ta strona być może używa plików cookie, korzystając z niej zgadzasz się na użycie plików cookie — więcej informacji
"Kaktusy" Fleischer, Schutz - ale i to zależy
Załóż konto | Edycja konta | Wyloguj się | Zaloguj się
Strona główna | Szukaj | Moderatorzy i Admin
Bio-forum.pl » Kaktusy i sukulenty » starsze wątki (do 21 sierpnia 2011) » "Kaktusy" Fleischer, Schutz - ale i to zależy
i
2007.04.01 18:54 #59340
Zmień/Popraw · Usuń
Marek Snowarski (marek) na forum od kwietnia 2001, wypowiedź #1651
Zapewne wszyscy macie tę książkę (lub będziecie ją mieli).

Trudno mi polecić coś lepszego jako źródło wszechstronnej wiedzy o prowadzeniu kolekcji kaktusów. Ale jak wspomniałem w wypowiedzi o początku mojej pasji to lektura która może być właściwie odczytana dopiero jeśli posiada się własne praktyczne doświadczenia

jeśli jesteś nowicjuszem uważaj bo możesz nabrać fałszywego przekonania, że uprawa kaktusów to trudna i ryzykowna zabawa, wymagająca wiele wysiłku, podczas gdy z reguły jest wprost przeciwnie - uprawa kartofli bywa trudniejsza.

Wiem bo sam doświadczyłem.

Poniżej vademecum, które należy mieć w pamięci przy lekturze wspomnianego dzieła.
i
2007.04.01 19:03 #59342
Zmień/Popraw · Usuń
Marek Snowarski (marek) na forum od kwietnia 2001, wypowiedź #1652
1. kaktusów jest ponad tysiąc gatunków, rosną one w Amerykach w klimacie od zbliżonego do Polski (tyle że zdecydowanie suchszego, południowa Argentyna, południe Kanady) do tropików.
poszczególne gatunku mogą mieć nieco inne wymagania dla optymalnego rozwoju

tym niemniej 80% gatunków spokojnie rośnie w uprawie parapetowej


kłopotliwe są jedynie nieliczne np. wymagające większej ciepłoty w okresie wegetacji - większość Ferrocactus, Echinocereus, Melocactus, Discocactus
wymagające specyficznego układu ciepłoty/wegetacji - Pediocactus
o wyjątkowo wraźliwym systemie korzeniowym (łatwo gnijącym) - np. nieliczne Mamillaria

takie cudeńka jak Astrophytum, Ariocarpus wcale nie zdają się szczególnie kłopotliwe w uprawie

zdecydowana większość np. Rebutia, Sulcorebutia, Mediolobivia, Lobivia, Echinopsis, Parodia, Notocactus, Mamillaria, Echinocereus, Gymnocalycium, żeby wymienić tylko "duże rodzaje" w większości rośnie "jak kartofle" i kwitnie
i
2007.04.01 21:32 #59358
Zmień/Popraw · Usuń
Marek Snowarski (marek) na forum od kwietnia 2001, wypowiedź #1653
2. szczegóły sposobu uprawy zależą od
- miejsca gdzie trzymamy kaktusy (parapet, balkon, inspekt-szklarenka, tunel foliowy lub szklarnia)
- wielkości roślin i pojemników

ale wspólna jest zasada minimum, dla kwitnienia i prawidłowego wzrostu:
- musi być okres zimowej przerwy w wegetacji, okres spoczynku zimowego, bez podlewania i o ile to możliwe w niższej tempareturze (5-15 stC)

- w okresie wegetacji podlewać solidnie ale nie za często (tj. większe egzemplarze dopiero po wyschnięciu podłoża)



O tym jak długo trwa spoczynek zimowy decyduje nasz klimat, a o szczegółach stanowią warunki w jakich trzymamy kolekcję :

a. parapet - wegetację kończymy gdy robi się "szaro" tj. w październiku, zaczynamy gdy zrobi się słonecznie i "zacznie przygrzewać", najwcześniej w końcu lutego, ale bezpieczniej w marcu

b. otwarty balkon lub inne "na powietrzu, pod zadaszeniem" - kończymy, gdy zaczną się przymrozki - połowa września lub październik, a zaczynamy gdy minie niebezpieczeństwo przymrozków, połowa kwietnia-początek maja

c. pomieszczenia typu szklarenka, foliak, inspekt, szklarnia - w zależnośći od stopnia "ciepłochronności tj. zabezpieczenia przed przymrozkami" pośrednio pomiędzy warunkami a. i b.

Zawsze zaczynamy wegetację umiarkowanym podlaniem, na początku zapowiadającego się dłuższego słonecznego i ciepłego okresu. Gdy na nadejść okres chłodów i "szarej pogody" nie podlewamy.

W okresie schyłku wegetacji, we wrześniu, rośliny w większych doniczkach możemy nie podlewać wcale, bo parowanie przy niskich temparaturach jest nieduże i podłożę będzie jeszcze schło do listopada/grudnia.
i
2007.04.01 21:40 #59360
Zmień/Popraw · Usuń
Marek Snowarski (marek) na forum od kwietnia 2001, wypowiedź #1654
3. podłoże nie ma większego znaczenia
łatwiej jednak gdy będzie przepuszczalne
no i jest 3% gatunków gdzie odczyn podłoża może mieć istotne znaczenie (wymagające raczej wapiennego podłoża)

W praktyce najwygodniej (i najtaniej) trzymać kolekcję w podłożu mineralnym a konkretnie w grubym piachu
a w większych doniczkach na dno dać warstwę żwiru dla drenażu.

Przy takiej uprawie, w piachu, niemal hydroponicznej, należy jedynie dbać o podlewanie roztworem nawozów (bo podłoże będzie miało niewiele własnych substancji mineralnych: N P K itd.)


Kaktusy można hodować z powodzeniem w niemal każdym podłożu, gliniastym, z większym lub mniejszym dodatkiem humusu itd.

Daje to pewne korzyści ale wymaga większego wyczucia przy podlewaniu niż przepuszczalne podłoże mineralne, większego nakładu pracy i kosztów.
W dużej mierze podłoże to kwestia gustu i ideologii :)
i
2007.04.01 22:03 #59363
Zmień/Popraw · Usuń
Marek Snowarski (marek) na forum od kwietnia 2001, wypowiedź #1655
4. tzw. problemy

owszem inaczej może to wyglądać gdy ma się w kolekcji kilkanaście sztuk i nad każdą będziemy się trząść indywidualnie, nadmiar opieki zabije skuteczniej :)

mam w kolekcji ponad tysiąc gatunków i form kaktusów, egzemplarzy będzie grubo ponad 1000, nie liczę :)

po każdym zimowaniu, przeważnie jako ujewnienie się przez zimę efektów "gnicia od korzenia" pada kilka sztuk - zimą lub na początu wegetacji zasychają
te kilka sztuk, to nie jest nawet jeden procent całej kolekcji, nie przejmuję się tym, ot dopust boży :)
w czasie roku z mimowolnych rozmnożeń (rozsadzenia, odnóżki) przybywa wielokrotnie więcej

przez prawie 30 lat mogę powiedzieć, że w praktyce są dwa istotne problemy w kolekcji:

a. przypalenia słoneczne/termiczne zwłaszcza na początku wegetacji
rada to cieniowanie na początku wegetacji, nim rośliny nie "napiją się wody" i nie "przyzwyczają się" do silniejszego promieniowania słonecznego
i ustawianie roślin w takim przewiewie aby temperatura w maksimum operacji słoneczej i przy bezwiecznej pogodzie nie skoczyła w jakimś kącie szlarenki >50st.C

jeśli już coś nam się przypali z jednej strony to możemy roślinę taką przez 2-3 lata trzymać "nie na widoku", nowe przyrosty w tym czasie sprawią że obszar "zeszpecony" nie będzie już się rzucał w oczy

b. "wełnowce" wszelkie mszycopodobne owady, wełnowce i tarczniki (mogą być na korpusie rośliny lub na korzeniach)
w ciągu prawie 30 lat miałem 3-krotnie ataki na niektóre rośliny, w okresach kiedy niezbyt się kolekcją zajmowałem

odkąd często kupuję nowe rośliny stosuję zasadę ograniczonego zaufania i
sam stosuję (i polecam innym) profilktycznie stosować przynajmniej 2-3 razy w okresie wegetacji pestycydy
osobiście obficie pryskam lub podlewam roztworem
Actellic 500 EC (do kupienia w sklepach ogrodniczych)
jest bardzo obszerna dyskusja "Jak skutecznie zwalczać tarczniki???"
i
2007.04.01 22:09 #59365
Zmień/Popraw · Usuń
Marek Snowarski (marek) na forum od kwietnia 2001, wypowiedź #1656
5. miejsce przechowywania kaktusów w okresie spoczynku zimowego nie ma znaczenia

o ile w pomieszczeniu nie spada temperatura <0st. C - najłatwiej stracić całą kolekcję przez jej zamrożenie

jedyne co ważne to aby podłoże w czasie zimowania było suche i temperatura była poniżej 10-15st. C

fajnie, gdy możemy trzymać kolekcję w jasnym pomieszczeniu

ale można trzymać przez zimę nawet w piwnicy lub garażu


jedynie małe siewki trzymamy "w wilgotnym podłożu", bo wyschną, i oczywiście musimy w takim razie trzymać je w jasnym miejscu, bo mogą się wypłonić

w przypadku egzemplarzy szczepionych, w drugiej połowie "normalnego okresu spoczynku" tj. w końcu stycznia, lutego możemy je podlać raz lub drugi, bo może się zdażyć ze zaszczepiona roślina "wyssie na amen podkładkę"

Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?
Wypowiedź:
Użytkownik: Jak wysłać wypowiedź:
Wysyłanie wypowiedzi w tym dziale wymaga założenia konta.
Maksymalna dopuszczalna waga obrazka to ok. 150kb a jego szerokość to max. 800 pikseli.
Hasło:
Opcje: Włącz kody HTML w wypowiedzi
Automatycznie aktywuj adresy WWW (URL) w wypowiedzi
Akcja: