ta strona być może używa plików cookie, korzystając z niej zgadzasz się na użycie plików cookie — więcej informacji
Chora Stapelia Variegata
Załóż konto | Edycja konta | Wyloguj się | Zaloguj się
Strona główna | Szukaj | Moderatorzy i Admin
2008.08.01 17:41 #107882
Zmień/Popraw · Usuń
fazik na forum od lipca 2008, wypowiedź #5
Witam ponownie

Mam problem z moją stapelią. Po kupnie nie wyglądała na chorą, miała kilka uschniętych końcówek pędów, jednak teraz sądze że to mógł być jakiś grzybek w trybie uśpienia. Urosła u mnie o jakies 100% i zaczęły się problemy. Na szczęście roślinka nie opuściła kwarantanny więc inne rośliny są bezpieczne :D.








Zaatakowanych jest również kilka młodych pędów pokrywają się na czubkach nalotem roślina rośnie, odpuszcza nowe pędy, ale miejsca zaatakowane się zawijają i zwalniają wzrost. Niestety nie mogę zrobić sensownego zdjęcia. Wszystkie wychodzą rozmyte.

Według tego co znalazłem to albo szara pleśń albo jakiś mączniak (ale oczywiście mogę się mylić).


Czy usunięcie chorych miejsc wystarczy? Jakieś środki chemiczne? Szybkie rozsadzenie zdrowych części rośliny?
Bardzo proszę o pomoc i radę co z tym fantem zrobić.
Dziękuję.

(wypowiedź edytowana przez fazik 01.sierpnia.2008)
2008.08.01 18:46 #107884
Zmień/Popraw · Usuń
fazik na forum od lipca 2008, wypowiedź #6
Cała roślina:



Widać jak się zawijają.
i
2008.08.01 18:50 #107885
Zmień/Popraw · Usuń
Zdzisław Baranowski (bez) na forum od września 2007, wypowiedź #60
Na początek jedna pochwała, jedna nagana :
Pochwała : bardzo dobrze, że poddajesz rośliny kwarantannie
Nagana: szkoda, że dopuściłeś, aby choroba się tak rozprzestrzeniła.

Teraz nie wiemy, czy grzyb już zdążył wytworzyć zarodniki. Proponuję oddzielić zdrowe gałęziaki /o ile takie są/, przemyć je pod bieżącą wodą, obsuszyć i ukorzenić w nowym sterylnym podłożu, w sterylnej doniczce.
Na reszcie gałęziaków: powycinać wszystkie skażone miejsca i obserwować codziennie, czy nie pojawią się nowe. Gdyby się pojawiły - też je wycinaj na bieżąco.
Powodzenia !

bez
2008.08.01 20:33 #107893
Zmień/Popraw · Usuń
fazik na forum od lipca 2008, wypowiedź #7
Operacja zakończona. 14 wyciętych końcówek, w środku nie stwierdzono żadnych objawów grzyba.
Rozsadziłem część zdrowo wyglądających gałęziaków a resztę zostawiłem do obserwacji.
Jeżeli jest jakiś środek wspomagający to z miłą chęcią go poznam i zastosuję.
Co do późnej reakcji to muszę powiedzieć że zauważyłem problem całkiem niedawno, gdyż roślina dobrze i szybko rosła więc nie przygladałem się jej dokładnie. Mój błąd - człowiek uczy sie całe życie.
i
2008.08.02 05:05 #107934
Zmień/Popraw · Usuń
Zdzisław Baranowski (bez) na forum od września 2007, wypowiedź #61
Środków wspomagających jest sporo, ale czy warto je stosować przy pojedynczej roślinie ? Tym bardziej, że można przy okazji ją poparzyć.
W szkółkach stosuje się np. penicylinę.
Moim zdaniem to co już zrobiłeś zlikwiduje grzyba definitywnie.

A tak przy okazji : większość kolekcjonerów stosuje dla tego gatunku nowszą nazwę Orbea variegata /= Orbea plamista/.


bez

Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?
Wypowiedź:
Użytkownik: Jak wysłać wypowiedź:
Wysyłanie wypowiedzi w tym dziale wymaga założenia konta.
Maksymalna dopuszczalna waga obrazka to ok. 150kb a jego szerokość to max. 800 pikseli.
Hasło:
Opcje: Włącz kody HTML w wypowiedzi
Automatycznie aktywuj adresy WWW (URL) w wypowiedzi
Akcja: