ta strona być może używa plików cookie, korzystając z niej zgadzasz się na użycie plików cookie — więcej informacji
Toksyczne kanie??
Załóż konto | Edycja konta | Wyloguj się | Zaloguj się
Strona główna | Szukaj | Moderatorzy i Admin
2007.10.05 11:49 #79815
Zmień/Popraw · Usuń
Andrzej M. (fixat) na forum od września 2006, wypowiedź #7
Witam,
ostatnio doszły mnie niepokojące informacje, że kanie (te jadalne gatunki) mogą być toksyczne same w sobie tzn. że absorbują bardzo duże ilości toksyn z podłoża. Informacja pochodzi od członka krakowskiego stowarzyszenia grzybiarzy. Podobno 1 na 10 kani jest toksyczna i można się nią poważnie zatruć.
Czy to możliwe? Bo jakoś nie chce mi się w to wierzyć..
Może ktoś spotkał się z podobną opinią lub ma jakieś solidniejsze info na ten temat.

Z góry thx za odpowiedź,
Andrzej
i
2007.10.05 12:18 #79818
Zmień/Popraw · Usuń
Adam Maciejewski (luridus) na forum od sierpnia 2007, wypowiedź #64
Oho, powraca temat 'trujących' kani z okresu ogórkowego sprzed chyba 2 lat. Tym razem w jakiejś nowej odsłonie, czyli toksyczność wtórna.
Grzyby jako takie mają tendencję do absorpcji różnych szkodliwych związków, np. metali ciężkich. Nie sądzę, aby Macrolepiota wyróżniały się jakoś w tym względzie in minus.
A jakie to miałyby być te toksyny z podłoża? Las jako taki, z dala od terenów przemysłowych powinien być 'czysty'. Nie wiem jak wygląda sprawa z opryskami na szkodniki.
Z drugiej strony nie zbieram żadnych grzybów na terenach parkowych, czy silnie pielęgnowanych. Nie wiadomo, jakie środki uprawy/ochrony roslin tam stosują.
2007.10.05 13:51 #79821
Zmień/Popraw · Usuń
Jolanta Kozak (jolka) na forum od kwietnia 2004, wypowiedź #4170
Nie wiem. Jadam kanie od lat w ogromnych ilościach, z różnych środowisk i żyję.
i
2007.10.07 19:37 #80166
Zmień/Popraw · Usuń
Marek Snowarski (marek) na forum od kwietnia 2001, wypowiedź #2395
Sprawa o której pisze Adam jest z ubiegłego roku, i jest wyczerpująco przedstawiona tutaj:
https://www.bio-forum.pl/messages/2/60649.html

Generalnie wydaje się, że wokół kani powstaje jakiś nowy zespół mitów :)
Dezinformujący artykuł z zeszłego roku zrobił plum w memicznej przestrzeni i teraz fala rozchodzi się a jej echa docierając już do mnie w różnorakiej postaci.
Zwykle ludzie zapytują się o "ale co to jest ta trujaca kania podobna do normalnej".

Trudno dyskutować z dezinformacją, w zasadzie jest to w wymiarze społecznym beznadziejne, w jednostkowym zwykle da się :)
i
2007.10.09 06:32 #80412
Zmień/Popraw · Usuń
Adam Maciejewski (luridus) na forum od sierpnia 2007, wypowiedź #67
Marek Snowarski napisał:
--------------------------------------------------------------------------------
Sprawa o której pisze Adam jest z ubiegłego roku, i jest wyczerpująco przedstawiona tutaj:
https://www.bio-forum.pl/messages/2/60649.html
--------------------------------------------------------------------------------
Otóż to! O to mi chodziło, tylko o tym nie wiedziałem ;) Ja o tym widziałem jakiś nius w środkach masowego przekazu, ot taki 'michałek', ale mam uraz. Dziękuję za link, przestudiuję go uważnie w wolnej chwili.
Odkąd zacząłem zbierać grzyby byłem straszony różnymi podaniami i legendami o silnie trujących grzybach, co wyglądają kropka w kropkę jak te jadalne (i nauka oczywiście o nich nic nie wie) i że ludzie się trują i że wcześniej czy później mnie też to czeka. Kwitowałem takie opowieści pobłażliwym wyrazem twarzy. Ale te dziennikarskie doniesienia, o zdradliwych 'nowych' czubajkach jednak mnie wystraszyły. Dostałem urazu i kulinarnie ograniczyłem się tylko do Macrolepiota procera, jako gatunku, który mam 'opanowany' i na pewno jadalnego. Trzeba będzie kiedyś zagłębić się w Macrolepiota i nauczyć się w końcu różnic pomiędzy różnymi gatunkami czubajek.
i
2007.10.09 11:02 #80441
Zmień/Popraw · Usuń
Marek Snowarski (marek) na forum od kwietnia 2001, wypowiedź #2403
Cytowany przeze mnie wątek znajduje się w dziale "folklorystycznym".
https://www.bio-forum.pl/messages/2/6555.html
Jeśli byś miał do dodania jakieś ciekawostki to bardzo proszę. Te sprawy mnie dość interesują.

Co do jedzienia czubajek, to osobiście poza czubajką kanią (i jej nieco drobniejszymi nieodróżnianymi zwykle krewniakami +- Macrolepiota konradii) ze względów smakowych nie widzię alternatywy. Jedynie czybajka kania ma przyjemny zapach.
Czubajka czerwieniejąca, czy jej odmiana ogrodowa, mają owszem masę ale bez aromatu.
Zresztą o gusty nie ma się co spierać :)
2007.10.09 16:53 #80498
Zmień/Popraw · Usuń
Arek Andrzejewski (arek_andrzejewski) na forum od października 2005, wypowiedź #129
Trwają prace nad domestyfikacją czubajki kani. Badania prowadzi p. doc. Smolińska z Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach. Może ona wie coś więcej na ten temat.
Albo potrafi zbić argumenty powtarzane w prasie na zasadzie poczty pantoflowej. niedługo będę w Skierniewicach to zajrzę do pani Smolińskiej. Obiecuję podać do publicznej wiadomości, to czego się dowiem.

Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?
Wypowiedź:
Użytkownik: Jak wysłać wypowiedź:
Wysyłanie wypowiedzi w tym dziale wymaga założenia konta.
Maksymalna dopuszczalna waga obrazka to ok. 150kb a jego szerokość to max. 800 pikseli.
Hasło:
Opcje: Włącz kody HTML w wypowiedzi
Automatycznie aktywuj adresy WWW (URL) w wypowiedzi
Akcja: