Główna Zaloguj Wyloguj się Załóż Edycja Szukaj Kontakt grzyby.pl atlas-roslin.pl
Fotografowanie w terenie (lesie)-porady,wskazówki,etc...
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « Ogłoszenia, zasady, historia forum « Archiwum « zdjęcia «
i

#4097
od grudnia 2003

Pozwoliłem otworzyć w tym miejscu taki wątek a to z powodu...Marka S.
Więc,żeby trzymać się tematu wątku do rzeczy.Na Zlocie w Tomaszowie Maz.
obserwowałem Marka i nie tylko w czasie focenia różności.Szczególnie obserwacją sztuki fotografowanie przejęła się Mirka,która zafundowała mi parasolkę do rozpraszania światła :)
Efekty są nadzwyczaj widoczne


Po kolei pierwsze zdjęcie bez parasolki drugie z


Na drewniakach (hypoxylon) jest widoczna znaczna różnica-rozproszenie światła powoduje,że obiekt na zdjęciu jest duuuużo bardziej zbliżony do rzeczywistego wyglądu :)


W niedługim czasie wypróbuję to na innych grzybach


Dotąd robiłem cień na obiekt przez co niektóre fotki były niedoświetlone i przekłamane.
Jeżeli macie jakieś ciekawe spostrzeżenia do przekazania chętnie poczytamy :)

(wypowiedź edytowana przez mirki2 23.października.2007)
i

#4098
od grudnia 2003

Może jeszcze porównanie zdjęć próchnilca

i

#946
od października 2004

2007.10.23 07:21 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
Mirki - a jak wygląda ta parasolka?
Zrób proszę fotkę i pokaż :o))
Rzeczywiście różnica jest bardzo znaczna, podoba mi się!

#51
od kwietnia 2006

2007.10.23 09:38 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Panczo (ponczekus)
Uważam, że grzybki najlepiej się fotografuje w dzień pochmurny albo w cieniu. W 99 przypadkach na 100 grzyb nie rusza się pod wpływem wiatru. Wystarczy dobry statyw lub woreczek z grochem, wężyk spustowy lub pilot i hejka. Zdjęcia jak się patrzy. Jakoś nie widzi mi się łażenie po lesie z parasolką

#52
od kwietnia 2006

2007.10.23 09:40 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Panczo (ponczekus)
jak jest za dużo słońca, korzystam z blendy

#53
od kwietnia 2006

2007.10.23 09:58 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Panczo (ponczekus)
ustawiam statyw, kadruje zdjęcie, potem doświetlam cienie odbłyśnikiem lub zasłaniam słońce blendą, wyzwalam migawkę pilotem. Powinno działać. Staram się unikać ujęć, gdzie motyw zdjęcia jest ciemny a tło jest rozświetlone przez słońce jak na zdjęciach powyżej. W takich przypadkach szukam ujęcia z innej strony, albo próbuję rzucić cień na tło. Ale najczęściej sobie odpuszczam

#4100
od grudnia 2003

Poszukaj w dziale foto na Allegro.pl-wystarczy wpisać w wyszukiwarkę parasolka rozpraszająca :-)

#947
od października 2004

2007.10.23 14:43 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
Dzięki Mirki, obejrzałam sobie :o))
i

#1797
od stycznia 2007

2007.10.23 17:35 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Barbara K. (topazzz)
Parasolki w Allegro pooglądam.

A co to takiego blenda?

#4101
od grudnia 2003

Też są na Allegro.

#2894
od listopada 2005

2007.10.24 12:54 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Ciszewski (grant)
Blenda, to przez niektórych nazywana przesłona...coraz rzadziej używane określenie

#7
od września 2009

2009.09.06 16:36 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

halina słowik (kiwols)
do czego ma służyć woreczek z grochem?
i

#2655
od kwietnia 2001

2009.09.06 21:35 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Snowarski (marek)
to niby zamiast statywu, chodzi o to w teorii że można położyń nań aparat, a że jest w miarę plastyczny to można i ułożyć jak się chcę, no i jest stosunkowo lekki

w praktyce w obecnych czasach (gdy można kupić bez problemu [tylko kasa] dowolny statyw z dowolną głowicą) to bez sensu

w praktyce też ułożyć stabilnie i precyzyjnie nakierować aparat na czymś takim jak woreczek z grochem jest niemal niewykonalne, no i zakres wysokości jest mierny i mizernie regulowalny

jednym słowem zapomnieć i zakupić statyw z sensowną głowicą

#1979
od października 2007

2009.10.19 02:21 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Paula Probucka (mykola)
"Blenda, to przez niektórych nazywana przesłona"
Jestem za "przesłoną". Blenda to ohydny anglicyzm, termin dawno wrzucony do lamusa w sensie technicznym i językowym - taka nomenklatura była używana w pierwszym opisie działania camera obscura, czyli wtedy, kiedy jeszcze nawet słowa polskiego "kamera" nie było, bo nie było Polski i języka polskiego jako takiego. Camera >> obiektyw >> aparat fotograficzny >> kamera... Nic takiego nie było. Nie powstało jeszcze wiele innych słów , które w ciągu ostatniego stulecia weszły do powszechnego użytku i przyczyniły się do tworzenia prac naukowych, wynalazków i ich objaśnień w języku polskim. A wśród tych mądrych, nowych i naszych polskich słów była "przesłona".
Powrót do "blendy" to obraza dla języka polskiego. Bladź.

BTW: Blenda vs. film. Eh, jakże by przyjemnie było podyskutować nt. etymologii tych słów: półprzezroczysta klisza celuloidowa, na której uwieczniane były obrazy. Stąd pojęcie "film" u nas. Amerykanie mają "movie", bo dla nich istotniejsze było, że coś się rusza, a nie te nośniki (film, blenda) i technika oświetleniowa. Z oświetlenia wtedy preferowali stosy i płonące krzyże, ewentualnie świeczki w dyniach.
Cóż, może ta wypowiedź bardziej pasowałaby do wątku Prywatne pogaduszki z Mirkami 2, ale nie znam Mamacze ;-)

#1842
od lipca 2004

2009.11.21 21:34 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Bogusław Mazurek (bogdan)
Ponadto blenda brzmi co najmniej nieprzyjemnie, ale za to jak "fachowo" gdy się rozmawia z laikiem :-D
_______________________________________________________________________________

Wracając do parasolki i przesłony-blendy.
Wszystko zależy od tego czemu mają służyc wykonywane fotografie.

Jeżeli chcemy by nasze fotografie cieszyły także oko innych czyli jeżeli mamy w zamiarze; prezentowac je na własnej stronie www, wysyłac na konkursy, dawac do druku itp. to jak najbardziej wskazane, rzekłbym nieodzowne.

Ja osobiście w swoim foceniu jestem prawie skrajnym radyklistą w stronę przeciwną.
Dla mnie w większości przypadków liczy się tylko szybkie udokumentowanie znaleziska, bo czas w terenie szybko płynie, a tyle jeszcze do "odkrycia" ;-)

"Chromolę" wtedy (do pewnych granic) czy fotka będzie niedoświetlona czy przepalona, czy będzie lekko poruszona czy nie, ona ma po prostu byc i ma też na niej byc coś widac.

Moje skrajności w terenie to m.in.:
- foto kapelusza, blaszek, trzonu ew. innych charakterystycznych cech, często nawet nie robię fotek przekroju, rzadko wszelakie czasochłonne zbliżenia wymagających precyzyjnego operowania głębią ostrości - na to wszystko będę miał dużo, dużo więcej czasu w domowym atelier (czyt. stół w kuchni)
- bardzo szybkim sposobem regulacji jasności jest korekcja naświetlenia w aparacie tzw. +/- Ev.
- za parasolkę-przesłonę-blendę służy mi biała tetrowa pielucha po dzieciach, w terenie zawsze znajdę dwa patyki aby toto odpowiednio zawiesic i umiejscowic (jednak korzystam rzadko bo czas płynie: w skrajnych przypadkach oświetleniowych lub gdy chcę aby zdjęcie jednak troszkę lepiej "mi wyszło"
- do większych zblizeń makro w terenie używam soczewki makro +10 dpi - zniekształcenia straszne, ale co mi tam ;-) Jednak serio to powinienem przejśc maksymalnie na +4 a przy większych powiększeniach odwrócony obiektyw od Zenita
- podczas penetracji terenu aparat wisi na szyi, a do aparatu jest non-stop przyczepiony mały, bardzo solidny statywik produkcji radzieckiej. Jest coś ciekawego to "zalegam plackiem na glebie" i aparat na statywie stoi gotowy do działania przede mną ;-)
- często wszelkie małe grzybki fotograficznie w terenie "olewam", po co mam pojemniki w plecaku oraz cieplutkie i z dobrymi warunkami oświetleniowymi domowe "atelier" no i ... czas, czas, czas ;-)))

Wszystko co robię z fotograficznego punktu widzenia jest czystą herezją, niestety mi chodzi głównie o uzyskanie dokumentu, śladu po znalezionym grzybku.

I to by było na tyle oczywiście z mojego punktu siedzenia i widzenia ;-)
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « Ogłoszenia, zasady, historia forum « Archiwum « zdjęcia «
Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?

Główna Ostatnia doba Ostatni tydzień Szukaj Instrukcja Kopuj link Administracja
ta strona używa plików cookie — więcej informacji