Główna Zaloguj Wyloguj się Załóż Edycja Szukaj Kontakt grzyby.pl atlas-roslin.pl
Muchomor czerwonawy - co z nim?!!!
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « W kuchni « Archiwum «
i

#48
od sierpnia 2006

Zachęcony wpisami na forum usmażyłem. Zjadłem. Żyję i... proszę o więcej porad. Dobry był muchomorek!
Pytanie 1: CZY MOŻNA GO MARYNOWAĆ - i jak? Typowo, czy jakoś extra?
Pytanie 2: CZY MOŻNA GO SUSZYĆ?

Problem jest istotny, bo zjadłszy parę smażonych na próbę i pozytywnie oceniwszy jego smak wczoraj - dziś zebrałem cztery wiadra. Chyba jestem jedynym amatorem tego grzybka w swoich okolicach (o czym świadczą pozostawione w sokoju muchomorki i tylko nieliczne "rozwalone") i NIECH TAK ZOSTANIE! :-)
Tylko jak przetworzyć urobek? Suszyć? Marynować? Mrozić?
Poradźcie, grzybofani...
i

#3473
od kwietnia 2004

2006.09.07 06:39 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
Jadłam tylko smażone bez panierki, smażone w panierce, zupę, flaki i w mieszance.
Nie suszyłam, dopiero w tym roku po raz pierwszy zamroziłam: jedne bez żadnej obróbki (chcę sprawdzić, czy nie będą potem gorzkie, co zdarza się np. kurkom i rydzom), drugie już uduszone. Nie suszyłam, ale jakoś mi się wydaje (po suszonych kaniach), że szkoda fatygi.

#3775
od maja 2003

2006.09.08 13:23 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Anna Kujawa (ania)
Zamarynowałam słoik "kulek". Myślę, że spokojnie można zamrażać - mi najbardziej odpowiada mrożenie po wstępnym podduszeniu - mniej miejsca w zamrażarce zajmuje.
Suszyć nigdzie nie polecają.
i

#3776
od kwietnia 2004

2007.02.24 09:20 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
Jak tam zamarynowane kulki, Aniu?
Muchomor zamrożony surowy w całości nie jest gorzki. Nie traci nic na smaku. Właśnie przedwczoraj zrobiłam z takiego m. "jarzynkę" do żeberek. Pokrojone, uduszone na tłuszczu z cebulką, dużo pieprzu i podprawić śmietaną. Pychota.

#4921
od maja 2003

2007.02.26 09:37 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Anna Kujawa (ania)
Kulki pyszne - chrupkie, podobne w konsystencji do gołąbków. Będę marynować na 100%. :-)

#12
od lipca 2004

2007.06.01 17:58 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

jan
Patent na trzymanie się panierki na czerwonawym, kani i tp.:
Kapelusz układam na talerzu przykrytym bibułą i do mikrofalówki na kilkadziesiąt sekund - wypraktykować czas. Robi się mmniejszy,mięciutki, przyjmuje przyprawy, ciasto, panierkę- i nigdy nie jest surowy :-/
i

#188
od sierpnia 2006

Zamarynowałem jako pierwszy na forum jesienią po swojemu (łagodnie), trzymałem, trzymałem no i w końcu odważyłem się podać znajomym. Trochę byli zszokowani, że to muchomory, ale mieli najpierw szok pt. "ślimaki po burgundzku". Czyli winniczki według moich sprawdzonych przepisów. Ślimaki przełknęli i błagali o jeszcze (wcale się nie dziwię, bo dobrze zrobione to pychota :) ) A marynata z czerwieniejących zniknęła z litrowego słoja jeszcze szybciej. Ponieważ jesienią nasmażyłem już kilka patelni, teraz potwierdzam, że eksperyment z marynowanymi muchomorkami był dobrym pomysłem. Marynata delikatna. Mogą z powodzeniem konkurować z podgrzybkami czy prawdziwkami. Za to efekt w postaci bulwek, pierścieni i opowieści, że to muchomory - robi swoje i podnosi adrenalinę :) Ale kto się skusi na ślimaki - ten i muchomorami nie pogardzi. Zwłaszcza, że we Francji czerwieniejące to podobny przysmak jak ślimaczki i żabki :) Do tego dobre winko i niekonwencjonalne przyjęcie jak się patrzy :)
i

#183
od lipca 2006

2007.06.02 20:21 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Dandy z Łodzi (dandy)
Jacek,odnośnie tych muchomorderców:), mnie ich marynowanie specjalnie nie wyszło-porozsypywały się. Chyba je trochę za bardzo gotowaniem "zmiękczyłem" ale robiłem je tak samo jak inne,maślaki czy podgrzybki.Może zdradzisz jak je utrzymać w całości? :))
i

#189
od sierpnia 2006

Dandy: muchomory duże najlepiej zjadać z patelni (na maśle smakują równie dobrze jak w panierce, możesz też zamrażać - i wtedy rozmrożone już tylko na masełku). A do marynowania najlepsze są małe lub średnie, w każdym razie młode, tak jak wszystkie grzybki do marynowania. Wiele marynat robiłem, ale tę polecam SZCZEGÓLNIE. Wypraktykowana od paru lat. Także na muchomorach. Grzyby gotujemy krótko. 10-15 min.
Proporcje - jak dla mnie idealne. Grzyby nie smakują octem, tylko grzybami. I tak powinno być.
Szczegółowy przepis tutaj (nr 17):
http://www.kki.pl/zenit/grzyby_spyt/przepisy6.htm#17
Moja modyfikacja: zamiast ziela angielskiego stosuję jagody jałowca. No i dobrzucam albo ząbek czosnku, albo parę plasterków cebuli.
i

#185
od lipca 2006

2007.06.02 23:21 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Dandy z Łodzi (dandy)
Hmm, muszę jednak gdzieś robić błąd. Przemyślę to. Ale co ciekawe to ja również robię według tego samego przepisu tylko nie próbowałem jałowca. Niekiedy dorzucam trochę czerwonej świeżej papryki do cebuli. I wycofałem się z dodawania cukru a dodaję miodu w ilości połowy cukru ( tutaj czubata łyżka scukrzonego miodu lub dwie i trochę świeżego lejącego).
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « W kuchni « Archiwum «
Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?

Główna Ostatnia doba Ostatni tydzień Szukaj Instrukcja Kopiuj link Administracja
ta strona używa plików cookie — więcej informacji