ta strona być może używa plików cookie, korzystając z niej zgadzasz się na użycie plików cookie — więcej informacji
kalanchoe i miłość - ratowanie rośliny, bo milości już ni...
Załóż konto | Edycja konta | Wyloguj się | Zaloguj się
Strona główna | Szukaj | Moderatorzy i Admin
Bio-forum.pl » Kaktusy i sukulenty » starsze wątki (do 21 sierpnia 2011) » kalanchoe i miłość - ratowanie rośliny, bo milości już nie ma
2009.05.09 20:26 #130646
Zmień/Popraw · Usuń
feniks na forum od maja 2009, wypowiedź #1
Witam serdecznie Wszystkich,
Okno mojego pokoju wychodzi na północ, a to nie są najlepsze warunki dla kwiatów, więc nigdy ich nie hodowałam i właściwie nawet nie wiedziałam jak się nimi zaopiekować.
14 lutego Ktoś, Kogo już niestety nie ma w moim życiu, podarował mi kalanchoe blossfeldiana, którą zaniedbałam całkowicie. Najpierw przelałam, potem przesadzając, przy wypłukiwaniu starej ziemi, pourywała się większa część korzonków. Po przesadzeniu (2 tygodnie temu) przeniosłam ją na nowe okno południowo – zachodnie. Gdy ją dostałam miała duże, ładne liście, teraz są małe i pomarszczone, a dzisiaj (podlewałam w czwartek) zauważyłam, że brązowieją na brzegach i zaczynają się zwijać i łodygi ciemnieją. Na łodydze wypuszcza małe korzonki. Odcięłam dwie szczepki i wsadziłam do kieliszka z wodą. Korzonki ładnie się rozrastają, ale liście są tak samo pomarszczone i też ciemnieją na brzegach.
Kiedyś oglądałam film, którego bohaterka była alkoholiczką. Na zakończenie terapii ktoś podarował jej kwiat doniczkowy i powiedział, że jeśli będzie się umiała zaopiekować swoją rośliną, to będzie gotowa na stworzenie związku partnerskiego.
Czy moja roślina jest jeszcze do odratowania, a jej szczepki się przyjmą i jak o nie zadbać?
Napiszcie...

Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?
Wypowiedź:
Użytkownik: Jak wysłać wypowiedź:
Wysyłanie wypowiedzi w tym dziale wymaga założenia konta.
Maksymalna dopuszczalna waga obrazka to ok. 150kb a jego szerokość to max. 800 pikseli.
Hasło:
Opcje: Włącz kody HTML w wypowiedzi
Automatycznie aktywuj adresy WWW (URL) w wypowiedzi
Akcja: