Główna Zaloguj Wyloguj się Załóż Edycja Szukaj Kontakt grzyby.pl atlas-roslin.pl
2018-03-18 Chrzanów, Trzebinia - lochy i lodowe chłopki
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « Botanika « wędrówki z Grzegorzkiem « 2018 «

#16275
od września 2006

2018.06.10 07:58 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Piotr Grzegorzek
W dalszym ciągu tego rodzinnego spaceru przechodzimy na drugą stronę ulicy i wchodzimy do partii lasu mieszczącej się w widłach dróg do Płazy oraz Bolęcina. Część tego lasu to formalnie Trzebinia. Na początku na wejściu do lasu spoglądam na drzewo opanowane przez rudą zielenicę - Trentepohlia.



Po wejściu do lasu zerkam za siebie.



Ruszamy przed siebie poprzez bór w nieokreślonym typie. Przecina go bardzo wąska ale wyraźna ścieżka.







Jak widać w drzewostanie dominują sosna zwyczajna - Pinus sylvestris oraz brzoza brodawkowata - Betula pendula.



Białe bractwo lokalnie ustępuje.



Tu i ówdzie pojawiają się większe płaty świerka pospolitego - Picea abies.



A teraz trzy wiodące gatunki w bliskim sąsiedztwie.



W cieniu sosny zwyczajnej - Pinus sylvestris nieśmiało rozwija się kolejne pokolenie lasu.



I tak zbliżyliśmy się do głównej drogi. Gdzieś tutaj zaczyna się Trzebinia. Widać też drugie pokolenie lasu. To będzie buk pospolity - Fagus sylvatica.



Odwracamy się w drugą stronę.



Zbliżamy się do krawędzi kamieniołomu z jaskiniami, a właściwie z lochami tak jak to ująłem w tytule.





Tutaj na wejściu dominuje świerk pospolity - Picea abies.



W podroście pojawia się buk pospolity - Fagus sylvatica.



Zbliżamy się do ściany kamieniołomu, przemieszczamy się ku pierwszemu zawalonemu lochowi.



Przedzieramy się w kierunku pierwszego, otwartego lochu.







Osiągamy wejście.



Powierzchnia wapieni w otoczeniu jest zabarwiona na fioletowo. Powód wciąż mi nie znany.



Przy wejściu zauważam delikatny mech.



Jeszcze jedno spojrzenie na strop u wejścia.



Teraz dotarliśmy do końca lochu.



Lodowych chłopków było mało. Podziwiamy je wracając, w wówczas prezentują się najlepiej.









Spoglądamy na wyjście.



Wychodzimy,



Osiągamy drugi loch.



Wchodzimy do środka.



Wyglądamy na zewnątrz.



Zanim wyszliśmy na zewnątrz zauważyliśmy zbudowane z mchów gniazdo w typie budki lęgowej. Zostało centralnie ulokowane w luce pomiędzy wystającymi kamieniami.



Opuszczamy kamieniołom.





Stajemy w borze prawie świeżym, ale jeszcze nie mieszanym.



(wypowiedź edytowana przez piotr_grzegorzek 10.czerwca.2018)

#16276
od września 2006

2018.06.10 08:06 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Piotr Grzegorzek
W drugim lochu był tylko jeden lodowy chłopek. Pominąłem go podczas wstawiania wątku, dodaję go teraz.



Koniec zimy tego roku, to nie była dobra pora na lodowe chłopki.
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « Botanika « wędrówki z Grzegorzkiem « 2018 «
Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?

Główna Ostatnia doba Ostatni tydzień Szukaj Instrukcja Kopiuj link Administracja
ta strona używa plików cookie — więcej informacji