Główna Zaloguj Wyloguj się Załóż Edycja Szukaj Kontakt grzyby.pl atlas-roslin.pl
Jakie zastosowanie dla mleczaja smacznego?
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « W kuchni « Archiwum «

#37
od października 2008

2009.08.21 21:33 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marzena J. (borowka)
Poza oczywiście zwyczajnym usmażeniem. Próbowałam kiedyś marynowanego, nie nadaje się. A czy można mrozić? Nie wiem co więcej można zrobić z tego grzyba, ja go jadłam dziś jako dodatek do makaronu.
jedzonko

#6549
od grudnia 2003

Ja ostatnio jadłem w lesie surowe.Bardzo dobre :-)

#39
od października 2008

2009.08.22 11:56 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marzena J. (borowka)
A to też wiem. Czasem tak robię :-)

#353
od lipca 2007

Ja się nie mogę przełamać. Zapach mnie odstręcza. A spotykam tego w lesie Łagiewnickim czasem całe łany.

#12
od sierpnia 2009

2009.08.23 22:22 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Sylvia Kudrycka (luna)
Nie przekonałabym się do zamrażania grzybów, gdyż uważam że pózniej mogłyby być takie "bezsmakowe", za to myślę że można byłoby spróbowac zrobić z tego grzybka zupę (dobrze przyprawioną).
i

#174
od września 2008

mrożone prawdziwki i wiele innych dośc dobrze sie udaje przechować

zupa mogłaby wyjść
może ktos spróbuje i dopisze wrazenia do watku o zupach > zupa z mleczaja

dzisiaj wygrzebałem zapas pieprznika trąbkowatego z zamrażarki
kolor niestety stracił od listopada
ale smaki i konsystencja jest ok
przerobiłem go na zupe z dodatkiem sproszkowanego podgrzybka
jest czałkiem przyzwoita
czas suszy w okolicy przetrwam na zupie z pieprznika
... albo pojade do Jeleniej, bo tam lejkowiec i prawdziwki sie ścielą mimo braku większych opadów.

#41
od października 2008

2009.08.24 13:08 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marzena J. (borowka)
A mi przyszło do głowy, żeby tego mleczaja użyć do potrawy a'la chińszczyzna - "smrodek" ma taki pasujący ;-) Jak spróbuję, to opowiem. Na razie nie mam mleczaja, bo zjadłam :-)Ale popadało u mnie dobrze, może grzyby urosną...
i

#187
od sierpnia 2008

Ja mleczaja smacznego usmażyłem na masełku tak jak rydza :P Na początku zapach był śledziowy, ale po kilku minutach zmienił się w całkiem przyjemny co naprawdę dało mi nadzieję, że będzie to coś pysznego. Ale... mimo nazwy powiem szczerze, że był tylko dobry. No i jakoś mam wrażenie, że ciągle pamiętam ten zapach i smak :)

#13
od sierpnia 2009

2009.08.25 21:06 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Sylvia Kudrycka (luna)
A jak myślicie, co by lepiej smakowało zupa z jednego tylko grzyba aby smak był intensywniejszy czy zupa mieszanka z kilku gatunków? Bo jak jest z jednego grzyba to łatwiej się zorientować co się je, a jak z kilku to już jest problem jak rozóżnić - też się wam to zdarzyło?

#58
od października 2008

2009.08.28 21:33 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marzena J. (borowka)
Ja gotuję różnie. Zależy co akurat mam, wolę jednak kilka mieszanych gatunków, a nie jeden konkretny. Najlepsza jak dla mnie zupa jest z grzybów z blaszkami pod kapeluszem - np. opieńki, gołąbki, pieczarki, boczniaki, kurki.

#18
od sierpnia 2009

2009.08.28 22:28 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Sylvia Kudrycka (luna)
a rozróżniłabyś zupę z gatunków grzybów tych z blaszkami pod kapeluszem i tych nie z blaszkami pod kapeluszem zmieszanych razem? Bo ja na pewno nie.

#65
od października 2008

2009.08.31 10:21 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marzena J. (borowka)
Przecież blaszkowce są zupełnie inne... dla mnie to ogromna różnica. Rozpoznałabym w zupie blaszkowce. Nawet jestem w stanie po ugotowaniu z grubsza rozpoznać jaki to gatunek. Np. kurkę, gołąbka, pieczarkę rozpoznam w zupie, tak samo opieńkę. Z tych bez blaszek to borowika i kozaka też rozpoznam, no i maślaka.
i

#176
od września 2008

Blaszkowce łatwo rozpoznac w zupie wzrokowo.
kiedys zrobiłem zupe podobnie jak marzenka zę szmaciaka
to był wspaniały smak, taki korzenno orzechowy , niezapomniany
i to była zupa z jednego grzybka
a włsciwie to z połowy bo duga połowę ( mniejsza oczywiście ) zostawiłem w lesie żeby odrosła
I chyba ,jak są warunki to lepiej zrobic zupe z jednego gatunku grzybów

Chyba przeniose ten wpis do wątku o zupach

#25
od sierpnia 2009

2009.09.01 22:10 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Sylvia Kudrycka (luna)
chyba, że grzyby są zmiksowane... to na pewno się ich nie rozróżni - chodzi mi o ich smak. Zupa z połowy jednego grzyba? To chyba duży musiał być ten grzyb.

#182
od września 2008

Okaz był wielkosci sporego kalafiora , troche podobnie zresztą wygląda

#31
od sierpnia 2009

2009.09.02 20:38 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Sylvia Kudrycka (luna)
wowwww... ogromniasty

#4670
od kwietnia 2004

2009.09.04 11:10 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
Jadłam ostatnio usmażonego na blasze - nie smakuje mi.
i

#101
od października 2006

2009.09.05 23:42 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Dorota Szwed (dotisz)
Jola, szmaciaczek to lepszy ugotowany lub uduszony - przypomina w smaku grzybki spotykane w chińszczyźnie- te białe, jeśli dobrze pamiętam to jedna rodzina.
i

#102
od października 2006

2009.09.05 23:45 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Dorota Szwed (dotisz)
A rydze przed mrożeniem dobrze jest obgotować, bo gorzkie mogą się zrobić.A potem tylko na patelnie, na patelnie...
Albo w soli konserwować, moczyć w mleku i na patelnie, na patelnie...
Oczywiście na maselku niezbyt długo smażone. Mniam
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « W kuchni « Archiwum «
Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?

Główna Ostatnia doba Ostatni tydzień Szukaj Instrukcja Kopiuj link Administracja
ta strona używa plików cookie — więcej informacji