ta strona być może używa plików cookie, korzystając z niej zgadzasz się na użycie plików cookie — więcej informacji
Kremowobeżowa "farba" na gałązce.
Załóż konto | Edycja konta | Wyloguj się | Zaloguj się
Strona główna | Szukaj | Moderatorzy i Admin
Bio-forum.pl » Jaki to grzyb? Mykologia » Archiwum - starsze wątki » Archiwum 2008 luty » Kremowobeżowa "farba" na gałązce.
i
2008.02.09 23:39 #91531
Zmień/Popraw · Usuń
Barbara K. (topazzz) na forum od stycznia 2007, wypowiedź #2433
Na tej samej gałązce, co w wątku https://www.bio-forum.pl/messages/33/149364.html rośnie kremowobeżowa "farba".

Czy może jest to taki sam gatunek, co w wątku https://www.bio-forum.pl/messages/33/146044.html ?

be¿owawa farba

Przyznam, że określenie koloru tej "farby" jest trochę kłopotliwe, nie jestem teraz pewna, czy zdjęcie oddaje jej faktyczny kolor. Opisując kolor znaleziska na miejscu (nagranie z użyciem dyktafonu) nazwałam ten kolor kremowobeżowym, pewnie przydałaby się jakaś skala barw do określenia tego koloru.
i
2008.02.09 23:49 #91533
Zmień/Popraw · Usuń
Darek Karasiński (olaras) na forum od maja 2002, wypowiedź #1461
To upewniłem się co do oznaczenia z wątku https://www.bio-forum.pl/messages/33/149364.html :-)

"Kremowobeżowa farba" to Vuilleminia comedens - gatunek związany z martwymi,opadłymi gałęziami liścistymi, głównie Quercus, które - jak widać na zdjęciu - odkorowuje.
Na gałęziach Alnus możesz trafić na Vuilleminia alni, a jak będziesz miała szczęście to na gałązkach Corylus znajdziesz Vuilleminia coryli (w ostanim przypadku konieczne jest potwierdzenie mikroskopem).
2008.02.10 00:02 #91536
Zmień/Popraw · Usuń
Barbara K. (topazzz) na forum od stycznia 2007, wypowiedź #2435
Dziękuję!!!
Spotykam "u siebie" zarówno olsze, jak i leszczyny, to może, jeśli szczęście mi dopisze, ich gałązki z odpowiednimi Vuilleminia też napotkam :-)))

Tylko dla mnie największy kłopot stanowi JAK odróżnić od jakiego gatunku, ba, choćby rodzaju drzewa/krzewu pochodzi dana gałązka :(
i
2008.02.10 00:47 #91540
Zmień/Popraw · Usuń
Darek Karasiński (olaras) na forum od maja 2002, wypowiedź #1464
Rzeczywiście często nie jest to łatwe i czasmi trzeba uciekać się do tak wyszulanych metod jak mikroskopowa analiza drewna :-) Ale i bez tego są szanse na rozpoznanie ponieważ:
- najczęściej gałązki spadają i leżą pod drzewem, z którego spadły
- jeśli mają chociaż fragment kory to można go porównać z korą gałązek z drzew w pobliżu
- pobraną gałazkę, jeśli nie została rozpoznana na miejscu można pokazać zaprzyjaźnionemu leśnikowi, w większości przypadków rozpozna, tym łatwiej jeśli będzie miał informacje o drzewach jakie rosły w miejscu znalezienia
- ostatecznie zadowalamy się stwierdzeniem czy iglasta czy liściasta :-)
2008.02.10 01:47 #91545
Zmień/Popraw · Usuń
Barbara K. (topazzz) na forum od stycznia 2007, wypowiedź #2440
Rozpoznawanie grzybków, rozpoznawanie drzew (np. zimą tylko po korze) i gałązek (leżących luzem na ściółce) - sporo zadań dla raczkującego grzybofisia, ale skoro już się weszło do tego lasu pełnego grzybów i drzew, to trzeba temu sprostać... kiedyś... :-)))
2008.02.25 04:33 #92768
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #477
Mam przerwę w pracy (tak, wiem, pracuję w dziwnych godzinach), a więc skomentuję: Basiu, kolory są jak najbardziej ok - na pierwszy rzut oka, bez czytania, rozpoznałam woskowego towarzysza "mojej" Peniophora quercina z wątku https://www.bio-forum.pl/messages/33/152003.html
Na okorowanych fragmentach gałęzi wygląda to właśnie tak, jak na Twoich zdjęciach, czyli woskowata (mi się wydaje troszkę z odcieniem zielonkawoniebieskim, takim niezdrowym) farba powlekająca drewno.
Na nieokorowanych - Peniophora quercina.

(wypowiedź edytowana przez mykola 25.lutego.2008)
2008.02.25 04:46 #92769
Zmień/Popraw · Usuń
Paula Probucka (mykola) na forum od października 2007, wypowiedź #478
Do niezwykle trafnych porad Darka dorzucę kilka własnych (ostatnio sporo praktykowałam, też sama do wszystkiego dochodziłam)
- jeśli znajdujesz konary, gałęzie świeżo obłamane po ostrej wichurze, zwiększ zasięg poszukiwań, bo nawet duże i z pozoru ciężkie potrafią w takich warunkach przelecieć dobre kilkadziesiąt metrów (to przypadek moich brzozowych Exidia). O mniejszych nie wspomnę, dwa średniej wielkości "gałęziowe" eksykaty właśnie zwiało mi z balkonu i szukaj wiatru w polu.
- nawet zupełnie martwe gałęzie miewają zasuszone pączki, a często one wystarczą, żeby bez wątpliwości oznaczyć gatunek gospodarza.
- bardzo omszonym i oporostowionym gałązkom, które jednak zachowały całą korę, można delikatnie oczyścić kawałek zwilżoną gazą - efekty bywają zaskakujące :-)

Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?
Wypowiedź:
Użytkownik: Jak wysłać wypowiedź:
Wysyłanie wypowiedzi w tym dziale wymaga założenia konta.
Maksymalna dopuszczalna waga obrazka to ok. 150kb a jego szerokość to max. 800 pikseli.
Hasło:
Opcje: Włącz kody HTML w wypowiedzi
Automatycznie aktywuj adresy WWW (URL) w wypowiedzi
Akcja: