Pseudoclitocybe?
Załóż konto | Edycja konta | Wyloguj się | Zaloguj się
Strona główna | Szukaj | Moderatorzy i Admin
i
2019.10.27 12:34 #326865
Zmień/Popraw · Usuń
Grazyna Domian (grazyna_domian) na forum od lipca 2005, wypowiedź #5794
25.10.2019 r. - Puszcza Wkrzańska (Wielki Karcz), na dnie wyschniętego rowu w olszynie bagiennej. Owocniki o głęboko lejkowatych kapeluszach osiągających średnicę 7 cm i obfitym filcowatym "owłosieniu" podstawy trzonu. Zapach niewyraźny, smak również.
Pseudoclitocybe
Pseudoclitocybe2
Pseudoclitocybe3
Pseudoclitocybe4
Pseudoclitocybe5
Pseudoclitocybe6
Zarodniki o rozmiarach: 6,2-7,1 x 3,7-4,5 (średnio: 6,7 x 4,1), Q: 1,5-1,8 (średnio 1,7). Cystyd nie znalazłam.
zarodniki
ostrze blaszki:
ostrze
skórka kapelusza:
skorka1
skorka2
Idąc na łatwiznę mogłabym przyjąć, że to Pseudoclitocybe cyathiformis ale "moje" grzybki mają zdecydowanie mniejsze zarodniki.
Pomóżcie proszę rozstrzygnąć z jakim gatunkiem mam do czynienia?
2019.10.27 22:37 #326907
Zmień/Popraw · Usuń
Błażej Gierczyk (ramayana) na forum od września 2005, wypowiedź #7247
Grażyno, robisz wszystkie preparaty w Melzerze? To proponuję zmienić medium - na czerwień Kongo, amoniak i wodę. A Melzera tylko do sprawdzania amylo/dekstrynoidalności. Odnoszę wrażenie, że w Melzerze wszystko wygląda gorzej.
Zarodniki wydają mi się pochodzić z innego grzyba...
i
2019.10.28 20:07 #326939
Zmień/Popraw · Usuń
Grazyna Domian (grazyna_domian) na forum od lipca 2005, wypowiedź #5796
Nie Błażeju, Melzera (a raczej płynu Lugola) używam tylko gdy jest taka potrzeba przy zarodnikach. Do obserwacji detali budowy blaszki, skórki kapelusza czy kaulocystyd używam właśnie Czerwieni Kongo w amoniaku. Rozumiem, że Twoje wątpliwości biorą się z kolorystyki moich zdjęć ale to wynika wyłącznie z ustawień programu do kamerki mikroskopowej. Nie potrafię ich skutecznie wyregulować, a odkąd całkiem wszystko rozregulowałam tak, że obraz na zdjęciu przypominał strukturę bazaltu, zaniechałam dalszych prób. Może kiedyś, przy pomocy kogoś bardziej doświadczonego, uda się rozwiązać ten problem, tymczasem jednak jest jak jest.

Jeśli chodzi o zarodniki tego domniemanego Pseudoclitocybe, to:
1) Masz rację! Przepraszam! Nie wiem jak do tego doszło ale te prezentowane powyżej zarodniki bardziej pasują do Pholiota zebranej w tym samym dniu. Rzecz bardzo dziwna, bo po powrocie z terenu, jeden okaz domniemanego Pseudoclitocybe nastawiłam na wysyp (na szkiełku nakrywkowym położonym na karteczce z datą, lokalizacją, numerami zdjęć). Nie robiłam tego z Pholiota, bo dobre wysypy miałam na kapeluszach. Podczas mikroskopowania, do zdjęć każdego gatunku zakładam osobny folder (ze wstępną nazwą, datą i numerami zdjęć). To gdzieś tu musiało się coś pomerdać ale jak mogło dojść do tej pomyłki - nie wiem :( i bardzo mnie to niepokoi, że nie zachowałam należytej czujności :(

2) przed chwilą zrobiłam preparat bezpośrednio z suszka i myślę, że teraz już wszystko pasuje:
zarodniki

Bardzo dziękuję za Twoje uwagi i fachową (jak zwykle) pomoc w rozwikłaniu zagadki:-)

Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?
Wypowiedź:
Użytkownik: Jak wysłać wypowiedź:
Wysyłanie wypowiedzi w tym dziale wymaga założenia konta.
Hasło:
Opcje: Włącz kody HTML w wypowiedzi
Automatycznie aktywuj adresy WWW (URL) w wypowiedzi
Akcja:
ta strona być może używa plików cookie, korzystając z niej zgadzasz się na użycie plików cookie — więcej informacji