ta strona być może używa plików cookie, korzystając z niej zgadzasz się na użycie plików cookie — więcej informacji
biały pumeksikowaty na mchu
Załóż konto | Edycja konta | Wyloguj się | Zaloguj się
Strona główna | Szukaj | Moderatorzy i Admin
2007.10.14 00:24 #81233
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #25
W tempie ekspresowym wrzucam jeszcze jedną zagadkę, która nie pozwala mi spokojnie pracować. W dwóch oddalonych od siebie miejscach, wśród mchów, bezpośrednio na ziemi, a nie na drewnie (ba, w pobliżu nie było nawet martwego konara), w pobliżu cisów, zauważyłam pojedyncze, bardzo małe "pumeksiki". Pumeksiki, choć tycie, wyglądały jednak na żywe i, jak się okazało takie też były (są). Przy drugim w końcu się zatrzymałam i sfotografowałam.
Chcąc pokazać skalę, zniszczyłam miniaturową dżunglę otaczającą ten niewielki Albion, przygniatając parę mikrodrzew potężnym żołędziem dębu czerwonego.


Bia³y 1


fragment


Co to za grzyb?
2007.10.14 06:47 #81235
Zmień/Popraw · Usuń
Marek Ciszewski (grant) na forum od listopada 2005, wypowiedź #2873
To chyba śluzowce z rodzaju Fuligo
2007.10.15 01:31 #81354
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #28
Hmmm... No, jednak muszę coś powiedzieć. W liceum Myxomycota były moimi ulubieńcami, bo mają ciekawsze życie niż przeciętny grzyb właściwy (te myksameby i w ogóle), i głupio, że nawet ogólnie nie rozpoznałam. Fakt, znałam je tylko teoretycznie.
W kontekście nazwy gromady zaskakująca jest zwartość owocnika i sympatyczne, zamszowe wrażenia dotykowe. Żadnej śluzoroślowatości:-)
Ale teraz już chyba rozumiem, czemu kiedyś uważano je za zwierzęta (Mycetozoa). Wystarczy dotknąć czubkiem palca, żeby poczuć, że to na pewno coś żywego, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykły pumeksik.
2007.10.15 09:40 #81370
Zmień/Popraw · Usuń
Piotr Perz (pimpek) na forum od sierpnia 2002, wypowiedź #4493
A ja uważam, że to nie jest śluzowiec, tylko grzyb zaś ta struktura to jego hymenofor. Chm ???
2007.10.15 10:32 #81377
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #32
Ufff... Zwierzę, nie zwierzę, ale Kandydatowi na Kandydata nie wypada tak na starcie polemizować z Wielce Czcigodnym Kreatorem Forum. Dopóki nie włączy się drugi Wielce Czcigodny Kreator Forum :-)
2007.10.15 10:38 #81378
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #33
Też stawiam na grzyba - żywego, całkiem sympatycznego, na razie anonimowego grzyba.
2007.10.15 10:43 #81380
Zmień/Popraw · Usuń
Anna Kujawa (ania) na forum od maja 2003, wypowiedź #6201
:-)) Czcigodność u nas traktuj z dużym przymrużeniem oka :-))
To po prostu największe, zasiedziałe na forum gaduły ;-)

Nie mają patentu na racje.
2007.10.15 11:19 #81382
Zmień/Popraw · Usuń
Marek KOZŁOWSKI (vito_miks) na forum od kwietnia 2004, wypowiedź #1804
We mchach spotykałem Physisporinus vitreus - zmiennoporka szklistego. Wydaje się, że może to być on i na tym etapie chyba się zakończy. (-:
2007.10.17 02:13 #81737
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #51
Cóż... Odsyłam do mojego komentarza w wątku "Maleńkie, białe miseczki na pniu buka".
Dla celów naukowych mogłabym pokroić to śliczne, delikatne stworzenie, ale po co? Przecież nikogo na tym forum ono nie interesuje. I dlatego decyduję: pozostanie anonimowe.
A moja niechęć do natychmiastowego zbierania i zabijania napotkanych okazów, których nie znam, wynika z wewnętrznych przekonań, szacunku dla przyrody i uczelnianej praktyki. Powiedzenie z Akademii Rolniczej "Nie ma szkodnika nad przyrodnika!" jest prawdziwe.
i
2007.10.18 15:18 #81898
Zmień/Popraw · Usuń
Darek Karasiński (olaras) na forum od maja 2002, wypowiedź #1177
Twoja niechęć do zbierania OWOCNIKÓW grzybów, które chciałabyś poznać z imienia stoi na przeszkodzie temu poznaniu :-(
Zbierając owocnik nie tylko NIE zabijasz grzyba (grzybnia w podłożu / substracie pozostaje i może się dalej rozwijać) ale w niektórych przypadkach możesz pobudzić grzybnię do intensywniejszego owocnikowania.
W najgorszm razie pozbawiasz grzyb (w danym sezonie) możliwości zarodnikowania. No, w skrajnym wypadku możesz przyczynić się do śmierci organizmu,który przez ranę zadaną w wyniku oderwania owocnika zostaje zainfekowany jakimś pasożytem ale po co od razu takie czarne scenariusze :-)
Oczywiście jeśli nie masz potrzeby (pilnej) i nieprzepartej chęci koniecznie wiedzieć jak dany grzybek się nazywa - nie zrywaj, nie zbieraj - pozostaw w lesie. Jeśli jednak masz się później męczyć i dręczyć to zbiór okazu i analiza jego budowy mikroskopijnej jest niestety w wielu wypadkach konieczna.
I tak właśnie jest w tym przypadku.
Zaprezentowany przez Ciebie owocnik grzyba chyba nie jest typowy lecz raczej stanowi zniekształconą, guzowatą formę jakiegoś poliporoidalnego gatunku.
Nie zebrałaś, a więc również nie możesz z całą pewnością twierdzić, że grzyb wyrastał na mchu czy na ziemi. Przy zbiorze mogłoby się okazać, że jest tam jednak drewno tylko zagrzebane w ziemi - najprawdopodobniej tak właśnie było. Ale jeśli sięmylę i Twoja obserwacja jest zgodna ze stanem faktycznym i grzyb wyrastał na mchach i na ziemi oraz przy założeniu, że nie jest to zniekształcony okaz jakiegoś gatunku, który w normalnych warunkach tworzy inaczej ukształtowane owocniki to do wyboru pozostaje niewiele gatunków.
Jednym z nich jest Sistotrema muscicola - rzadki grzyb, który czasami wyrasta na ziemi wśród mchów - zdjęcia można obejrzeć w atlasie Marka. Podobne skłonności do wyrastania bezpośrednio na ziemi ma równie rzadka Byssoporia terrestris - ale to razczej nie jest on.
Na pewno nie jest to jak sugeruje Vito Physisporinus vitreus.
Osobiście uważam, że może to być zniekształcony owocnik Trametes gibbosa.
Bez analizy cech mikro pewnej odpowiedzi nie będzie :-(
i
2007.10.18 16:12 #81908
Zmień/Popraw · Usuń
Grzegorz Gajkowski (grino1) na forum od grudnia 2006, wypowiedź #499
Pomijając kwestię oznaczenia gatunku pozwolę sobie wtrącić swoje "pięć groszy".Ostatecznie jest to forum dyskusyjne.Całym sercem popieram Paulę.Jestem synem leśniczego,od dziecka uczonym szacunku dla przyrody.Wielokrotnie bardzo zależy mi na oznaczeniu tego,co weszło przed obiektyw,nigdy jednak tak bardzo aby szkodzić.Pamiętam,jak namówiony do obserwacji śluzowców dokonałem 'resekcji' jednego z nich i w efekcie zobaczyłem to,co widać na ostatnim zdjęciu w wątku https://www.bio-forum.pl/messages/11142/107308.html .Cały czas powtarzam,jestem amatorem i ponad wszystko fotografikiem.Chyba nigdy nie zrozumiem chęci poznania poprzez mechaniczną ingerencję w istotę żywą,choćby grzyba.Przyznaję się,że czasami w imię nauki pozwoliłem sobie na takie działania,ale zawsze robię to z niesmakiem.Jeśli oznaczenie gatunku nie jest możliwe po cechach makro ograniczam się do rodzaju lub wręcz rodziny.Staram się jednak być tolerancyjny i nie mam pretensji do prawdziwych fachowców wykonujących swoją pracę w ten sposób.Mam jednak nadzieję,że tych ludzi jest znacznie mniej niż amatorów,jakich jest większość na forum...
2007.10.18 17:10 #81910
Zmień/Popraw · Usuń
Piotr Chachuła (piotrekchacha) na forum od maja 2006, wypowiedź #2088
:-)
2007.10.18 17:27 #81912
Zmień/Popraw · Usuń
Piotr Perz (pimpek) na forum od sierpnia 2002, wypowiedź #4507
ojjjjojjjj już ktoś mi kiedys pisał, że jeśli MAKRO nie można rozróżnić to nie powinno się rozróżniać... czy cos takiego. Tak że Grino nie jesteś sam - tylko nie pamiętam kto to był.....
2007.10.18 17:51 #81914
Zmień/Popraw · Usuń
Piotr Chachuła (piotrekchacha) na forum od maja 2006, wypowiedź #2089
Czym by się wówczas Piotr zajmował :-)
2007.10.19 01:00 #81974
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #68
Darku,
czemu mówisz o "grzybni, owocniku grzyba", skoro nawet nie wiesz na 100%, czy jest to podstawczak, ani w ogóle CO TO JEST, ponieważ przesłane przeze mnie dane są niewystarczające?
A nawet jeśli to grzyb, to może jest zupełnie pionierski w tej okolicy?
Lecz tutaj wyciągam asa z rękawa: przecież mam drugiego osobnika w odwodzie. Na innym, oddalonym stanowisku. I podobieństwo cech makro (pomimo odległości stanowiska) wskazuje, że jednak nie jest to jakiś, cytuję: "zniekształcony", lecz TYPOWY osobnik gatunku.
No i po trzecie: Sistostrema mam od trzech dni na początku listy, ale nie mogę uzyskać na ich temat żadnych spójnych+wiarygodnych+wystarczających informacji. Pozostaje Książnica Pomorska. Na szczęście mogę stamtąd wypożyczyć wszystko:-)))
2007.10.19 01:04 #81975
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #69
Na niemieckojęzycznych stronach znalazłam 12 gatunków wielozarodniczek. Wszystkie oprócz jednej bez zdjęć i opisu. Na anglojęzyczne nie warto zaglądać - śmieci.
2007.10.19 01:25 #81979
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #70
Dla uspokojenia kręgów "naukowych za wszelką cenę": jeśli znajdę trzeciego pumeksika, to zabiorę i po znajomości pójdę do prof. Friedricha z AR-ki. Z Akademii Rolniczej, znaczy się;-) O ile jeszcze jest, bo tego nie wiem... Ale na pewno grzybami wciąż się tam ktoś zajmuje.
2007.10.19 01:41 #81980
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #71
A co do czarnych scenariuszy: Widziałam tak wiele zniszczonych przez amatorów-przyrodników, zbieraczy (lub po prostu ciekawskich ignorantów) stanowisk roślin rzadkich i chronionych, że nie będę się na ten temat wypowiadać.

Może tylko jedno. Zgłaszałam do rejestru gwiadosza potrójnego (Geastrum triplex). Teraz bym go już raczej nie zauwazyła. Trzy dni temu ekipy sprzątające wyrzuciły na to stanowisko górę organicznych śmieci.
Nie wiem, czy moje starania odniosą skutek, ale ponad tydzień temu po prostu, khem, zabrałam "nielegalnie" kilka ostatnich owocników dojrzałych i "otwartych do wypuszczania zarodników", zawiozłam w podobne, trochę bardziej odludne miejsca i delikatnie wytrząsałam chmury zarodników... Może się uda. Bo tutaj raczej małe szanse mają.

(wypowiedź edytowana przez mykola 19.października.2007)
i
2007.10.19 14:36 #82006
Zmień/Popraw · Usuń
Darek Karasiński (olaras) na forum od maja 2002, wypowiedź #1180
1. Wiem na pewno, że jest to podstawczak. Podstawczaki czasmi udają woreczniaki jak np. Stigmatolemma czy Merismodes ale z sytuacją odwrotną raczej nie miałem do tej pory do czynienia tzn. nigdy nie widziałem woreczniaka, grzyba głowniowego, rdzawnikowego lub z innej grupy, który by tak udacznie podrobił poliporoidalnego podstawczaka. Może Pimpek będzie wiedział coś na ten temat.

2. Nie rozumiem co masz na myśli pisząc, że to może być grzyb pionierski w tej okolicy. Jeśli możesz wyjaśnić....

3. As w postaci drugiego owocnika niekoniecznie coś tutaj pomoże bo mimo podobieństwa może to być zupełnie inny gatunek. Żeby się przekonać trzeba by zebrać i zbadać obydwa.

4. Cieszę się, że nie wierzysz mi na słowo, ale z mojego doświadczenia wynika, że nie mamy tutaj do czynienia z owocnikiem typowym lecz zniekształconym ewentualnie młodym.

5. Sistotrema: nie warto szukać czegoś o innych Sistotrema (w kontekście rozwiązania tego problemu) ponieważ inne Sistotrema to typowe grzyby korticioidalne i tylko Sistotrema muscicola ma poroidalny hymenofor. Pozostałe mają gładki, kolczasty lub grandinioidalny. Jest wprawdzie jeszcze S. alboluteum i S. denisii z porowatym hymenoforem ale mają owocniki bardzo delikatne, pajęczynowate i S. alboluteum był znaleziony w Polsce tylko raz a S. denisii wcale.
Proponuję, żebyś zainteresowała się raczej rodzajem Trametes.

6. Rozumiem, że jestem " kręgami naukowymi za wszelką cenę" :-), a więc z tego punktu widzenia podtrzymuję swoje stanowisko, że do oznaczenia grzyba KONIECZNE jest zebranie i zbadanie jego owocnika. Jest to "oczywista oczywistość" :-) Cóż z tego, że byłby to wyjątkowy i rzadki, a może i nowy dla nauki gatunek jeśli pozostawilibyśmy go w lesie? Dlatego zachęcam wszystkich, którzy chcą się tematem zająć poważniej, a nie tylko gdybać nad zdjęciami, żeby kupili sobie mikroskopy i zbierali owocniki grzybów, których przynależność gatunkową chcą poznać. Prywatny zielnik zawsze można przekazać jakiejś instytucji naukowej. Natomiast wszystkich, którzy chcą podziwiać grzyby w lesie bez ambicji dochodzenia "jaki to gatunek" zdecydowanie zachęcam do zadowolenia się fotografiami.
"Dla każdego inny raj."

7. Chciałem jeszcze skomentować te pseudo-ochroniarskie zabiegi jakim poddałaś Geastrum triplex ale z tonu Twoich wypowiedzi sądzę, że nie ma to sensu i dam sobie spokój.

8. Z niecierpliwością czekam na informację z kręgów "prawdziwie naukowych" z Akademii Rolniczej w Szczecinie.
i
2007.10.19 15:25 #82008
Zmień/Popraw · Usuń
Marek KOZŁOWSKI (vito_miks) na forum od kwietnia 2004, wypowiedź #1810
Należę do tych fotografujących, co to kiedyś zrozumieli, że warto wiedzieć też, co się fotografuje. I "mądrość" ta ma realny wymiar, by później przedstawiany wizerunek odpowiadał prawdzie rzeczywistej. Są oczywiście tacy, którzy "na 100%" na podstawie zdjęcia określają nazwę każdego gatunku. Kto zna, wie o kogo chodzi.(-:
Należę do tej, chyba liczniejszej grupy mających pokorę przed grzybami i jestem w pierwszym szeregu tych, którzy są za "odśmieceniem netu". Edukować należy rzetelnie i prawdziwie. Znakomicie umożliwia to obecna technika i dostęp do sprzętu i wymiana informacji.
Choć moja mikologiczna wiedza jest znikoma, to staram się korzystać ze wskazówek i rad innych, biegłych w danym temacie.
Wszelkie mało realne hasła i slogany, zastępowały wspaniale możliwości i umiejętności.
Aby chronić i ratować, to niestety trzeba wiedzieć co. Pstryknąć fotkę każdy potrafi. Zrobić zdjęcie, już nie każdy.
Pokora potrzebna jest chyba każdemu. Darek tą pokorę ma, bo kilkakrotnie o tym wspominał, a wróżki tutaj nie ma.
2007.10.20 04:09 #82057
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #80
Pokora, pokora, pokora... "Wszyscy o tym mówią, wszyscy niepokorni"...

Darku: czemu grzyby, pomimo, że przecież mają tę "niezniszczalną" grzybnię - jednak wymierają?
Znasz odpowiedź na to pytanie.
I wiesz doskonale, że podstawczaki nie wytwarzają owocników i zarodników wyłącznie dla przyjemności zjadaczy grzybów i naukowców.
To przecież wielki wysiłek, służący czemuś bardzo konkretnemu - przetrwaniu gatunku...
Zauważyłeś, że pod tym względem grzyby naprawdę bardzo przypominają zupełnie, zupełnie inną gromadę stworzeń - koralowce?
MUSZĄ rozmnażać się w inny sposób, niż przez grzybnię (= plazmogamia, która nie umożliwia połączenia się i przekazania materiału genetycznego). Tak, ta superpotężna i niewidzialna dla ludzkich oczu grzybnia co jakiś czas musi rozmnożyć się przez zarodniki (powstające w wyniku kariogamii, czyli dwa jądra komórek zlewają się w jedną - znamy?) i własnie po to w ogóle zadaje sobie trud wychodzenia nad ziemię i tworzenia takich skomplikowanych struktur jak owocniki i hymenofory. A owocniki muszą dożyć wieku, w którym będą mogły spełnić swój obowiązek wobec grzybni/gatunku. I nic na to nie poradzimy; tylko pieczarki i boczniaki udało nam się trochę zbajerować i hodować.
Koniec, kropka.
2007.10.20 04:36 #82058
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #81
Co do tonu moich wypowiedzi - po prostu mam taki styl i już. Mogę pochwalić się średnią 4.8-5.0 na trzech kierunkach, które ukończyłam. Często po wykładach miałam własne, na prośbę innych, "student-prelekcje", na których normalnie tłumaczyłam grupie kolegów, co zostało powiedziane podczas tych nadętych, totalnie "narozpuszonych" i zupełnie nienaukowych monologów.
Opisy robię naukowe, na forum wypowiadam się jako ja.
Jeśli jest w tym coś niewłaściwego, od tej pory mogę zacząć wypowiadać się naukowo.
2007.10.20 11:02 #82077
Zmień/Popraw · Usuń
Piotr Chachuła (piotrekchacha) na forum od maja 2006, wypowiedź #2097
Przypomniały mi się wykłady pewnego pana który nazywał się ...PYRA.
Prowadził przedmiot o nazwie Filozofia przyrody. Tak wiele o sobie mówił... m in. że inni studenci nazwali go TRÓJMAGISTER ZIEMNIAK, a to nie prawda, bo dyplomy ma tylko dwa. Ze względu na to, iż temat nieustannie krążył wokół jego osoby nazwaliśmy przedmiot: Filozofią PYRODY J
i
2007.10.20 17:15 #82111
Zmień/Popraw · Usuń
Darek Karasiński (olaras) na forum od maja 2002, wypowiedź #1191
Mając tyle fakultetów pewnie musisz mieć rację jednak pozwolę sobie po postawionej przez Ciebie kropce dodać swoje trzy grosze.
Niestety nie znam odpowiedzi na pytanie dlaczego grzyby wymierają. Nikt tej odpowiedzi nie zna, a przynajmniej nie z całą pewnością. Potrafimy wymienić szereg przyczyn oczywistych natury antropogenicznej jak kurczenie się siedlisk, zanieczyszczenie itp. jednak istnieją liczne dowody, że przyczyny te nie zawsze i nie w każdym przypadku powodują "wymieranie" grzybów. Wydaje mi się, że nie powinno mówić się o wymieraniu tylko co najwyżej o zanikaniu. Zanikaniu na pewnych obszarach lub zanikaniu na pewnien czas. Dowodem na poparcie tej tezy są ponowne stwierdzenia gatunków, które uznano już za "wymarłe", np. Serpula himantioides, Rectipilus fasciculatus czy ostatnie moje "wskszeszenie": Byssocorticium pulchrum.
Po drugie są liczne dowody, że zbieranie owocników grzybów ma się nijak do ich "wymierania" - po prostu nie można takiej prostej zależności udowodnić na co przykładem jest obecność borowików (Boletus edulis i pokrewne) w polskich lasach. Przyznasz, że grzyb ten jest masowo i na olbrzymią skalę zbierany przez smakoszy, a jakoś nie wymarł :-) Dlaczego?

Przypuszcza się, że grzybnia różnych gatunków Boletales może żyć wiele setek lat. Udowodniono, że grzybnia jednego organizmu Armillaria może być rozprzestrzeniona na wielu setkach hektarów. Wiadomo, że grzyby należą do najbardziej "płodnych" organizmów na świecie wytwarzając niewyobrażalne ilości zarodników jak np. Langermannia (jak już stworzą owocnik:-). Pozbycie się grzyba z jakiegoś terenu jest bardzo trudne o czym wie każdy, kto próbował tego dokonać, nawet używając bardzo agresywnych fungicydów. Wiedzą o tym również ci, którzy mieli nieszczęście leczyć się z grzybicy. I co z tego? Ano to, że nie jest możliwe (w przypadku grzybów), żeby zbiór owocnika zadecydował o przetrwaniu gatunku. Niestety nie jest to takie proste... i w sumie szkoda :-(
Oczywiście doceniam wielki trud i wysiłek każdej grzybni, żeby stworzyć owocnik. Mam również wielki szacunek dla przyrody w ogóle. Jakoś jednak naiwnie myślę sobie, że czasami niektóre grzyby zrobiły to (wytworzyły owocnik) specjalnie, żeby sprawić mi przyjemność. Tak. I wtedy zabieram je do swojego zielnika. Niekedy dotyczy to grzybów niezmiernie rzadkich. I wiesz co? Za rok, za dwa, za trzy wracam w te miejsca i te grzyby ciągle tam są. Dziwne...

Co do zbajerowania pieczarek i boczniaków to mam odmienne zdanie - uważam, że nie uadło się ich zbajerować tylko udało się je i ich biologię dokładnie poznać. Niejeden owocnik pieczarki został przy tym pokrojony na kawałeczki.

Forum jest publiczne i każdy może wypowiadać się jak tylko mu się podoba, z którego to prawa z wielką lubością sam korzystam - w żadnej wypowiedzi nie ma niczego niewłaściwego - jednak przed wysłaniem takiej wypowiedzi trzeba przemyśleć dokładnie pytanie z niebieskiego paska powyżej pola na treść wypowiedzi.

Pozdrawiam.
Koniec, kropka.
2007.10.20 17:22 #82112
Zmień/Popraw · Usuń
Darek Karasiński (olaras) na forum od maja 2002, wypowiedź #1192
ps
"Pumeksik" to może być również Antrodia serialis - czasami widywałem owocniki tego gatunku tak nietypowo ukształtowane.
i
2007.10.20 18:03 #82115
Zmień/Popraw · Usuń
Piotr Perz (pimpek) na forum od sierpnia 2002, wypowiedź #4512
Co prawda mnie teraz nie ma, i mimo kilku ciekawych postów, które się od wczoraj pojawiły - nie odzywam się żeby nie wciągnęło mnie bo nie mam czasu - ale się conieco wypowiem. Tak....... tak zbiorczo.

PaPr: 2007.10.17 02:13 "Dla celów naukowych mogłabym pokroić to śliczne, delikatne stworzenie, ale po co? Przecież nikogo na tym forum ono nie interesuje. I dlatego decyduję: pozostanie anonimowe."

To ja poproszę o zmianę zdania i pokrojenie maleństw na buku, bom ciekaw niezmiernie.

j.w.: "A moja niechęć do natychmiastowego zbierania i zabijania napotkanych okazów, których nie znam, wynika z wewnętrznych przekonań, szacunku dla przyrody i uczelnianej praktyki."

Na AeRce jest taka praktyka????? Chm, ten tego..... <wow>.

PaPr: 2007.10.19 01:00 "czemu mówisz o "grzybni, owocniku grzyba", skoro nawet nie wiesz na 100%, czy jest to podstawczak [...]"

DaKa: 2007.10.19 14:36 "Może Pimpek będzie wiedział coś na ten temat"

Mykola, to jest na pewno grzyb. To jest na pewno podstawczak. To jest bezdyskusyjne. OPATRZENIE.

PaPr: 2007.10.19 01:41 "Trzy dni temu ekipy sprzątające wyrzuciły na to stanowisko górę organicznych śmieci."

Jak dla mnie - super! Teraz się dopiero zacznie, przecież te wszystkie organiczne resztki COŚ musi rozłożyć - ja bym na Twoim miejscu zapamiętał to miejsce i już początszy od kwietna je obserwował ! Super !

A po tym chyba coś mi się wydaje, że za mocno jedziecie po Mykoli...... lekko za mocno. Są doszczypki (Mając tyle fakultetów pewnie musisz mieć rację[...]) są inne ten tego - a chyba niepotrzebnie. Chm ?? Zanim Mykole zechce wrzucić wsteczny, żeby opuścić to forum - ja proponuję wrzucić na LUZ.
i
2007.10.20 18:28 #82119
Zmień/Popraw · Usuń
Darek Karasiński (olaras) na forum od maja 2002, wypowiedź #1194
Racja Pimpek.
Zakwestionowanie mojego kaduczego prawa do zbierania materiałów nieco mnie rozdrażniło - niepotrzebnie.
Nigdy bym sobie nie wybaczył gdyby moja arogancja i buta kogokolwiek odstraszyła i zniechęciła do odwiedzania tego forum.
Jednak sam wzywając do wstrzemięźliwości od szczypnięć szczypałeś: "Na AeRce jest taka praktyka??? Chm, ten tego..." :-)))
Tutaj (trochę bez sensu) przypomina mi się powiedzonko:
"Nie szczypta dziewczynek. Szczypta soli, szczypta cukru."
i
2007.10.20 18:28 #82120
Zmień/Popraw · Usuń
Marcin Fałdziński (grzybiorz) na forum od listopada 2006, wypowiedź #797
Please. Stop!!!

Ej yo. Czytam to wszystko i do tej pory z podziwu wyjść nie mogę.

Grzecznie tu proszę dać sobie buziaki i więcej tu nie rozrabiać:-)

Proszę

Grzybiorz
2007.10.21 12:44 #82202
Zmień/Popraw · Usuń
Marek Snowarski (marek) na forum od kwietnia 2001, wypowiedź #2417
To co prawda zgadywanka, ale mi ta "bylejakość" formy i miejsca wyrastania owocnika kojarzy się z korzeniowcem wieloletnim (Heterobasidion annosum).
W żadnym wypadku Sistotrema.
i
2007.10.21 13:12 #82203
Zmień/Popraw · Usuń
Marek KOZŁOWSKI (vito_miks) na forum od kwietnia 2004, wypowiedź #1819
Kiedy dzisiaj rano przeglądałem ostatnio zrobione zdjęcia Heterobasidion annosum - korzeniowca sosnowego, a zwłaszcza jego bardzo młodocianej, jeszcze całkowicie białej formy, pomyślałem o tym samym gatunku, co przedmówca. (-:
KORZ.jpg
2007.10.22 23:10 #82388
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #83
Wydaje mi się, że jednak nie. Znam hubę korzeniową, a nawet lubię ją fotografować, bo owocniki (stare i młode) bywają bardzo malownicze. Jej hymenofor naprawdę mi nie pasuje do "pumeksika", no i w zasięgu "korzeniowym" żywych i martwych dużych iglastych zero, najbliższej młode cisy. Lubi cisy? (serio, nie wiem)
Ale jeśli to jakiś "etap przejściowy", no to poobserwujemy i zobaczymy, co z tego pumeksika wyrośnie. Postaram się dokumentować.
Darka już przepraszałam za te bardzo niedoskonałe zdjęcia. Fotografii makro zaczęłam uczyć się dzień albo dwa wcześniej, to było chyba moje czwarte zdjęcie - zwyczajna amatorszczyzna jednodniowego praktykanta. Nie wiem, czy i o ile teraz lepiej będzie...

Pozdrawiam wszystkich i dzięki za "głos w sprawie pumeksika"!:)
2007.10.22 23:33 #82389
Zmień/Popraw · Usuń
Mirosław Wantoch-Rekowski (mirki2) na forum od grudnia 2003, wypowiedź #4095
Korzeniowce w moich regionach "lubią" brzozy.
i
2007.10.22 23:38 #82391
Zmień/Popraw · Usuń
Piotr Chachuła (piotrekchacha) na forum od maja 2006, wypowiedź #2116
"Korzeniowiec wieloletni - Heterobasidion annosum (Fr.) Bref. (B. Coriolaceae) poraża systemy korzeniowe i odziomkowe partie pni bardzo wielu gatunków drzew, w tym cisy. Jednak w stosunku do wagi choroby w drzewostanach sosnowych i świerkowych, w szczególności na gruntach porolnych, znaczenie tej choroby w lasach i zadrzewieniach z udziałem cisa jest wyjątkowo małe. Obecnie uważa się H. annosum sensu lato za gatunek zbiorowy i dzieli na H. annosum s. s., H. parviporum i H. abietinum, ale który z tych wyżej wymienionych gatunków głównie poraża cisy nie wiemy..."

Sokołowski i in. 2000. Ekspertyza ochrony cisa oraz opracowanie założeń krajowej strategii ochrony tego gatunku. Warszawa – Białowieża.

PS. Paula przepraszam za mój bardzo mało mądry komentarz...
2007.10.23 02:49 #82402
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #84
Niezła zagwozdka... Naprawdę pozostaje obserwować znalezione i szukać następnych.


PS. Piotrze, mistrzem komentarzy o takiej charakterystyce to statystycznie jak na razie ja tu jestem i proszę nawet nie aspirować;-)
2009.12.21 01:29 #156023
Zmień/Popraw · Usuń
Bogusław Mazurek (bogdan) na forum od lipca 2004, wypowiedź #1919
O "kurczatko", jaka była frapująca (dla mnie nawet bardziej niż bardzo) dyskusja, a ja ten watek czytam po raz pierwszy ;-(((

A swoją drogą, "zadwozdka" się wyjaśniła"???
2009.12.21 01:33 #156024
Zmień/Popraw · Usuń
Bogusław Mazurek (bogdan) na forum od lipca 2004, wypowiedź #1920
A trafiłem na ten wątek szukając czegoś o Byssocorticium :-D

Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?
Wypowiedź:
Użytkownik: Jak wysłać wypowiedź:
Wysyłanie wypowiedzi w tym dziale wymaga założenia konta.
Maksymalna dopuszczalna waga obrazka to ok. 150kb a jego szerokość to max. 800 pikseli.
Hasło:
Opcje: Włącz kody HTML w wypowiedzi
Automatycznie aktywuj adresy WWW (URL) w wypowiedzi
Akcja: