Główna Zaloguj Wyloguj się Załóż Edycja Szukaj Kontakt grzyby.pl atlas-roslin.pl
2013-11-17 Trzebinia - między Bereską a Młoszową - część 3
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « Botanika « wędrówki z Grzegorzkiem « 2013 «

#8323
od września 2006

2013.12.05 23:56 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Piotr Grzegorzek
W kolejnych dwu odcinkach sporą wężykując będziemy się przemieszczali w kierunku południowo-wschodnim. Na początku trasa oznaczona kolorem czerwonym.



W dalszym ciągu jesteśmy w podmokłym lesie.





Znajdujemy tutaj fragmenty zryte, prawdopodobnie przez dziki.



Z traw w dalszym ciągu rządzi trzęślica modra - Molinia coerulea.



Po pewnym czasie zbiorowisko podmokłe przechodzi w piaszczystą murawę. Trzęślica modra - Molinia coerulea ustępuje.





Mijamy kępy wierzby rokity - Salix rosmarinifolia.



Kluczymy skrajem typowego dla tej okolicy lasu.



Są też inne typowe dla terenów postindustrialnych znaleziska.



W tym miejscu według dawnych map przebiegała linia energetyczna, Teraz to już historia. Został tylko ślad, który wkrótce będzie korytarzem ekologicznym.





Prawdopodobnie tutaj stały jakieś budynki.



Teraz znajdujemy chroniony mech, drabik drzewkowaty - Climacium dendroides.





Są też chrobotki - Cladonia w co najmniej dwu gatunkach.



Zbliżamy się do torowiska bocznicy kolejowej. Torów jest tutaj zdecydowanie mniej w porównaniu z tym co zaznaczono na mapach.





Na torach znajdują się ładne jak na tę porę roku kwiatki. To starzec lepki - Senecio viscosus.





Jest też mech, skalniczek siwy - Rhacomitrium canescens.



I tak zbliżyliśmy się do południowo-zachodniego krańca Trzebińskiego Sanatorium pod Klepsydrą.



Nie zbliżamy się tam. Na terenie przyległym znajdujemy tylko jakąś dziewannę - Verbascum sp. sp.



Są resztki jakiegoś baraku.



Znajdujemy wysypisko gruzu oraz zbiornik na wodę. Na pierwszym planie widać przekwitniętą dziewannę drobnokwiatową - Verbascum thapsus.



Na omszałym terenie dominuje skalniczek siwy - Rhacomitrium canescens





Obchodzimy większą kałużę.



Wkraczamy w bardziej gęsty drzewostan.



Mijamy różę - Rosa sp. sp. o regularnie wyjedzonych liściach. Prawdopodobnie to dzieło ślimaków.



Jest tutaj jeszcze zejściowy sadziec konopiasty - Eupatorium cannabinum.



Dalej jest omszała kłoda oraz liść dzięgla leśnego - Angelica sylvestris.



I tak docieramy do przecinającej ten teren linii energetycznej.





« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « Botanika « wędrówki z Grzegorzkiem « 2013 «
Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?

Główna Ostatnia doba Ostatni tydzień Szukaj Instrukcja Kopiuj link Administracja
ta strona używa plików cookie — więcej informacji