ta strona być może używa plików cookie, korzystając z niej zgadzasz się na użycie plików cookie — więcej informacji
kaktusy-szkodniki
Załóż konto | Edycja konta | Wyloguj się | Zaloguj się
Strona główna | Szukaj | Moderatorzy i Admin
2009.03.29 12:40 #127470
Zmień/Popraw · Usuń
Kamil S. (kamil3110) na forum od marca 2009, wypowiedź #1
Witam jestem świeżym użytkownikiem tego forum (nieukrywając bardzo mi pomogło) i wielkim fascynatem sukulentów. W swojej liczacej ok 50 gatunków kolekcji mialem juz kilka nieciekawych problemów (jak naprzykład gnicie Pleiospilos nelli) ale ostatnio moje rośliny zaatakowała dziwna choroba. 3 miesiące temu na jednej z moich mammilari pojawiły sie białe naloty jakby "kokony" roślina zaczęła się przewracać i zrobiła sie bardziej miekka niż wczesniej. Przesawiłem ją na inny parapet. Zacząłem opryski [i]Pravado Plus AE Spray[/i] firmy Bayer i powtykałem do ziemi pałeczki odrobaczające tej samej firmy. W nastepnych dniach musialem przestawic kolejne 7 roślin. Opryski i paleczki w 3 przypadkach odniosly sukces ale 4 rosliny padły. Powyjęciu z ziemi okazało sie że coś zjadło im korzenie a cały dolny trzon jakby "zgnił" w ziemi mozna było zobaczyc biegające "pająki". Może ktoś wie co to mogło być ? I druga sprawa tym 4 kaktusom, które padly obciąłem zdrowe czubki i powtykałem je do ziemi (po przesuszeniu i zasypaniu rany węglem drzewnym) pod "rośliny" posypałem trochę ukorzeniacza. Czy dobrze zrobilem? Może mozna zrobic coś jeszcze aby zwiekrzyć prawdopodobieństwo że te rośliny sie ukorzenią?

Z góry dziekuje za odpowiedz.
2009.03.30 15:17 #127566
Zmień/Popraw · Usuń
Konrad S (kineflex) na forum od marca 2009, wypowiedź #21
Ja gdy brałem sadzonkę mojego pierwszego okazu nie używałem ukorzeniacza w ogóle. Naprawdę nie jest on konieczny. Podlej rośliny czystą wodą (miękką - ja podlewam odstaną). Za 1-2 tygodnie będą miały korzenie. Pamiętaj tylko by w pierwszych dniach miały mokro. Mam nadzieję, że co do mojej metody wypowiedzą się eksperci.
Jeśli chodzi o szkodniki to na nich się nie znam.
2009.03.30 15:53 #127569
Zmień/Popraw · Usuń
Michał Lisok (bob) na forum od kwietnia 2007, wypowiedź #176
Witam,
po pierwsze należy przesuszyć przez kilka tygodni odcięte sadzonki, przed ukorzenianiem. Ja ukorzeniam na sucho, można też wlać łyżkę wody na dno pojemnika ze żwirkiem i piaskiem, w którym ukorzeniamy, by rośliny wyczuwały wilgoć.
Poza tym uważam, że zanik korzeni, to zwykłe gnicie spowodowane przelaniem. 3 miesiące temu kaktusy przecież były, o ile jeszcze nie są, w głębokim śnie i nie pobierały wody (przynajmniej nie powinny).

Pozdrawiam,
Michał
2009.03.30 20:10 #127598
Zmień/Popraw · Usuń
Kamil S. (kamil3110) na forum od marca 2009, wypowiedź #2
tak to wszystko co mi podpowiedzieliscie to wiem i sie do tego stosuje ale i tak bardzo dziekuje a co do korzeni w pierwszych dniach mialy mokro i stoja juz ok 4 tygodni ale korzeni ani widu ani słychu natomiast panie Michale to napewno nie bylo gnicie gdyz ta przypadlość niestety znam ale i tak bardzo serdecznie dziekuje
2009.03.31 11:30 #127639
Zmień/Popraw · Usuń
Konrad S (kineflex) na forum od marca 2009, wypowiedź #22
Nie wiem czy w ogóle opłaca się wykonywać jakieś zabiegi przy ukorzenianiu. Ja nigdy nic nie robię (fakt, że ja prawie nigdy), ale ci co znam nie stosują ukorzeniaczy i większość roślin się przyjmuje. Ja miałem sadzonkę Opuntia subulata wsadzoną bez niczego chwilę po odciencu, podlaną. Sadzonki były 3 i wszystkie się przyjęły.
2009.03.31 13:17 #127641
Zmień/Popraw · Usuń
Kamil S. (kamil3110) na forum od marca 2009, wypowiedź #4
opuntia praktycznie zawsze sie przyjmuje ale mammilaria? ja praktycznie wogóle nie rozmnazam tak mammilari wiec profilaktycznie podsypalem ukorzeniaczem mam nadzieje ze tym nie zaszkodzilem roslinom
2009.03.31 19:54 #127669
Zmień/Popraw · Usuń
Konrad S (kineflex) na forum od marca 2009, wypowiedź #23
Jeżeli ukorzeniacz jest dla roślin to chyba im nie szkodzi
Nie posiadam mammilari więc nie powiem Ci więcej na ich temat.
2009.03.31 20:48 #127679
Zmień/Popraw · Usuń
Michał Lisok (bob) na forum od kwietnia 2007, wypowiedź #177
Witam,
kaktusy doskonale przyjmują się bez ukorzeniacza i prawie nigdy go nie używam, ale należy pamiętać, że służy on również jako środek grzybobójczy, o czym nie należy zapominać i co przydaje się przy ciętych sadzonkach.

Pozdrawiam,
Michał
2009.04.01 17:47 #127732
Zmień/Popraw · Usuń
Kamil S. (kamil3110) na forum od marca 2009, wypowiedź #5
dziekuje za cenna porade panie Michale niewiedzialem nic o działaniu gyzbobójczym okorzeniacza

Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?
Wypowiedź:
Użytkownik: Jak wysłać wypowiedź:
Wysyłanie wypowiedzi w tym dziale wymaga założenia konta.
Maksymalna dopuszczalna waga obrazka to ok. 150kb a jego szerokość to max. 800 pikseli.
Hasło:
Opcje: Włącz kody HTML w wypowiedzi
Automatycznie aktywuj adresy WWW (URL) w wypowiedzi
Akcja: