Główna Zaloguj Wyloguj się Załóż Edycja Szukaj Kontakt grzyby.pl atlas-roslin.pl
2014-07-18 Libiąż - las od strony Kroczymiecha - część 10
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « Botanika « wędrówki z Grzegorzkiem « 2014 «

#10778
od września 2006

2014.11.15 22:12 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Piotr Grzegorzek
W ostatnim odcinku tego serialu poruszam się trasą oznaczoną kolorem żółtym.



Z krótkiego odcinka, który pozostał mi do przejścia na południe zauważyłem kolejnego kruszczyka rdzawoczerwonego - Epipactis atropurpurea.









Była tam też świerzbnica polna - Knautia arvensis. Po jej kwiatostanie spacerowały chrząszcze z rodziny kózkowatych.





I tak znalazłem się na drodze prowadzącej w kierunku wschodnim.



W drzewostanie na początku przeważają drzewa liściaste.



Są też okazałe sosny zwyczajne - Pinus sylvestris.



Natrafiłem też na niewielki zrąb. Od tej chwili dominację zdobywa sosna zwyczajna - Pinus sylvestris.



Tutaj odnalazłem szarotę błotną - Gnaphalium uliginosum.





Koniec tego odcinka drogi to taki niewielki prześwit pomiędzy drzewami. Zlewająca się z tłem droga biegnie po prawej stronie zdjęcia.



A to już pozostałości po rutynowych pracach związanych z gospodarka leśną.



Aż do głównej drogi nie było niczego ciekawego.





Teraz ku północy mógłbym iść wzdłuż asfaltu.



Zdecydowałem się jednak na przejście przylegającym doń drzewostanem. Na początku znalazłem tutaj żarnowca miotlastego - Sarothamnus scoparius.



Potem była mydlnica lekarska - Saponaria oficinalis.



Ponownie zerkam na drogę. Akurat przejeżdżała nią szambiarka. To zrozumiałe skoro niedaleko na lasem znajduje się Grupowa Oczyszczalnia Ścieków.



Zostaję w lesie. Teraz spotykam tutaj dąb szypułkowy - Quercus robur.



W jego sąsiedztwie usadowiły się kolejne kruszczyki szerokolistne - Epipactis helleborine. Być może oznaczenie nie jest precyzyjne, ale najbliżej im do tego gatunku.







Ponownie zerkam na drogę.





Ponownie znajduję buka zwyczajnego - Fagus sylvatica, który sprawia wrażenie osobnika odbudowującego pędy po ataku wiosennych przymrozków. Być może przyczyna takie stanu rzeczy jest inna, ale kontrast barw pomiędzy generacjami pędów jest rażący.



A to już ostatni kruszczyk - Epipactis w tym serialu.



Tym sposobem zakończyłem terenową część przygotowywanej ekspertyzy. W sumie zajęło mi to trzy dni robocze.





Ostateczny wniosek z pracy był następujący. Można myśleć o utworzeniu tutaj strefy przemysłowej o ile uda się rozwiązać problem z występującymi na całym obszarze w znacznym rozproszeniu gatunkami chronionymi. Zasugerowałem konieczność wydzielenia fragmentu, do którego w drodze metaplantacji mogły by trafiać wszystkie odnajdywane gatunki chronione a storczyki przede wszystkim.
A do Muzeum powróciłem idąc asfaltem w kierunku Unimięsu. Tam spotkałem dość przypadkowo znajomego, który podwiózł mnie do miasta. Inaczej czekało by mnie jeszcze około 3 kilometry spaceru.
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « Botanika « wędrówki z Grzegorzkiem « 2014 «
Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?

Główna Ostatnia doba Ostatni tydzień Szukaj Instrukcja Kopiuj link Administracja
ta strona używa plików cookie — więcej informacji