Główna Zaloguj Wyloguj się Załóż Edycja Szukaj Kontakt grzyby.pl atlas-roslin.pl
Sałatka z nóżek od koźlarza pomarańczowożółtego
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « W kuchni « Archiwum porad i przepisów «

#143
od 08-2002

Słuchajcie, wpadłem jakiś czas temu na pomysła, który zrealizowałem a dzisiaj skonsumowałem i nie posiadam się z zachwytu!

Koźlarze pomarańczowożółte (ja takich używałem) jak są młode a jest mokro to mają częso nóżki grubości dłoni (!!) a mimo to ta nóżka jest mięciutka i chrupiąca.
Bierzemy takie nóżki i kroimy w plasterki jak ogórka, ale p. 2x grubiej.
Kroimy na plasterki też cebulkę i sparzamy ją oczywiście.
Nóżki pokrojone w plasterki obgotowujemy a następnie mieszamy z cebulką i pakujemy do słoiczka.

Zalewamy to taką samą zaprawą jak do marynaty ale mniej kwaśną i z większą ilością cukru. Następnie zagotowujemy słoiczki.

Powstaje słoiczek z czymś, co pokazane komuś robi niezłe wrażenie. Niby sałatka ogórkowa ale całkiem inna. Pociemnałe niekóre plasterki robią niesamowite wrażenie.

Po wyciągnięciu tego przy gościach na talerzyk jest totalna konsternacja :)

Plasterki niektóre są jak 2 zł, a niektóre jak.... do czego porównac.... jak dno od filiżanki do kawy. Chrupią niesamowicie super i są przepyszne. Nikt nie wie co to jest i to też jest fajne.

Reasumując: pyszne, ciekawie wyglądające i coś innego.

ps. mogą być też koźlarze szarozielone lub sosnowe (te z ciemną główką i białą nóżką z czarnymi frędzelkami). Nie polecam koźlarzy babek i wogóle wszystkich koźlarzy "starych". Czy nóżka się nadaje sam poznasz podczas krojenia. Jeśli część nóżki od łepka kroi się "jak masełko" to jest OK. Nóżka nie może być sucha. Nie może być łykowata i rozpadać i kruszyć się podczas krojenia. Zresztą każdy ma intuicję i wie o co chodzi.

#144
od 08-2002

Acha!! To się nazywa "Pimpusiowe Plasterki" :D

#117
od 04-2004

I jedząc takie pyszności Pimpuś na pewno nie będzie Pimpuś Sadełko. Skorzystam.

#151
od 08-2002

Pimpuś i tak jest już Sadełko <rotfl>

pozdrawiam wszystkimi studziesięcioma kilogramami :)

#24
od 12-2003

Właśnie zrobiłam pimpusiowe plasterki.
Dodałam do tego paprykę w różnych kolorach-zaj...ste.Nowa nazwa-Mirkowe talarki.
Pomysł się przydał coś musiałam zrobić z kozakami w ilości 500szt.Nie pamiętam kiedy zebraliśmy tyle
kożlarzy.

#157
od 08-2002

<lol>

#160
od 08-2002

chm... po kilku godzinach zastanowienia i po wyjściu z wrażenia, jakie robi na mnie pół tysiąca kozaczków chciałbym przedstawić moje stanowisko n/t nazwy.

Otóż uważam, że dodanie papryki, choć zmienia wygląd - nie zmienia istoty sałatki na tyle, aby zmieniac jej nazwę. W ramach rozsądnego chyba kompromisu proponuję "Pimpusiowe plasterki a'la Mirki" dla mojej sałaki z dodatkiem papryczki.
Gotów jestem zaproponować wręcz Ci zgodę na "a'la Mirki" dla innych dodatków jak platerki marchewki, może nawet groszek, fasolkę czy kukurydzę.... ale "Pimpusiowe plasterki" musza zostać z oczyistych względów. Wiesz.... Unia Europejska, prawa autorski itd... :)

Może być?

#26
od 12-2003

Ja też nie mogłem wyjść z zachwytu i z brzezin mojego wzrostu, po trzech godzinach chodzenia na czworaka.Jeśli chodzi o nazwę ,OK!W końcu to tak jak z pizzą - nazwa główna , a reszta zależy od dodatków.A propos.Próbowałeś pizzę z plasterkami kożlaka?
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « W kuchni « Archiwum porad i przepisów «
Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?

Główna Ostatnia doba Ostatni tydzień Szukaj Instrukcja Kopiuj link Administracja
ta strona używa plików cookie — więcej informacji