Główna Zaloguj Wyloguj się Załóż Edycja Szukaj Kontakt grzyby.pl atlas-roslin.pl
Suszenie i przechowywanie
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « W kuchni « Archiwum «
i

#22

2005.01.09 13:04 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Ewa Kowalewska (kayenn)
Powiedzcie, bo sa rozne szkoly na temat suszenia i przechowywania grzybow, jak najlepiej to robic ?
Ja z reguly susze grzyby na balkonie a dosuszam w piekarniku na max 70 C, a przechowuje w szczelnie zamknietych slojach, ewent. pudelkach plastikowych. Natomiast moja mama przechowuje grzyby w polciennych woreczkach, przez co mi sie wydaje, czesc aromatu ulatnia sie, no i jest wieksza mozliwosc zawilgocenia takich grzybow.

#0

2005.01.09 20:22 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Piotr#
Zdecydowanie polecam szklane słoje, dodatkowo chronią one suszone grzyby przed owadami.

#869

2005.01.09 20:41 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
Tak: suszenie na balkonie, na kaloryferze, czy w mieszkaniu, w zależności od warunków, a potem dosuszanie w temp.,moim zdaniem, max.60 st.C z funkcją termoobiegu w kuchence to najlepszy sposób suszenia grzybów.
Co do przechowywania : szklane szczelnie zamykane słoje ( takie po miodzie z hipermarketów). Nie zawilgną grzyby i nie wejdzie w nie robactwo. MOLE!

#17

Suszenie grzybów... jeśli pozwolicie, chciałbym nadać sprawie uporządkowany bieg

Śmiem twierdzić, że poprzez suszenie grzybów, zależnie od wybranej metody, możemy pozbawić nasze znaleziska cennych właściwości odżywczych i smakowych. Jeśli przyglądając się różnym metodom zaobserwujemy prawidłowości, będziemy w stanie wybrać najkorzystniejszą z nich. Chciałbym nadać temu wątkowi nowy bieg, żeby potwierdzić lub podważyć powszechne twierdzenia i z Waszą pomocą postawić kropkę nad „i”. Proszę, przeczytajcie punkty 1-5, skomentujcie prawidłowości A-C i odpowiedzcie na pytania D-G.
Ważne: poniżej prezentuję wyłącznie opinie własne i zasłyszane. Poszukuję opinii "szkiełka i oka".

O metodach suszenia: za i przeciw + *komentarz

1. Suszenie na słońcu – stosowane przez naszych dziadów. W ciągu dnia obracali kapelusze, by zawsze były skierowane do słońca.

Za: czysta, naturalna, tania.
Przeciw: pracochłonna, nieskuteczna w pory słotne, które obfitują w grzyby.
* nie na dzisiejsze czasy

2. Na kaloryferze, na piecu, nad piecem – stosowana przez dużą grupę grzybiarzy w sezonie grzewczym

Za: wygodna, tania, daje piękny zapach grzybów
Przeciw: części grzyba przywierają do podłoża (papier, grzejnik), sok brudzi miejsca zetknięcia, ogrzane powietrze unosi kurz, i pyły które są filtrowane/wchłaniane przez grzyby, zbyt niska temperatura nie pozwoli na wysuszenie niektórych okazów, zbyt wysoka zmieni ich zapach, smak, wypłucze część składników odżywczych.
*chciałbym, by ktoś mógł naukowo potwierdzić, że grzejniki przyścienne, które zazwyczaj są utrzymywane w średniej czystości, mogą stanowić źródło niekorzystnych elementów, które wnikają do naszego pożywienia. Dlaczego wysuszone w ten sposób grzyby zachowują niższe właściwości odżywcze od mrożonek? Czy wraz z wodą odparowuje część korzystnych składników?

3. Na sznurkach nad palnikami gazowymi / w piekarniku
Za: wygoda, szybkość procesu
Przeciw: kontakt ze spalinami, nadmierna temperatura, pozbawienie grzyba dużej ilości substancji odżywczych, trwała zmiana smaku grzyba, kosztowna z uwagi na zużycie gazu
*dla kamikadze…

4. W suszarkach do grzybów / owoców
Za: czysta, szybka
Przeciw: kosztowna (wysoki pobór energii elektrycznej), temperatura może niekorzystnie wpływać na niektóre składniki, mało wydajna, kontakt z elementami z tworzyw sztucznych.
*tu znów pojawia się obieg powietrza i temperatura. Jakie składniki zostają zachowane w wysuszonych grzybach, a co zostaje oddane na zewnątrz?

5. na zimno, z użyciem środka chemicznego silnie wiążącego wilgoć
Za: nie pozbawia grzybów żadnych naturalnych składników, nie „wzbogaca” grzybów w dodatki pochodzące z zewnątrz, wielokrotnego użycia o każdej porze, bardzo wydajna, pozwala na suszenie grzybów w całości, nie zależy od temperatury (np. może odbywać się w lodówce)
Przeciw: wymaga nakładów finansowych i majsterkowania, wymaga też czasu
*w pobliżu znajduje się środek absorbujący wilgoć, lecz nie styka się z grzybami. Proces trwa ładnych kilka dni, więc tyle, ile trwa wysuszenie grzyba w warunkach naturalnych.


Prawidłowości

Tym więcej naturalnych składników zatrzymanych zostanie wewnątrz grzyba:

A. im dłużej będzie trwał proces suszenia
B. im niższa będzie temperatura suszenia
C. im mniejszy będzie przepływ powietrza

Ciekawe…

D. Grzyby halucynogenne suszy się wyłącznie na zimno, aby nie ubyło z nich „mocy”. Czy naszym suszonym grzybom również ubywa „mocy”? Jeśli tak, jakiej i jak dużo?
E. Jaki wpływ ma bezpośrednie działanie promieni słonecznych na grzyby? Czy takie grzybki „produkują” wówczas jakiekolwiek związki, czy ich żywot kończy się trwale z chwilą przekrojenia w kuchni?
F. Mamy do wyboru suszenie, marynowanie i mrożenie, ale najmniej właściwości odżywczych tracą grzyby mrożone. Co i w jakiej ilości tracimy więc stosując różne metody suszenia?
G. Jak suszylibyście owoce, aby zachować w nich możliwie najwięcej wartościowych elementów?

Pozdrawiam serdecznie i czekam na komentarze do prawidłowości A-C oraz odpowiedzi na pytania D-G.

#18

O pudełkach plastikowych…

Ewo, każdy kontakt żywności z tworzywem sztucznym wiąże się z pewnym przenikaniem tworzywa do pożywienia. Można to obserwować na przykładzie wód mineralnych, w których ilość niebezpiecznych substancji, jakie mogą trafić do naszych żołądków reguluje się przy pomocy norm. W skrócie: Kowalskiego można podtruć tylko odrobinę, według normy. Odradzam stosowanie tsz wszędzie tam, gdzie tylko się da. Pozdrawiam, Marek

#870

2005.01.09 21:44 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
Trudno ustosunkować mi się do Twych punktów. Każdy wybiera to, co dla niego najwygodniejsze. Warunki domowe i atmosferyczne też mają ogromne znaczenie.
Ja już napisałam, co wybieram. Co do innych metod: mrożenie pozwala mi na jedzenie sosów lub zup ze świeżych grzybów zimą. Marynowanie to tylko po to, aby mieć co postawić na imieninowo-urodzinowo-świątecznym stole.
Owoców nie suszę. Mrożę. Moim zdaniem: wtedy pozwalają mi na chwilę myśleć, że jem świeże. A uwielbiam owoce.
Nie potrafię usatysfakcjonować Cię odpowiedzią. Zawsze będę podchodziła do tematu konsumpcji grzybów... konsumpcyjnie.

#871

2005.01.09 21:45 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
Za szybko kliknęłam. Dodam jeszcze, że Twój post zaciekawił mnie. Poczytam go jeszcze na spokojnie za parę dni.
i

#23

2005.01.10 08:06 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Ewa Kowalewska (kayenn)
Hmmm... z powodu brakow urzadzen, srodkow itp. zadowalam sie podobnie jak Jola tym co mam, czyli balkonem i kuchenka z termoobiegiem. Oczywiscie marynuje i zamrazam rowniez swieze grzybki. Co do pojemnikow plastykowych ; staram sie aby byly to pojemiki "dopuszczone" do przechowywania zywnosci

#904

2005.01.20 15:20 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
Czy Wam się wyświetla Agnieszka 1313? Ja nie mam .
i

#545

2005.01.20 18:15 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

ADMIN (M.S.) (admin)
Agnieszka1313 zachowała się wczoraj w sposób co najmniej niegrzeczny wstawiając swój link do nastu wątków, zwykle bez związku
wykasowałem
i

#642

Popieram Admina na 100%.
I tak bardzo delikatnie określił taką inwazję i natarczywość.
i

#908

2005.01.20 19:09 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
Miałeś rację, Marek. Ja też nienawidzę braku taktu. U Ciebie ( u nas ) na forum, dzięki Tobie jest bardzo dobrze. Dziękuję Ci za to.
i

#27

2005.01.20 20:59 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Ewa Kowalewska (kayenn)
Ja rowniez popieram, bo jesli chce reklamowac swoja strone, to moglaby to jakos kulturalniej i mniej nachalnie robic :) Ale zauwazylam na innyh forach, ze tak wlasnie ludziki postepuja. Rejestruja sie nawet pod wieloma nikami na jednym forum, byle tylko wcisnac adres swojej strony www.

#26

Nie denerwujcie się, bo pada deszcz, a to znaczy, że rosną moje zimówki :) Na takie akcje z wciśniętymi na siłę łączami jest jedna rada: admin usuwa treść posta, a członkowie forum ignorują podane łącze. Natarczywi zawsze się znajdą.

Do rzeczy: czy ktoś z Was suszy grzyby lub owoce "na zimno"?
i

#143

2005.01.20 22:08 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Snowarski (marek)
Link jako taki był w porządku. Gdyby umieściła info w jednym z wątków związanych z tematem. Dodała parę zdań od siebie to byłoby o.k.
Proponuję zamknąć tą kwestię.
i

#914

2005.01.21 12:21 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
Co to znaczy "na zimno"? Czy chodzi o to, że wiszą sobie w temp.pokojowej albo leżą na spodeczku aż do skutku? Czasami tak robię z jakimiś trzema, czterema grzybkami, gdy nie mam czasu zająć się nimi. Schną długo, ale wysychają.

#942

2005.01.21 12:31 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Anna Kujawa (ania)
Kompleksowe "ustosunkowanie się" do punktów Marka G.
(A swoją drogą czy osoby o imieniu Marek są w jakiś sposób szczególnie predysponowane do zainteresowań grzybami????)

Zanim odniosę się do poszczególnych punktów muszę powiedzieć, że NIE znam konkretnych badań np. zawartości różnych związków przy zastosowaniu różnych metod suszenia - stąd moja opinia nie jest niestety miarodajna...

1. Suszenie na słońcu - skuteczne przy dobrej pogodzie, jeśli nie trwa za długo (ulatnianie się związków aromatycznych). Na dzisiejsze czasy w upalne lata lub np. w słonecznej Hiszpanii...

2. Jak najbardziej. Skuteczna, przy zapewnieniu dostatecznej przewiewności dla suszących się owocników (nie rozkładanie na papierze tylko np. nadziewanie na drut, albo nitki) i odpowiedniej temperatury. Przy suszeniu sięgającym kilkunastu- kilkudziesięciu godzin wszelkie kurze i pyły z powietrza osiadające na powierzchni grzybów można zmyć przed użyciem grzybów do potraw.
Nie wiem jak faktycznie jest w zachowaniem wartości odżywczych w stosunku do mrożonek - ale przy znikomej w sumie wartości odżywczej grzybów (nie są naszym pokarmem podstawowym), nie przykładałabym do tego wiekszej uwagi ;-)
Wraz z wodą odparowuje część substancji lotnych (co czasem ma zbawienny wpływ dla nas bo np. w przypadku piestrzenicy kasztanowatej ulatnia się trucizna :-), a wraz z temperaturą rozkładają się niektóre np. witaminy (ale w grzybach jest ich tak mało, że straty rzeczywiste są do pominięcia).

3. Faktycznie dla bardzo zdeterminowanych grzybożerców :-))

4. Faktycznie najbardziej droga w wymienionych, ale skuteczna, niezawodna wszędzie tam gdzie jest prąd, pozwalająca na niezależność od sezonu grzewczego i brak słońca. Kontakt z tworzywem sztucznym jest często korzystniejszy w przypadku grzybów niż kontakt z niektórymi metalami ;-)
Składniki - nie znam dokładnych badań. Wydaje mi sie, że nie ma istotnych różnic między tą metodą a poprzednimi - poza tym, że ta jest według mnie najkorzystniejsza również ze względu na możliwość kontrolowania temperatury.

5. Nie znam :-(((( Praktycznie. Tylko teoretycznie :-((((

A. Właściwie tak, ale część tych składników może być naturalna, ale niepożądana - np. mogą się rozpocząć procesy gnilne w za niskiej temperaturze, przy długim suszeniu (zbyt wolnym odparowywaniu wody)
B. jak wyżej.
C. dotyczy tylko substancji lotnych.
D. nie wiadomo :-)
E. na zebrane grzybki? W żywych komórkach (Nie poddanych wysokiej, albo bardzo niskiej temperaturze lub silnemu odwodnieniu itp..) nadal będą przebiegały reakcje chemiczne - głównie rozkładu związków chemicznych. W grzybach tych również będą mogły rozwijać się bakterie i np. grzyby pleśniowe. Dlatego zalecane jest jak najkrótsze przechowywanie świeżych grzybów i w odpowiednich warunkach (przewiewne pojemniki, niska - kilka stopni- temperatura).
F. Chyba nie wiadomo tak bardzo konkretnie.
G. 40-50 oC. Przewiewne miejce.

Uff - na tyle na ile umiałam :-)))

#28

Aniu, wielkie dzięki za wspaniałą odpowiedź.

>czy osoby o imieniu Marek są w jakiś sposób …

Tak, są =:-), np. Marek - pniarek, pieczarka – grzyb Marka albo znane wszystkim Muchomarki dowodzą bezpośredniego, nierozerwalnego związku.

Zebrane ciekawostki:
- suszenie… ok. jeśli nie trwa za długo (ulatnianie się związków aromatycznych).
>> a może suszenie podzielić na dwa etapy?

- dostateczna przewiewność
>> tylko pierwszy etap (przy udziale temperatury)zapewniałby przewiewność

- odpowiednia temperatura 40-50 oC ze względu na znikomą wartość odżywczą grzybów
>> drugi etap (dosuszanie) odbywałby się w lodówce, w hermetycznym pojemniku zawierającym substancję wiążącą wilgoć z powietrza…

- unikać kurzu i pyłów z powietrza
- wraz z wodą odparowuje część substancji lotnych
- wraz z temperaturą rozkładają się niektóre np. witaminy
- kontakt z niektórymi metalami może być szkodliwy
- procesy gnilne w zbyt niskiej temperaturze, przy zbyt wolnym odparowywaniu wody

Dalszy ciąg pytań:

1. Grzyby lecznicze – które z ich właściwości mogą być zniszczone w procesie suszenia?
2. Bardzo mnie zastanawia kwestia kontaktu grzybów z metalami. Czy znane są Wam rekcje wybranych gatunków na metale? Może warto chodzić do lasu ze srebrnym lub złotym nożykiem, by np. pomógł odróżnić hełmówkę obrzeżoną od łuszczaka zmiennego?
3. Których grzybów nie nabijać na drucik do suszenia i dlaczego?

Pozdrawiam serdecznie

#957

2005.02.01 08:41 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Anna Kujawa (ania)
Marku nie wiem czy proponowany przez Ciebie dwuetapowy sposób suszenia jest zasadny. O dokładnym składzie chemicznym wiem niewiele (nie ta dziedzina :-)I nie wiem dokładnie jakie zachodzą przemiany (konkretne) jakich związków (konkretnych)podczas suszenia poza ogólnie znanymi reakcjami. Na Twoje pytanie powinien odpowiedzieć jakiś biochemik :-)

Tak samo jest z substancjami leczniczymi - zazwyczaj nie są to pojedyncze związki chemiczne, ale całe zestawy, do tego w różnych proporcjach w zależności nie tylko od gatunku, ale różniące się nawet w obrębie owocników tego samego gatunku.

Reakcje związków grzybowych z metalami nie są tak ewidentne, żeby można było chodzić ze srebrnym nożykiem do lasu :-))) To byłoby zbyt proste :-))
Nie można w ten sposób odróżniać grzybów.
Natomiast znane są zróżnicowane reakcje barwne niektórych gatunków przy potraktowaniu ich solami: azotanem srebra czy siarczanem żelaza.

Wszystkie grzyby można "nabijać na drucik" pod warunkiem, że drucik nie koroduje i nie jest drucikiem aluminiowym :-) W dawnych czasach zdarzało mi się, że druciki po suszonych grzybach były pięknie zardzewiałe. Nie pamiętam z czego te druty były zrobione, ale nie nadawały się do suszenia na pewno :-)
i

#187

2005.02.01 09:33 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
Marek:
3. Na sznurkach nad palnikami gazowymi / w piekarniku
Za: wygoda, szybkość procesu
Przeciw: kontakt ze spalinami, nadmierna temperatura, pozbawienie grzyba dużej ilości substancji odżywczych, trwała zmiana smaku grzyba, kosztowna z uwagi na zużycie gazu
*dla kamikadze…
Odp.Ani:
3. Faktycznie dla bardzo zdeterminowanych grzybożerców :-))
Moje pytanie...
Tylko co mają zrobić grzybożercy, z np. 3 - 4 koszami grzybów, którzy mieszkają w bloku, pogoda na dworze jest deszczowa a sezon grzewczy jeszcze się nie rozpoczął...????

#958

2005.02.01 09:50 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Anna Kujawa (ania)
Np. kupić suszarkę elektryczną do suszenia owoców, warzyw, ziół i grzybów (ok. 100 zł). Susz piękny, bez paskudztw z gazu :-) Fakt, że nie mieszczą sie na niej 3 kosze grzybów od razu, ale i tak jest według mnie bardzo wydajna na domowe potrzeby. I można zabrac na urlop, jeśli tylko znajdzie się miejsce z doprowadzonym prądem i jedzie się na ten urlop samochodem :-)
i

#165

2005.02.01 10:00 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Snowarski (marek)
Aniu. Możesz podać tutaj namiary do producenta z uwagami co i jak zamawiałaś. Bo ja zamawiałem we wrześniu i nieskutecznie.

A suszarka istotnie jest idealna do grzybów (no kosz tam nie wejdzie ale eksykaty jak najbardziej).
Lepsza niż to co można kupić w marketach.
i

#688

Zrobię reklamę bo warto.
Moim zdaniem najlepsza suszarka jest Niewiadowska.
W zestawie są trzy głęgokie kosze. Można dokupić jeszcze dwa, bo działa z dopuszczalna ilością pięciu koszy.
Mam taką już ze cztery lata. Jest doskonała. Grzybki suchutkie i pachnące.
Polecam. Jest sprawdzona i naprawdę dobra.

#959

2005.02.01 10:34 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Anna Kujawa (ania)
Na rynku jest kilka typów suszarek. Według mnie najlepsza do grzybów (ale też i owoców itd..) jest suszarka produkowana przez Fabrykę Artykułów Domowych FAD Niewiadów sp z o.o.
http://www.agdniewiadow.com.pl/index.htm

Produkowane są tam dwie wersje suszarek z przezroczystymi sitami i z nieprzezroczystymi. Liczba sit jest do uzgodnienia w indywidualnym zamówieniu.
Zamawiałam chyba dwa lata temu - skutecznie :-)
Suszarki tej firmy bywają też dostępne w dobrze zaopatrzonych sklepach z artykułami gospodarstwa domowego.
Grzyby suszy się na niej bardzo prędko, a ponieważ w trakcie suszenia zmniejszają swoje rozmiary, to ciągle można dokładać nowe, więc z tą wydajnością jest całkiem dobrze :-)
i

#188

2005.02.01 10:55 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
Ok, to już wiem jaką kupić.

suszarka

Tylko powiedzcie mi jeszcze ile kosztuje???? Oczywiście doliczając jeszcze te dwa kosze (tj. z pięcioma)
i

#936

2005.02.01 11:00 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
Weekendowy sposób na suszenie koszy grzybów:
Zrobić rusztowanie w kształcie prostopadłościanu o podstawie takiej, żeby zmieścić w niej termodmuchawę i wysokości ponad 1 metra. Otoczyć to rusztowanie nieprzewiewną tkaniną, najlepiej brezentem, w taki sposób, aby gorące powietrze wydmuchiwane z dmuchawy szło w górę. Przemyślnie poumieszczac nierdzewne pręty, tak, jakby to miał być wielopoziomowy ruszt. Nadziewać grzyby na pręty. Włączyć dmuchawę. Przykryć od góry.

#960

2005.02.01 11:09 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Anna Kujawa (ania)
:-) pomysł Joli świetny :-)
Suszarka niewiadowska kosztowała ok. 100zł w wersji podstawowej (nieprzezroczyste 3 sita). Elma napisz do fabryki - dowiesz się o aktualnej cenie i kosztach transportu. A może można sprowadzić przez sklep w Twoim mieście? U mnie byli niechętni (chociaż suszarka niewiadowska stała na półce, ale jedna i nie taka, jakiej potrzebowałam) - dlatego załatwiałam bezposrednio u producenta :-)
i

#689

Ostatnio widziałem w cenie ok 100 zł
Z dodatkowymi koszami jest w detalu problem.
Jeżdziłem do Niewiadowa po części do przyczepy, tam też kupowałem suszarki dla siebie i znajomych oraz dodatkowe kosze.
Jak pamiętam jeden kosz ok. 10 zł
http://www.niewiadow.com.pl/index.php?menu=ofirmie
Można zapytać mailem.
http://pasaz.onet.pl/,25a7ff40ffffffc0007cb656852a0ad0,produkt.html?url=http%3A%2F%2Fwww.bestmarket.pl%2Fservlet%2FBegin%3Foffset%3D16%26param0%3D15%26grupatowarow%3D37979%26param1%3Ddokladnyopistowaru
Tu jest oferta. Trochę droga.

Tu juz może być
pl-pln%2C61410%2C0.html,http://www.ampnet.istore.pl/sklep,381,7482097,25082608063622,03,,pl-pln,61410,0.html
i

#189

2005.02.01 18:31 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
Wysłałam maila do sklepu fabrycznego Niewiadowa (adres wzięłam z ich strony) z zapytaniem czy mogą mi taką suszarkę przysłac, np za zaliczeniem pocztowym. Ciekawe co odpowiedzą...

Ile centymetrów ma taka suszarka w przekroju??
jak długo suszy się jednorazowy wsad?
Wiecie?

#30

Może złożymy zamówienie zbiorcze, co? Dostaniemy chyba jakiś opust?
i

#190

2005.02.01 19:21 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
Może być zbiorcze, pod warunkiem, że każdemu przyślą pod jego adres......
:o)

#2

Witam. Jak to miło poczytać o dawnym zakładzie w którym przepracowało się 15 lat. W Niewiadowie pracowałem jak zakład nazywał się ZSDiT, Predom- Prespol''
i

#942

2005.02.03 19:25 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
A lubisz grzyby? Jeżeli tak, to zapraszamy do nas!

#3

Witam Jolu, oczywiście,że bardzo lubię zbierać grzybki.To właśnie ja pisałem o tych daczach w lasach na które Ty byłaś tak oburzona.Jak pisałem, to nie byłem wtedy zarejestrowany:)
Piętnaście lat jeździłem po Polsce służbowo, załatwiałem reklamacje i naprawiałem przyczepy na gwarancji.Przy okazji zwiedzałem lasy, ale zawsze miałem pecha:(
Byłem albo przed wysypem, albo zaraz po. A jak trafiłem na te gąski niedaleko Bytowa, to wszystkie były robaczywe:D
Pozdrawiam serdecznie.
i

#224

2005.02.11 10:44 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
Już prawie dwa tygodnie jak wysłałam mail do sklepu fabrycznego w Niewiadowie z zapytaniem o możliwość zamówienia u nich suszarki do grzybów i....brak jakiejkolwiek odpowiedzi...
To trochę niegrzeczne chyba. Co o tym myślicie? Patrzyłam u nas w sklepach AGD, ale nie znalazłam Niewiadowa. Była jakaś inna, ale strasznie malutka. Chyba bardziej do kilku warzywek niż do grzybów. Może prędzej będą bliżej sezonu? Bo jak nie to trzeba by było chyba samej pofatygować się do Niewiadowa.
Treść była taka:
Witam serdecznie,
Czy mozna u Panstwa zamowic internetowo suszarke do grzybow z dodatkowymi dwoma koszami, czyli w sumie piecioma(platnosc np. za zaliczeniem pocztowym)???
Ile by to kosztowalo i jakie sa wersje tej suszarki (chcialabym jak najwiekasza)
Pozdrawiam
Elmira Brzozowska
Lublin

#964

2005.02.11 11:17 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Anna Kujawa (ania)
Niemiło i niegrzecznie - tracą klientów w ten sposób.
Elma, w takich wypadkach zazwyczaj ponawiam maila z dodaniem: "Przepraszam, ale ponieważ nie dostałam odpowiedzi na wysłany do Państwa list, biorąc pod uwagę, ze mógł zaginąć, wysyłam go ponownie i proszę o odpowiedź".

Jeśli w ciągu dwóch dni nie dostaję odpowiedzi na maila - dzwonię.
Powodzenia :-)

#4

Witam serdecznie. Pani Elmiro, z tego co mi wiadomo sklep ani zakład nie prowadzi sprzedaży wysyłkowej.Gdyby Pani swój e-mail skierowała do Działu Zbytu napewno uzyskałaby Pani odpowiedź.
Przyszedł mi do głowy pomysł jak Pani pomóc w nabyciu suszarki.
W Lublinie działa serwisant niewiadowskich przyczep -
Zakład Ślusarstwa i Mechaniki

20-103 LUBLIN
Wesoła 20

tel./fax (0-81)-532-58-19
Prowadzi go sympatyczny pan Józek - nazwisko niestety uleciało mi z pamięci:(
On bardzo często bywa w Niewiadowie, kupno takiej suszarki, to dla Niego ( z takimi układami jakie ma) to pryszcz.
Gdyby Pani chciała skorzystać z takiej formy zakupu, to proszę Pana Józka pozdrowić, może mnie pamięta, parę razy byłem u Niego służbowo w Lublinie.
i

#229

2005.02.11 11:45 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Snowarski (marek)
Elmiro, jakbyś kupowała kup też dla mnie, najlepiej z 5-sitami i z przeźroczystego plastiku - cenę i wszelkie koszta niezwłocznie pokrywam przelewem na Twoje konto.

Na mojego maila odpisali i nic dalej się nie działo :)
i

#227

2005.02.11 12:01 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
Dziękuję za poradę Mieczysławie (nie mów do mnie przez pani, bo czuję się jak 70-letnia matrona). W następnym tygodniu pofatyguję się tam. Dam znać co załatwiłam.

Marku, nie ma problemu, kupię dwie sztuki! A jak kupię to też dam znać (wszyscy znajomi mówią do mnie Elma, bo Elmiro brzmi....patrz nawias powyżej...hahaha!)
:o)

#885

2005.02.12 11:25 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Bogusław Mazurek (bogdan)
Elma brzmi stanowczo lepiej :-)
Tego się trzymajmy :-))

#0

2005.02.12 20:16 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

QQ
Suszarki o których piszecie można bez problemu (przynajmniej w sezonie owocowo-grzybowym) kupić w większośći hipermarketów więc nie wiem czemu kombinujecie ze sprowadzaniem od producenta.
i

#232

2005.02.12 20:27 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Snowarski (marek)
Bo ja wiem. W sezonie zrobiłem wycieczki do hipermarketów (MediaMarket, Auchan) i to co mają się nie nadaje (za niskie sita i za wysoka temperatura). Suszone śliwki się zwęglały na najniższym siecie.

To z Niewiadoma jest idealne, duże, wysokie sita i stosunkowo niska temperatura. Dlatego mimo niewygód ze strony obsługi klienta, mają w mojej ocenie niszowy monopol, jeśli chodzi o funkcjonalność ich suszarek.

Równie dobrą widziałem tylko u Antonina w Czechach, produkcji nowozelandzkiej - kupił w czeskim hipermarkecie :)
i

#232

2005.02.12 20:31 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
QQ - trzeba sie przygotować do sezonu. Widzisz....my rozpoczynamy sezon dość wczesnie...chyba jednak troszkę wcześniej niż producenci...a właściwie hipermarkety
:o)

A propos jeszcze mojego imienia...możecie tworzyć wszelkie kombinacje, Elmunia, Elmusia, Elmucha....hahaha!!! Byle nie per "Elmiro", bo mnie febra trzęsie od razu...!!!

#0

2005.02.12 21:05 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

QQ
Ja suszarkę (dokładnie tą niewiadowską) kupiłem kiedyś w Geant.

#5

Elmucho:))) a może byc np. sama Mira?
i

#233

2005.02.12 21:28 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
QQ - w Lublinie niestety nie ma Geant-a....

Mieczyslawie....wole kombinacje zaczynajace sie na literke "E"...please....
:o)

#6

Elmo,ja tylko pytałem:)

#0

2005.02.12 22:06 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

QQ
Elmo - suszarki (tyle że nie jestem na 100% pewien czy akurat ten konkretny model z Niewiadowa) widziałem też w Makro.
Co do problemów z zamawianiem u producenta - firmy produkujące tanie masowe wyroby bardzo niechętnie podchodzą do sprzedaży detalicznej. Dla fabryki sprzedaż jednej sztuki (a gdy jeszcze na dodatek wysłanie za zaliczeniem pocztowym indywidualnemu klientowi) to większy bałagan w buchalterii i wydatek czasu niż wyekspediowanie całego TIRa choćby tych przykładowych suszarek.

#31

Susz dostępny w supermarketach: ciekawe jak suszy się grzyby metodami towarowymi... Producenci o tym milczą. Jeśli się mylę, byłbym zobowiązany za wyprowadzenie z błędu. Za to w supermarketach widzę tylko walkę cenową i ilościową, co przejawia się kontaktem grzybów z folią lub słoiczkami plastykowymi oraz bardzo skromnymi opisami na etykietach, bez wskazania miejsca zbioru, składników zawartych w produkcie i stosowanej metody suszenia. Świeże grzyby widuję na tackach styropianowych, zawsze porośnięte drobnymi "kłaczkami". Przypominam, że Ania wcześniej pisała ile dni grzybki mogą zaczekać, aż się je zje. Spodziewałbym się, że supermarkety są ostatnim miejscem, w którym można dostać coś porządnego w kontekście grzybów :) A czy ktoś z Was sprawdzał Al...gro w poszukiwaniu suszarek? Pozdrawiam,
i

#233

2005.02.13 07:46 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Snowarski (marek)
Geant, Makro to konretne informacje. Dzięki. Nie byłem w tych sklepach, bo to mi nie po drodze.

Przy okazji zajrzę (jeśli Elmira wcześniej nie zamówi). Ciekawe czy w Geancie, Makro mają wersję 5-sitową, bo standard to 3-sitowa. A mnie interesuje ta 5-sitowa.
i

#769

2005.02.13 09:33 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Piotr Perz (pimpek)
QQ, w Makro nie widziałem nigdy suszarek z Niewiadowa. Może akurat trafiłem na braki magazynowe, ale zazwyczaj było tam badziewie z PRoCH. Do Geanta nie zaglądałem.

Przechowuję w dużych słojach (see miodzio Kubusia Puchatka) lub w dużych puszkach po marmoladzie z cukierni. Niektórzy pewnie wiezą, jakie to są.

Jak mam mało grzybków to suszę w kotłowni. Rozkładam grzybki na rurach, na piecu i wszędzie gdzie się da. W pomieszczeniu KOTŁOWNIA zawsze jest ciepło i schną same.
Jak jest np. koszyk, to łączę opcję do wyboru: kotłownia + gaz + suszarka.
Gdy jes kilka koszy jadę do teściów, rąbię drewno, palę w piecu z blatem i kaflami, rozkładam nad nim rusztowanie z metalowych drobookich siatek rozpiętych na drewnianej ramie i schnie że ho-ho !!
i

#234

2005.02.13 09:47 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
No to Ci zazdroszczę Pimpek!
Moi teściowie też mieszkają w bloku tak jak ja...
Mnie pozostaje gaz lub kupić suszarkę, może nawet dwie....
:o)

#7

Witam.
Elmo,Przypomniałem sobie nazwisko Pana Józka.Ten Pan nazywa sie Zdunek. Wychodzi na to,że mam pamięć dobrą, ale krótką:D
Tłumaczyć może mnie tylko to,że ponad 11 lat już nie pracuję i z tym Panem nie miałem żadnego kontaktu.
Pozdrawiam serdecznie,życzę powodzenia.
i

#239

2005.02.14 17:29 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
Mieczysławie -
Jutro lub ojutrze wybieram się pod wskazany przez Ciebie adres :o)
Zobaczymy co zdziałam...

#1

2005.03.23 21:25 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Grzegorz Markowski (greg)
i

#60

2005.04.27 10:21 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Robert Małyszka (indigo)
Wczoraj jechałem do Warszawy i wstąpiłem
do Niewiadowa na zakupy :)
strażnik zaprowadził mnie przez zakład do sklepu
fabryczneo ;)
kupiłem suszarkę z 4 sitami przeźroczystymi - 108zł , dodatkowe sito na zapas - 13,60zł
oraz taki fajny mały młynek do kawy (będzie do grzybów :) ) - 48zł
oraz z ciekawostek to ta sama wersja suszarek eksportowana do Czech jest pod marką "eLmax"
no i oczywiscie nie ma tam śladu że to produkują Polacy - made in EU :), widziałem gotowe zapakowane palety do wysyłki.
w sklepie Panie są bardzo miłe, zapytałem się o możliwość zamówiewnia i wysyłki - powiedziała że nie ma problemu - dojdzie koszt za wysyłkę
ale najlepiej załatwić to telefonicznie.
Informacja że we Wrocławiu nie można znaleźc ich suszarek - powiedziała że za chwilę będą w sklepach TESCO - zamówili dużą partię także tych z przeźroczystymi sitami - są trochę droższe niż zwykłe.

nóż do grzybów też mi już przyszedł z Włoch,
tak więc jestem przygotowany profesjonalnie

a tu grzybów nima :(
i

#337

2005.04.27 10:31 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Marek Snowarski (marek)
:)
Elma, jak tam nasze suszarki? :)
Bo sezon się zbliża :)
i

#419

2005.04.27 14:24 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
A ja wydzwaniam do człowieka, który mi obiecał dowieźć z Niewiadowa suszarki (także dla Marka) a ten ciągle mi mówi, że może za dwa tygodnie....bo teraz ma inną trasę (i tak w kółko). Już się trochę wkurzyłam, bo wcześniej stwierdził, że mam to u niego jak w banku....(to jego słowa).

cyt. Roberta:
"oraz z ciekawostek to ta sama wersja suszarek eksportowana do Czech jest pod marką "eLmax" "

Cóż za paradoks - chodzi mi o tą nazwę i moje imię.

Marku, za chwilkę zadzwonię ponownie i niech się człowiek zadeklaruje w końcu czy w ogóle ma zamiar te suszarki przywieźć, bo rzeczywiście sezon się zbliża!!!! Bo to niepoważne!!
Dam znać.

#0

2005.07.18 14:32 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

pit67
Witam wszystkich
Bardzo proszę o jakieś rysunki lub zdjęcia suszarni do grzybów opalanych drewnem. Mam mały pensjonacik w Puszczy Augustowskiej i chce taką postawić dla gości.

Piotrek

#0

2005.09.01 03:15 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Piotr2
Wiele osób poleca mrożenie. Zastanawiam się czy aby na pewno jest takie dobre. Jeśli chodzi o grzyby to tracą dużo na smaku. Dużo to nawet mało powiedziane - dla mnie są niesmaczne. Czy utrata smaku nie idzie w parze ze stratą jakichś właściwości? Wydaje mi się że zmienia się struktura tkanki grzyba (warzyw i mięsa również). Jakiś czas temu słyszałem że mrożonki są po prostu niezdrowe (badań to na to raczej nie ma bo wielkie firmy za dużo zarabiają na mrożonkach) a jak jest naprawdę?... Czekam na opinie.

P.S. mi najbardziej smakują grzyby suszone nad wiejskim piecem

#26

2005.09.01 17:48 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jerzy Staroń (preskaler)
Temat już prawie opisany na wszystkie strony ale czy tak do końca? Zacznę może od mrożonek. Grzyby tracą znacznie na smaku jeśli się je zamrozi na surowo. Najlepiej przygotować je tak jak do spożycia, poporcjować i w pojemniczkach szczelnie zamykanych - do zamrażarki. Do zjedzenia wystarczy tylko je dość mocno odgrzać i... smacznego!
Wspomniane było także w treści o "zimnym suszeniu" ale bez opisania tego procesu. Zimne suszenie polega na przedmuchiwaniu powietrzem o temperaturze pokojowej przez suszone grzyby (owoce, warzywa itp). trwa to nieco dłużej od suszenia "ciepłego" ale (podobno) takie "suszki" zachowują najwięcej "dobrego". Ja osobiście suszyłem grzyby tak jak większość z koleżanek i kolegów. Na słońcu, w kotłowni, w piekarniku itp. Ostatnio wypróbowałem metodę z "Farelką" i choć dość kosztowna (2 doby ok. 15 zł) to uporać się można z dużą ilością grzybów a susz jest ZNAKOMITY! Robię to w taki sposób, że na ramie drewnianej o wym. 1,5 x 2,5m naciągam siatkę płócienną (sztywnik, bawełniana firanka itp) umieszczam ją 10 - 20 cm nad podłogą na czterech klockach, wsypuję na nią grzyby (najlepiej jedną warstwę) i cały ten prostokąt obudowuję tekturą (falistą z kartonów). Wygląda to tak, że istnieje pod grzybami zamknięta przestrzeń (z dołu podłoga a z boków tektura) i nad grzybami też trochę wolnej przestrzeni. Od góry też trzeba to wszystko przykryć tekturą tylko wzmocnioną listewkami (bo na takiej przestrzeni wygięła by się i spadła na grzyby). Z jednego boku, przy podłodze wycinam otwór w tekturze dopasowany do wylotu "Farelki" i wciskam ją kilka centymetrów w ten otwór. Włączam nadmuch i grzanie a... po 24 - 48 godzinach (w zależności od ilości grzybów) susz jewst gotowy. Można jeszcze odwrócić ramę, gdy z jednej strony grzybki będą już suche aby te wilgotne zbliżyć do dmuchawy ale nie jest to konieczne bo i tak wszystkie wyschną. Przechowuję je w słojach szklannych typu "Twist" o pojemności 3 l szczelnie zakręcone.
Mój kuzym zbudował sobie suszarkę z szafki ubraniowej (takiej metalowej)o rozmiarach 50 x 50 x 160 cm. Od góry zamontował trzy żarówki typu "Kwoka" i wentylator dmuchający w dół powietrze. Dorobił z dziesięć pułek z nierdzewnej siatki (drut stalowy 0,4 ocynkowany) i działa to świetnie. Przymierzam się do zbudowania suszarni działającej na podobnej zasadzie tylko ogrzewanej ciepłem pochodzącym ze spalania drzewa (węgla?). Oczywiście spaliny muszą być odprowadzane do komina a tylko czyste, zasysane powietrze po ogrzaniu będzie miało kontakt z grzybami. Można zastosować filtr przeciwkurzowy, żeby grzybki były czyste i nie wymagały przemywania przed gotowaniem. Najprostszym takim rozwiązaniem może być umieszczenie kilku pułek sitowych nad kuchnią węglową (starego typu z blachani). Trochę lepszym rozwiązaniem było by zabudowanie tych siatek w formie szafki, z możliwością wysuwania i przekładania tych sit.

#1813

2005.09.04 21:59 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
A ja Wam proponuję suszyć borowika omglonego. Ten grzyb nie bywa nigdy zaczerwiony. Poza tym jest bardzo smaczny.

#5
od września 2005

Ja susze grzyby na kaloryferze. Przez pierwsze dwa dni musza miec goraca, bowiem zauwazylem ze grzyby wystepujace w moim regionbie (polnocna Dania) maja tendencje do szybkiego plesnienia. Grzyby susze w calosci (mniejsze) i w polowkach wieksze. Nie lubie pozniej odmaczac peroszku grzybowego :). W tym roku zaczalem nawet suszyc kurki i maslaki.
i

#2065
od kwietnia 2004

2005.10.05 11:49 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jolanta Kozak (jolka)
Maślaki znakomicie się suszy. Po ugotowaniu potem są miękkie, poza tym można je wkruszyć do jajecznicy. Same zalety.

#6
od września 2005

Wiele osob nie docenia maslakow, uwazajac ze jest grzybem slabym, taka zapchajdziura. Zbieraja tylko wtedy, jak juz naprawde nie ma co zbierac. Ja natomiast bardzo sobie cenie tego grzyba. Jesli sie poswiecimy i zdejmiemy z kapeluszow skorke, a pozniej te grzybki zamarynujemy, to podobnie jak kurki - beda chrupiace i bez slimakowatego sluzu w occie jak to jest w przypadku podgrzybkow.

#37
od lipca 2004

2005.10.05 17:11 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jerzy Staroń (preskaler)
Jestem ZA! Maślakami suszonymi i w każdej innej postaci! To bardzo smaczny grzyb! A już zupełnie wyjątkowo smakuje suszony w zupie grzybowej. Zupełnie tak jak dopiero co zebrany.

#0

2006.05.29 15:26 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

tigra
Witam serdecznie
Pisze, bo mam problem : mole w kuchni.
Czy ktos zna skuteczny sposob zeby sie ich pozbyc?
Czy wyrzucenie produktow, ktorymi sie zywia i umycie szafek wystarczy?

#81
od stycznia 2005

witam, moim zdaniem nie tylko musisz przejrzeć wszystkie produkty, ale także je pozabezpieczać, np. zamykając w hermetycznych pojemnikach. Wszystkie szafki kuchenne zdemontuj i sprawdź ich tylne ścianki. W mojej starej kuchni mole ukochały wszelkie szpary meblowe, np. między tylną i boczną ścianką. tyle w kwestii walki mechanicznej z molami. powodzenia, marek

#79
od lipca 2004

2006.05.30 19:41 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jerzy Staroń (preskaler)
Z moich doświadczeń wynika, że nie ma szczelnych szafek zabezpieczających przed molami. Jedynie hermetycznie zakręcane słoiki mogą przed nimi chronić. Podobno gałązki bagna (takiej rośliny) odstraszają swym zapachem (żywicznym) mole. Można spróbować porozkładać po małej wiązaneczce w każdej szafce. Ja nie mogę tego wypróbować bo w mojej okolicy bagno to rzadkość.

#0

2006.08.19 22:10 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

arti
witam ja w sprawie suszarek z niewiadowa najlepiej i najtaniej kupić je można na allegro

#0

2006.08.19 22:10 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

arti
witam ja w sprawie suszarek z niewiadowa najlepiej i najtaniej kupić je można na allegro

#0

2006.09.10 10:07 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

TYGRYS
Witam!
Człowiek przede wszystkim uczy się na błędach. Ja suszyłem grzyby (na szczęście małą ilość) w piekarniku elektrycznym z termoobiegiem, w temperaturze 50 stopni na folii alumimniowej i przewracałem je. Wysuszyły się, ale kolor mają czarny. Teraz wiem, że grzyby powinny mieć dostęp powietrza ze wszystkich stron, nie powinno się ich suszyć na folii i nie powinno się ich zbyt szybko suszyć. Ja miałem piekarnik włączony bez przerwy 26 godzin.
A ponadto najpierw wysuszyłem grzyby, a dopiero potem poszukałem w internecie jak suszyć grzyby.
Pozdrowienia.

#0

2006.09.10 12:58 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

some0ne
witam mam pytanie w jakich temperaturach powinno sie suszyc grzyby w suszarkach prezentowanych wczesniej ?
i

#783
od października 2004

2006.09.10 15:26 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
W piekarniku z termoobiegiem bardzo fajnie wysuszam grzybki pod warunkiem, że rozlozę je na perforowanych tackach do grilla, a same tacki na drucianej półce (na wyposażeniu kuchenki)
Maja ładna barwę i piekny aromat.

some0ne - suszarki wymienione wyżej (z Niewiadowa) nie mają ustawianej temperatury. Sa dwa przyciski, na lżejsze grzanie i na mocniejsze. Ja ustawiam to grzanie w zależności od tego czy grzybek jest bardziej "mokry" czy bardziej "suchy", jeśli kojarzysz co mam na myśli.

#0

2006.09.16 23:56 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

some0ne
Dziekuje bardzo za informacje ;) aczkolwiek nie moge sie zdecydowac na konkretne rozwiazanie - mam kupic suszarke do grzybow czy lepiej podsuszac w domu . mam duzy taras takze moje grzyby maja gdzie sie suszyc jesli nie nad kaloryferem. Tylko ze chcialbym zaoszczedzic na czasie . :/ Czy suszarka bedzie dobrym pomyslem?

#3979
od maja 2003

2006.09.17 08:13 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Anna Kujawa (ania)
To zależy przede wszystkim od ilości grzybów i pogody. W suszarce elektrycznej mozesz też suszyc owoce, warzywa i zioła.
Ale sam chyba musisz sprawdzić, czy to dobry pomysł :-)

#0

2006.09.23 09:14 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Ewa Zwierzyńska
można kupić od reki świetne suszarki do grzybów w sklepie internetowym
www.allegro.pl

#0

2006.09.30 20:01 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

TYGRYS
Witam!
Tym razem grzyby suszyłem w piekarniku z termoobiegiem według informacji podanej przez panią Elmirę Brzowską, z tym że suszyłem je na drucianej półce, nałożone na patyczki. Temperatura suszenia 50 stopni, a drzwiczki piekarnika były odchylone. Grzyby bardzo ładnie się wysuszyły, mają bardzo ładny zapach i ładny kolor.
Dziękuję za informacje i pozdrawiam.
i

#833
od października 2004

2006.10.01 21:10 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
Panie Tygrysie :) :) :)
W swojej wypowiedzi zapomniałam dodać o tych otwartych lekko drzwiczkach kuchenki, ale widzę, że intiucja Pana nie zawiodła i zrobił Pan sam co trzeba :) :) :)

#0

2006.11.01 00:17 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

moni
DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM :)
Dzięki WAM - ("pogaduszkom"), wiem co to właściwie zamieszkało od około 2 tygodni w naszym nowonabyt... mieszkaniu a dokładniej kuchni. Okropne, nieproszone, odbierające apetyt mole!!!
Jestem załamana, mąż też! Nasze meble kuchenne są na balkonie, wszystkie zapasy na jesień (dużo tego zrobiliśmy) w śmietniku, a mój żołądek wywraca się do góry... Nawet ofiarodawca tych moli wydaje się być znany! To są grzyby suszone z których wylatywały "paskuctwa" po otwarciu torebki (szczelnie zamkniętej). Moja córka (6 lat) czuje się okropnie. Jadła pyszne płatki śniadaniowe, które mieściły się jak zawsze w słojach z metalową pokrywką - produkt IKEA, ale niestety pod przykrywką również larwy w tych kokonach były a dokładnie jedna! w słojach z kaszą wiejską też były! i jak się tam dostały...??? Dziś jedliśmy w restauracji,... Ciągle robimy generalne sprzątanie, idę myć... wszystko myć, pozdrawiam:) Jakie dokładnie są to rośliny bagienne? Może jest jeszcze coś co je odstrasza?

#131
od lipca 2004

2006.11.01 09:01 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jerzy Staroń (preskaler)
Roślina ta nazywana jest "Bagnem"! Bagno rośnie w postaci niskich krzewów z rodziny wrzosowatych (trochę wyższych od czarnej jagody) a listki ma bardzo wydłużone w ciemnozielonym kolorze i dość grube. Rośnie na podmokłych (bagiennych) terenach leśnych. Myślę, że jednaj bardziej dostępna będzie naftalina. Ma ona jednak zdecydowanie mniej przyjemny zapach.
i

#861
od października 2004

2006.11.01 17:36 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
Myślę, że można spróbować jeszcze ziele o nazwie "Wrotycz" (Tanacetum vulgare). Pełno tego wszędzie.
Mam dobre doświadczenia z tą rośliną.

Wygląda tak:

http://www.atlas-roslin.pl/gatunki/Tanacetum_vulgare.htm

#4304
od maja 2003

2006.11.02 09:45 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Anna Kujawa (ania)
Bagno jest pod ochroną.
Wrotycz - jak najbardziej można stosować.

Nie ma rady chyba - trzeba bardzo starannie "odrobaczyć" całą kuchnię, a potem dbać o przechowywanie produktów w szczelnych opakowaniach - i sprawdzać kupione w sklepach - czasem mają nieproszonych lokatorów.
i

#810
od czerwca 2005

2006.11.02 12:32 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jacek Kalisiak (phalops)
Pozwolę sobie wtrącić dwa zdania.
Te mole to tak samo piękne motyle jak i te, które podziwiacie na łące. To obrzydzenie wywołane molami jest objawem separowania się człowieka od przyrody. Oczywiście ja też mam pewne odruchy, nad którymi nie potrafię zapanować, ale od kiedy interesuję się nieco bardziej otaczającym mnie światem przyrody, coraz mniej zjawisk mnie brzydzi. (Częściej brzydzi mnie to, co potrafią niektórzy ludzie – tak na marginesie.)
Po drugie, oczywiście nie namawiam do jedzenia produktów, w których rozwijały się mole czy inne stworzonka, jednak jeżeli biorąc taki produkt do użycia nie zauważyłaś jego pogorszonej jakości, to prawdopodobieństwo, że będzie on szkodliwy jest raczej minimalne. Tym bardziej mole nie mogą być pasożytami człowieka, jeżeli więc jakiegoś zjedliście w postaci larwy, to posiłek miał po prostu nieco więcej białka. ( W wielu kulturach ludzie jedzą dziwniejsze rzeczy.)
Oczywiście kuchnię trzeba doprowadzić do porządku, ale może bez nadmiernego obrzydzenia?
i

#25
od września 2006

2007.10.05 20:12 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Adam P (sap30)
Wracając do tematu suszenia - mam pytanie następującej treści :
Kiedy grzyb można uznać za wysuszony :
a) kiedy jest łamliwy, w palcach łatwo się kruszy
b) kiedy jest suchy, ale przy tym jest jeszcze lekko elastyczny ; trochę "poddający się" inaczej mówiąc - nie łamiący się, nie pękający
Ponieważ słyszłem o obu wersjach, dlatego pytam Was jak wy to robicie, aby wybrać lepsze rozwiązanie.

#162
od lipca 2004

2007.10.05 23:57 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jerzy Staroń (preskaler)
Ja suszę do przesadnej kruchości bo i tak po pewnym czasie własności higroskopijne tego suszu spowodują wchłonięcie wilgoci z powietrza i grzyby zrobią się trochę elastyczne. W zasadzie jednak zamykam je w szczelnie zakręcanym słoju lecz po kilkukrotnym dosuszaniu. Na przykład podstawowe suszenie trwa 12 godzin, robię przerwę 12 godzin i znów suszę przez 4 godziny. Przerwa znów 12 godzin i suszę 2 godziny. Po takim kilkakrotnym dosuszaniu, jeszcze ciepłe ładuję do słoja i szczelnie zakręcam.

#1
od października 2007

2007.10.06 14:06 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Romuald Bela (rombel)
Powiedzcie cos o robaczkach, ktore moga sie pojawic w trakcie suszenia
i

#26
od września 2006

2007.10.06 18:51 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Adam P (sap30)
Dzięki za odpowiedź preskaler.
A co do robaczków, to ja suszę zdrowe grzyby, a te z robaczkami lądują w koszu.
i

#938
od października 2004

2007.10.07 17:20 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Elmira Brzozowska (elma)
Radziłabym jednak wystudzone ładować do zakręcanych słoi. Ciepłe zawsze wydzielają jeszcze troszkę pary co może powodować wilgoć w słoju.

A jeśli chodzi o robaczki, to zdarzają się nawet w pozornie zupełnie zdrowych grzybach. NA to nie ma rady. Większość z nich ucieka jak robi się im za ciepło i za ciasno...
JA też suszę raczej te zdrowe :o)))

#3
od września 2006

2007.10.08 08:47 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Piotr liss (foxx)
Ja wrzucę też swoje trzy grosze co do robaczków. Otóż odkryłem super sposób na pozbycie się ich co pozwala ususzyć wszystkie grzyby. Wystarczy kupić pojemniczki próżniowe (pompką wypompowuje się powietrze). Wszystkie robaczki giną z powodu braku tlenu (na 5h żaden nie umie wstrzymać powietrza :D ). Zauważyłem jeszcze jedną prawidłowość, otóż po wypompowaniu powietrza robaczki wychodzą na zewnątrz i giną albo na kapeluszu albo na ściankach pojemnika. Ułatwia to suszenie grzybków bez dodatkowej porcji protein mięsnych.

Pozdrawiam

#16
od marca 2007

2007.10.11 09:08 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Piotr Józefowicz (yousek)
Apropo suszenia, widze że temat suszarek do grzybów był juz poruszony i jako uzytkownik takowej mogę smiało ją wszystkim polecić-suszarka wygrywa z wszelkimi metodami takimi jak piekarnik z termoobiegiem czy sznurki na grzejniku itp.Grzybki suszą się w odpowiedniej temperaturze na przewiewnych sitach i co najwazniejsze nie da rady ich spalić.Ale pomysł z suszarnia zrobioną z farelki tez się sprawdza szczególnie gdy do suszenia jest cała góra grzybków;-)

#1
od października 2016

2016.10.18 10:36 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Jakub Radomski (smoken18)
Witam.
Naczytalem sie troche na temat suszenia i przechowywania grzybow. Fajne informacje.
Mam pytanko:
Zrobilem sobie blaszany domek z wywietrznikami, ktory ma sluzyc do suszenia grzybow, od znajomego za pare groszy odkupilem piec grzewczy mieszkaniowy, ktory ma suszyc grzyby. Dla sprostowania uzywam do pieca nafty ale bezzapachwej. Po sprawdzeniu wszystkiego wydajem mi sie ze bedzie spoko. Umiescilem maly wiartak, ktory ma regulowac przeplyw powietrza w celu odwodnienia grzybow. Temperature moge kontrolowac bez problemu. Kupilem jeszcze przejsciowke z 230 na 12 volt, troche kosztowalo ale zwroci sie. Zrobilem po 9 lezysk z kazdej strony. Wygladaja jak kratka w piekarniku z tym ze wykonane jest z debu dla lepszego zapachu. A srodek lezysk jest wypelniony firanka, takze jest przewiew. Co myslicie o tym? Pozdrwiam Kuba
i

#2979
od marca 2010

2016.10.18 18:58 Edytuj wypowiedź Usuń wypowiedź

Beata Łyszkowska
Jakbyś jakieś zdjęcie wstawił, może można by skomentować. Ja tego nie widzę. Nie jestem też pewna, czy spaliny z nafty dobrze robią grzybom.
« Poprzedni Następny » bio-forum.pl « W kuchni « Archiwum «
Czy jesteś pewien/pewna, że masz coś (rzeczowego) do dodania?

Główna Ostatnia doba Ostatni tydzień Szukaj Instrukcja Kopiuj link Administracja
ta strona używa plików cookie — więcej informacji