Główna Zaloguj Wyloguj się Załóż Edycja Szukaj Kontakt grzyby.pl atlas-roslin.pl
Czubajka kania i pieczarka polna
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « W kuchni « Archiwum «
i

#5
od sierpnia 2006

Ponieważ zebrałem ostatnio za dużo i kani i przeogromnych pieczrek polnych, zacząłem się zastanawiać, co z tym fantem robić. Kanie mrożę, żeby były na zimę (po rozmrożeniu zmienia im się trochę konsystencja, ale smak pozostaje). Tylko nie wiedziałem, co robić z nadmiarem pieczarek. Trochę mi było szkoda miejsca w zamrażarce, ale zrobiłem eksperyment: usmażyłem parę dorodnych kań, a potem na próbę jedną wielką pieczarkę polną, tak samo jak kanie, czyli w jajku, bułce tartej i oczywiście bez soli. Podałem i wszyscy orzekli, że nie ma prawie żadnej różnicy w smaku! No, to zamrażam ogromne pieczary i polecam je wszystkim w panierce, jak kanie :)

#807
od listopada 2005

2006.08.17 08:25 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Ciszewski (grant)
Jacku...Jeśli masz kanie w nadmiarze, to zwłaszcza młodsze okazy można z powodzeniem suszyć. Mają wspaniały zapach kruszone do zup lub sosów. Kilka lat temu w lasach Konewka (okolice Spały)trafiłem na kilkadziesiąt kani ze swoim przyjacielem w takiej ilości, że nie było możliwości zebrać wszystkiego. Niektóre sztuki, jeszcze z podwiniętymi brzegami kapeluszów dochodziły do 30cm. nigdy więcej tam się nie pojawiły, ale pamięć tego miejsca pozostała...no i ten zapach.
i

#6
od sierpnia 2006

Owszem, Marku, suszę, ale jeśli tylko mogę, wolę mimo wszystko zamrażać. Przychylam się bowiem do dyskusji na forum na temat suszenia, z którego wynika, że nie ma optymalnych metod i grzyb zawsze to i owo straci.
i

#252
od kwietnia 2006

2006.08.18 13:12 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Zychla (konik)
Marek ma rację, że jak ususzysz, to masz aromatyczny dodatek do sosów. Nie jest to już to samo, co świeży grzybek, ale warto! podrawiam.

#18
od lutego 2006

2006.08.31 15:34 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

ella
Jacku, czy mrozisz swieze kanie? Moj sasiad zamrazal smazone, ale odgrzewane mi nie smakowaly.
i

#9
od sierpnia 2006

Ella: dokładnie tak :) Oczyszczam na sucho, pakuję w torebki spożywcze i wkładam do zamrażarki. Jak już mówiłem - po rozmrożeniu bardziej przypominają placki kartoflane niż puszyste, świeżo zebrane grzybki, ale smak jest wciąż ten sam.
Ponieważ znowu zapchałem kaniami zamrażarkę, skorzystałem z rad obu Marków i ususzyłem te mniej dorodne. Takie trochę są sprężyste mimo naprawdę dobrego ususzenia i jakieś dziwne, ale mam nadzieję, że zmielone na mączkę poprawią smak niejednej potrawy.
A teraz SZOKUJĄCA wiadomość! Otóż zrobiłem eksperyment i obtoczyłem w bułeczce i jajeczku twardzioszki przydrożne. To naprawdę smaczny i niedoceniany grzybek. I uwaga: chociaż kanie robię naprawdę smaczne, to wszyscy konsumenci orzekli, że duży twardzioszek panierowany jest LEPSZY od kani. Fakt: "duży" twardzioszek to maksimum pięć cm średnicy. Ale nawet te mniejsze są pyszne. Gorąco polecam tym, którzy chcą spróbować.

#24
od lutego 2006

2006.08.31 22:58 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

ella
Na pewno poszukam, na pewno pokaze Wam zdjecie i zapytam, czy moge jesc i na pewno zrobie panierownae, dla Mojegoszczescia, ktory uwielbia kanie. Dziekuje serdecznie, Jacku i pozdrawiam bardzo serdecznie.
elka
i

#11
od sierpnia 2006

Ella, zdjęcie twardzioszka masz na moim awatarku :) Jestem fanem tych grzybków i wolę je od innych (oprócz borowika, rzecz jasna), ale aromat ma to-to po ususzeniu lepszy niż podgrzybki. Wiwat twardzioszki. Suszone, marynowane i ostatnio panierowane. Mniam! Kto nie zbiera - niech zacznie. Tylko żeby zbierać twardzioszka lepiej zaopatrzyć się w nożyczki niż w nóż. Zbieranie idzie sprawniej.

#19
od września 2005

2006.09.01 01:19 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Arkadiusz Kubale (arek)
Fakt - twardzioszek ma dosyć twardy (!) trzonek:-) Dzisiaj po raz pierwszy je zebrałem i oczywiście zjadłem. Bardzo smaczne.

Mówisz Jacku, że marynujesz te grzybki? Mam więc pytanie - czy tak samo jak podgrzybki i inne rurkowce, czy może w jakiejś innej zalewie? No i jeszcze jedna kwestia techniczna - konsumujesz z trzonkami czy się ich pozbywasz. Wydają mi się trochę za twarde, stąd to pytanie. Pozdrawiam!

#26
od lutego 2006

2006.09.01 08:28 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

ella
Do tej pory najbardziej mi smakowaly rydze, ale juz dawno zadnego nie znalazlam. Dzis ide wreszcie na grzyby.
i

#12
od sierpnia 2006

Twardzioszki jada się bez trzonków :) Duszone z liściem laurowym, paroma kulkami ziela angielskiego i jałowca - są miękkie i bardzo smaczne. Zalewę robię taką: 1:4 ocet i woda, 2 duże łyżki cukru, pół łyżeczki soli. Do każdego słoika przed zalaniem wrzucam 3 ziela angielskie, 3 goździki, 10 kulek pieprzu, listek laurowy i łyżeczkę do kawy (taką małą) białej gorczycy. Poza tym ważne jest, żeby grzybki obgotować 15 minut w słonej wodzie. Niezłe wychodzą :-)

#20
od września 2005

2006.09.01 11:48 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Arkadiusz Kubale (arek)
Dzięki, na pewno spróbuję:-)
i

#3417
od kwietnia 2004

2006.09.01 13:16 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
Te panierowane twardzioszki mnie urzekły. Jutro będą jedzone i podzielę się wrażeniami.
i

#14
od sierpnia 2006

Jolu, tylko jedna uwaga: nie wolno solić podczas panierowania. Panierujesz normalnie, w jajku i drobno przesianej bułeczce. A solenie wchodzi w grę dopiero gotowej potrawy. Tylko do indywidualnego smaku. Te grzybki łatwo przesolić. Za to polecam gorąco zetrzeć w moździerzu parę kulek jałowca i delikatnie posypać. Kania się nie umywa :) Fajnie, że ludzie w moich okolicach nie zbierają twardzioszków. Toteż w czasie największej posuchy na grzyby zawsze jest co włożyć do garnka :)
i

#17
od sierpnia 2006

Ciekawym, jak wrażenia z panierowanych twardzioszków? Też się dziś wybrałem na twardzioszki, no ale trafiłem na coś takiego...
grzybki
Poszedłem na ilość, a nie na jakość (10 kg twardzioszków to bym musiał zbierać przez miesiąc :-) ). Zdziwiłem się zbiorami w moich podłódzkich Sokolnikach, gdzie grzybiarz na grzybiarzu i grzybiarzem pogania. No, fakt faktem: miejsca trzeba znać. Za to mam teraz robotę w kuchni :-(

#3673
od maja 2003

2006.09.03 08:54 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Anna Kujawa (ania)
A pamiętacie, jakie mielismy smętne miny jeszcze miesiąc temu? I obawy, że "grzybów to w tym roku może nie być" A one szaleją :-)))
Ciekawa jestem jakbyśmy wszyscy zareagowali, gdybyśmy mieli niemieckie prawo zezwalające na zbiór 1 kg grzybów/osobę/dzień.................

#28
od lutego 2006

2006.09.03 11:42 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

ella
Zbieralibyscie tyle ile chcecie, jak ja :-)
Nazbieralam sporo. Byly pyszne. Twardzioszkow musi najpierw tu poszukac ze mna Jola. Znalazlam za to rydze i zjadlam odrazu, wiec nie ma zadnego zdjeciu, na ktorym pokazalam tylko czesc zbiorow. Purchawe dostalam od sasiadki.
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « W kuchni « Archiwum «
Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?

Główna Ostatnia doba Ostatni tydzień Szukaj Instrukcja Kopiuj link Administracja
ta strona używa plików cookie — więcej informacji