka podkorowa - Vuilleminia comedens. W każdym bądź razie tapeta była bardzo cienka, niemalże przezroczysta i rosła na odkorowanym drewnie.





A oto jeszcze jedna biała, postrzępiona tapeta, tym razem na korze.





I na tym skończyłem penetrowanie tego obszaru, co opisałem w czterech odcinkach. Będę tutaj wracał częściej.
« »
Botanika « wędrówki z Grzegorzkiem « 2009 «
Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?

Główna Ostatnia doba Ostatni tydzień Szukaj Instrukcja Kopiuj link Kontakt Administracja
ta strona używa plików cookie — więcej informacji